Bo kretyny to też ludzie!
Moja babcia jest w świetnej formie, ale wszystkie sąsiadki, z którymi była zżyta poumierały i postanowiła zamieszkać w domu spokojnej starości żeby mieć towarzystwo. Byłam u niej w odwiedzinach i zaprosić ją na swoje wesele. Nie wiem co mi uderzyło do głowy, ale wręczając jej zaproszenie powiedziałam: "Mam nadzieję, że dożyjesz". Babcia się obraziła i ja jej się wcale nie dziwię. YAFUD
Moja żona zrobiła prawo jazdy w wieku 50 lat. Jestem z niej dumny, ale jednocześnie nie rozumiem jakim cudem udało jej się zdać, za pierwszym podejściem, bo jest katastrofalnym kierowcą. Zanim zaczniecie mnie wyzywać od szowinistycznych świn, itp. weźcie pod uwagę, że uprawnienia odebrała 3 tygodnie temu i w tym czasie została już zatrzymana 4 razy przez policję. Kazano jej dmuchać w alkomat i dwa razy zrobiono jej narkotest. Po stwierdzeniu, że nie jest odurzona dostała jeden mandat i 3 upomnienia. YAFUD
Moja teściowa uwielbia peruki. Podczas ostatniej wizyty położyła jedną z nich na brzegu wanny. Ja o tym nie wiedziałam, nie zwróciłam uwagi, że się zsunęła do środka. Poślizgnęłam się na niej i złamałam biodro. YAFUD
Córka odrabiała pracę domową z języka polskiego i miała podać jak najwięcej pleonazmów ("masło maślane" itp.). Ja z uśmiechem na ustach podpowiedziałam jej "piękna mama", a ona mi na to: "no nie mamo, przecież to oksymoron!" (zestawienie wyrazów o przeciwstawnych znaczeniach). YAFUD
Od dłuższego czasu nie podobam się sobie i postanowiłam to zmienić - zaczęłam dietę żeby zrzucić parę nadmiarowych kilogramów. Na początku moja mama mnie wyśmiewa, później twierdziła, że zaraz mi przejdzie, a od paru dni rozkłada moje ulubione czekoladki i cukierki po całym mieszkaniu, żeby sprawdzić jak mocno jestem zmotywowana. Cieszę się niesamowicie, że mam taką wspaniałą matkę, która tak aktywnie mnie wspiera i dopinguje. YAFUD
Kiedyś na pewnej niefortunnej imprezie zdarzyło mi się dostać pare razy po twarzy. Na następny dzień opuchlizna na nosie, przez następne 24h nie zeszła, więc udałem się na SOR laryngologiczny. Okazuje się że w Warszawie każdego dnia prowadzony jest on w zupełnie innym szpitalu. Szpital 1: Przyjeżdżam, godzina 18. "Przyjmiemy Pana najwcześniej o 2:30, najlepiej jak przyjdzie Pan jutro rano do następnego szpitala w kolejce do dyżuru. 3h dojazdów w plecy. Szpital 2: Docieram na miejsce o godzinie 5:50, rejestracja od 6. Niestety przez brak oznakowania gdzie rejestracja się znajduje, udaje mi się zarejestrować dopiero o 6:15. Na godzinę 10. Lekarz(internistka) ma być w szpitalu o 8. Pod drzwiami kolejka, lekarka dociera o godzinie 10 i zaczyna przyjmować pacjentów z godziny 8. Do gabinetu wchodzę o 13. Skierowanie na rtg, tam uwnieli się bardzo szybko, o 14 po badaniu i obejrzeniu zdjęć jest diagnoza - brak złamania, krwiak w nosie, opuchlizna zejdzie. "A ta kreska na zdjęciu? - to zakłócenie." Założona tamponada, zmieniać codziennie na sorze przez tydzień. Szpital 3: Godzinowo to samo, tym razem również lekarz internistka. Mowię o co chodzi, Pani zagląda do zdjęcia, stwierdza że złamania rzeczywiście nie ma, ale nie ma również i krwiaka, a także śladu żeby kiedykolwiek tam był. Tamponada zbędna, ale co z opuchlizną? Powinna była zejść na dwa dni po urazie. Przyjechać jutro na kontrolę jeśli dalej nie zejdzie. Tamponada out. Szpital 4: Godzinowo podobnie, również przyjmuje internistką. W ostatniej chwili przed moim wejściem idzie jednak na przerwę, ponieważ do szpitala przyjechala lekarka ze specjalizacją laryngologiczną.(wreszcie!) Wchodzę, opisuję sytuację. "Miał Pan prosty nos? - tak - skierowanie na tomografie, po otrzymaniu wyników proszę wejść bez kolejki" Przynoszę zdjęcia, Lekarka zerka dosłownie przez 10 sekund i mowi: "złamanie w 3 miejscach, zgadza się Pan na nastawienie nosa? - tak" Jeden ruch w lewo, drugi w prawo, podważenie łopatką i po dosłownie 2 minutach cud - oddycham! Reasumując, roboty ze mną było na godzinę, włącznie z tomografią. Straciłem z dojazdami jakieś 50 godzin w ciągu 4 dni. A wystarczyło żeby zajął się mną ktoś kto wie co robi. YAFUD
Pracuję na kasie w hurtowni. Po roku pracy dostałem swój pierwszy awans. Szkoda tylko, że nie wiąże się to z podwyżką. Przeniesiono mnie z kasy numer 2 do kasy numer 4. Jestem z siebie taki dumny - w końcu nie każdemu udaje się od razu przeskoczyć dwa stanowiska "wyżej". YAFUD
Przyłapałam naszego roczniaka jak grzebie w misce ze śmieciami (mamy taką roboczą miskę w kuchni) i jak tylko zamierzał wziąć śmiecia do ust stanowczo zainterweniowałam. Obok stał małżonek i spokojnym tonem powiedział: "Daj mu, niech się przyzwyczaja do Twojego gotowania". YAFUD
Jechałem do pracy w zatłoczonym tramwaju. Obok mnie stała staruszka i pociągała nosem. W końcu wyciągnęła chusteczkę, wysmarkała się porządnie i schowała ją do kieszeni. W drodze z przystanku do biura chciałem zapalić. Wkładam rękę do kieszeni, a tam osmarkana chusteczka... YAFUD
Nasz 8-letni synek dostał od dziadków parenaście małych króliczków z czekolady. Codziennie po obiedzie pozwalamy mu zjeść jednego. Po paru dniach zauważyłem że zawsze zjada je od strony nóg i zapytałem dlaczego. Odpowiedział, że jeśli zjadłby najpierw głowę, to króliczek od razu by umarł i nie czułby bólu, który mu zadaje, a on chce żeby króliczki cierpiały. Autentycznie zacząłem się bać własnego syna. YAFUD