Bo kretyny to też ludzie!
Byłam dzisiaj na rozmowie o pracę. Szło mi naprawdę nieźle aż do chwili kiedy chciałam napić się wody. Zakrztusiłam się tak mocno (chyba z nerwów miałam ściśnięte gardło), że aż mi się cofnęło śniadanie i zwymiotowałam do śmietnika mojego niedoszłego szefa. YAFUD
Był rok 1990, ja miałem wtedy 6 lat. Jakoś mniej więcej o tej porze roku młodszy kolega Adaś (5 lat) wyciągnął mnie z domu pod pretekstem wyjścia do delikatesów i zakupu słodyczy:). Okazało się wtedy, że Adaś z jakiejś tam okazji dostał parę tysięcy złotych (było jeszcze przed denominacją, nie że taki bogaty) i postanowił je dobrze spożytkować. Zanim jeszcze dotarliśmy do miejsca docelowego oznajmił, że podwędził zapałki tacie i zamierza również kupić papierosy, aby poczuć smak dorosłości:). Adaś bał się jednak spróbować "dorosłości" samemu, więc zgodziłem się zapalić pod warunkiem, że on będzie kupował. W delikatesach kolega gładko skłamał, że chce kupić papierosy dla ojca, bo inaczej ojciec go zbije. Czasy były zupełnie inne, więc pani sprzedawczyni po szybkim zlustrowaniu Adasia od góry do dołu wydała jemu lizaki-serduszka i papierosy Morskie! Oczy od razu nam się zaświeciły, a ręce zaczęły drżeć, jak alkoholikowi na ciężkim głodzie, żeby tylko jak najszybciej zapalić. Ostatecznie za naszą kryjówkę posłużyły niedalekie krzaki Śnieguliczki białej, które były wtedy tak powszechne, jak rower Wigry 3 wśród miłośników pedałowania. Jako że krzaki nas dobrze ukryły, przykucnęliśmy i odpaliliśmy po papierosie, później drugim. Po trzecim zrobiło mi się niedobrze i powiedziałem, że muszę iść do domu. Adaś był tak "podjarany" faktem palenia, że nie potrzebował już do tego towarzystwa i postanowił sam kontynuować. Dalszą część znam już tylko z opowiadania kolegi, który dopiero kilka tygodni po wydarzeniu mi opowiedział, jako że został tymczasowo uziemiony, ale o tym za chwilę. Adaś zafascynowany nowym doznaniem odpalał praktycznie papierosa od papierosa. Po ósmym, czy dziewiątym i jemu zrobiło się niedobrze. Niestety zostało jeszcze sporo, a wiedział, że jak się pokaże w domu z paczką, to dostanie niesamowity łomot, bo pomimo że matka Adasia była kobietą słusznej wagi, to nie miała problemu z podnoszeniem ręki łatwo i często:). Nie wiem czemu kolega nie pomyślał po prostu o wyrzuceniu reszty, ale koniec końcem wypalił wszystkie 17! Zanim doszedł do domu (raptem 500m), zwracał trzy razy:). W domu pomimo stanu mocno chorobowego nie "upiekło się". Adaś dostał w3.14erdol jak nigdy wcześniej i nigdy później, a sporą skalę porównawczą miał:), bo matka co prawda papierosów nie znalazła, ale bez problemu wyczuła. Można by powiedzieć, że kolega przepowiedział w delikatesach własną przyszłość, papierosów ojcu nie przyniósł i baty dostał:). Ta lekcja oduczyła nas palenia na całe życie, nawet w okresie buntu młodzieńczego. YAFUD
Od długiego czasu szukałam pracy, w końcu zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Wszystko poszło dobrze i miałam stawić się za dwa tygodnie w pełnej gotowości i po badaniach. W miedzy czasie dzieci mojej siostry postanowiły przygarnąć jakiegoś wirusa. Moja cudowna siostra uznała, że rezygnowanie z coweekendowych spotkań moich dzieci z jej dziećmi byłoby marnotrastwem, nie informując mnie, że jej dzieci są chore (były chore już od czwartku), po prostu przyjechała w sobotę po moje i zabrała je do siebie jakby nigdy nic. Niewiele trzeba było czekać na efekty tegoż spotkania... Modliłam się, bym nie załapała i wspomagałam się witaminami, ale niestety... w dzień, w którym miałam stawić się do pracy, obudziłam się z gorączką 39 stopni. Powiadomiłam pracodawcę, że jednak trzeba przesunąć termin rozpoczęcia mojej kariery w jego firmie. Po południu zadzwoniono do mnie z kadr, że jednak na moje miejsce został już zatrudniony ktoś inny i "od jutra zaczyna". Dzięki, siostro. YAFUD
Zapytałam dzisiaj swojego chłopaka czy wyobraża sobie życie ze mną za 10 lat. On po chwili namysłu powiedział: "Nasz związek jest jak posiadanie psa. W skali życia pies umiera dosyć szybko. Człowiek i pies po prostu nie są stworzeni do bycia razem na zawsze". Nie ma jak to zostać przyrównanym do umierającego psa. YAFUD
Tak się złożyło, że w tym samym tygodniu mój współlokator i ja mieliśmy rozmowę kwalifikacyjną do tej samej firmy na to samo stanowisko. Rano przed jego spotkaniem życzyłem mu powodzenia. On rano przed moim spotkaniem spryskał mi cały garnitur whisky tak, że na kilometr capił alkoholem. YAFUD
Jestem nauczycielem, a w wakacje zazwyczaj dorabiam sobie jako opiekun na koloniach. W zeszłe wakacje byłem świadkiem jak jedna z dziewczyn przestraszyła się osy. Zaczęła wrzeszczeć i uciekać na oślep. Potknęła się i wpadła całym brzuchem w wielką psią kupę. Osa i tak ją użądliła. YAFUD
Obudziłam się i z przerażeniem zobaczyłam, że moja współlokatorka wącha moje majtki. Na swoją obronę stwierdziła, że zapomniała wstawić pranie i sprawdzała czy są czyste, bo chciała mnie zapytać czy jej pożyczę. Wszystko świetnie tylko wąchała gacie, które ... akurat miałam na SOBIE! YAFUD
Mieszkam za granica. Wprowadzialam sie do nowego mieszkania z 2 znajomych. Ja nadal szukam pracy a oni pracuja pn - pt 9 - 5. Pewnego dnia postanowilam pofarbowac wlosy. Siedze w salonie czekam az sie farba przyjmie i nagle wpada 5 mezczyz do mojego mieszkania (2 policjantow, elktryk, pomocnik elektryka i komornik) oznajmiajac ze przyszli odlaczyc prad bo poprzedni wlasciciel nie placil rachunkow. Bylam w szoku bo zupelnie sie tego nie spodziewalam a farba juz byla do zmycia, ale grzecznie wysluchalam o co chodzi i powiedzialam : "dobra, nic nie mozna w tej kwestii zrobic to moze chociaz zmyje farbe zanim mnie panowie odlacza, bo inaczej mi wlosy wypadna" Panowie grzecznie sie zgodzili, wiec stwierdzilam ze skorzystam z stutuacji i od razu je wysusze. Po 20 min wrocilam do salonu gdzie ta gromada cierpliwie na mnie czekala, wreczyli mi jakis papier potwierdzenia odlaczenia i wyszli... zeby wrocic po 2 godzinach i ponownie podlaczyc prad bo - jak sie okazalo - pomylili mieszkania. YAFUD
Od niedawna znowu jestem nianią. Do tej pory miałam do czynienia z wieloma niewychowanymi dziećmi, przerabiałam płacze, fochy, sikanie w majtki, żeby zrobić mi na złość itp. ale młoda przebiła wszystko. Gdy nie chcę spełnić jej kolejnej zachcianki, nie płacze, nie tupie nóżką, nie robi fochów. Z wyższością i stanowczością mówi do mnie jak do służącej "Masz mi się pokłonić i natychmiast spełnić mój rozkaz!". Gdy odpowiadam "Nie jestem twoją służącą", młoda odpowiada "Niedługo zrozumiesz, że żyjesz po to, by mi służyć". Młoda ma 7 lat i podobno tak samo traktuje rówieśników w szkole, przez co prawie nikt jej nie lubi, ma nawet dwóch przydupasów, którzy noszą jej plecak i wyręczają z większości czynności (widziałam na własne oczy, gdy odbierałam ją ze szkoły). Zastanawiam się, co rodzice (lub ktoś inny?) jej kładą do głowy, bo takie zachowanie nie jest normalne. YAFUD
Wracałam zmęczona do domu, kiedy jakiś mistrz kierownicy wypadł z zakrętu swoim passerati prosto na chodnik, którym szłam. Próbowałam uskoczyć, ale i tak skończyło się na 3 połamanych żebrach. Kierowca uciekł, a moi rodzice urządzili mi awanturę, bo nie spisałam numeru rejestracyjnego. YAFUD