Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<michno> ok, zaraz jestem...

2009-10-25 16:30:08 - ID:#957
<michno> ok, zaraz jestem
<eRIZ> ...
<michno> nie zaraz, ale za 40 minut jestem :P
<michno> gdzieś mi się samochód podział
Źródło: http://pr0n.pl/29805



<i> godzina ok. 2;40, rozmowa na gg
<eff> kurwa.. całe życie z debilami.
<izz> ?
<eff> siedzę własnie u ryśka na działce. i temu debilowi sie frytek zachciało. a że to działka to za bardzo tu nic nie ma..
<eff> to je w czajniku robi..
<izz> o.O ?!
<eff> od czterdziestu minut
<izz> ee jak to ?
<eff> no bo wlał olej do czajnika.. ale nie takiego elektrycznego i wziął to na ognisku postawił..
<izz> aha..
<eff> zaraz się dolwiem co z tego wyszło :D
<Levus> Idziemy gdzieś?
<SCars> OK, ale za chwilę.
<Levus> To jak będziesz wychodził z /home/, to napisz ;P
<SCars> ok
<SCars> cd ../, już :D
<sajkoder> mamy hash kurwa... pradu nie bylo i mi sie zjebalo kurwa no jak ja tego nie lubie
<sajkoder> kurwa ja pierdole argharghagrhagrha KURWWWWWWAAAAAAAA
<sajkoder> no dobra, juz? :] on to jedziemy, robimy autoryzacje najsampierw
<sajkoder> tzn tego obsluge polaczenia kurwa no juz to mialem
<sajkoder> ale jak ja nie lubie robic drugi raz tego samego kurwa
<sajkoder> ile razy juz to mi wszystko zjebalo bo nie moglem kurwa drugi raz tego samego
<sajkoder> no kurwa a teraz znowu ale ok zaraz to zrobie jeszcze raz kurwa,
<sajkoder> a tutaj wkleje smieci ze sniffera, i pusc jakas muze za pare minut bedzie ok
<sajkoder> tylko oddychaj kurwa to jest w naszym interesie pizdzielcu
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<mohave>Kurwa...wyszedłbym gdzieś,ale nie pójdę gdyż ponieważ że bo
<Vince>bo...?
<mohave> bo mam problem !
<Vince>jaki problem oO
<mohave>bo zazwyczaj jak zejde z kompa chociażby na 5 minut to nagle cała rodzina chce coś sprawdzić :D
<Vince>to se hasło załóż i się wyloguj,a jak się spytają o password to powiedz że nie wiesz
<mohave>co ty...zaraz będą ryja drzeć "co to kurwa ?","Mateusz jakie hasło ??!"
<Vince>to powiedz że to Microsoft założył to hasło i ci nie powiedział -,-