<Firena> Czego teraz do kebaba nie wrzucają.
2009-09-07 10:07:31 - ID:#736
<Firena> Czego teraz do kebaba nie wrzucają.
<Firena> "Przyjmiemy osobę do kebaba. CV i zdjęcie proszę zostawić w kebabie"
Źródło: http://bash.org.pl/564087<Firena> "Przyjmiemy osobę do kebaba. CV i zdjęcie proszę zostawić w kebabie"
<tih> "12 turystów z Turcji zostało ewakuowanych z Libii z powodu zamieszek"
<tih> no ja pierdole
<tih> jak można kurwa do Libii jeździć
<tih> mieszkając w Turcji?
<monia> jak to po co?
<monia> NA KEBABA!
<tih> no ja pierdole
<tih> jak można kurwa do Libii jeździć
<tih> mieszkając w Turcji?
<monia> jak to po co?
<monia> NA KEBABA!
<gwiazda> sprawdzam teraz jakieś CV
<gwiazda> jak lepiej napisać "łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi"? bo dla mnie to brzmi, jakby autor wypowiedzi czekał na powrót statku-matki....
<gwiazda> jak lepiej napisać "łatwo nawiązuję kontakty z ludźmi"? bo dla mnie to brzmi, jakby autor wypowiedzi czekał na powrót statku-matki....
<i> do autobusu wsiada dwóch bardzo ambitnych kanarów.. w tym momencie ktoś wybiega przez tylne drzwi.. no to oni za nim.. w końcu go złapali.. zadowoleni mówią do niego:
<kanar1> bileciki do kontorli
<koleś> proszę
<kanar2> przecież masz dobry bilet
<koleś> wiem
<kanar1> to czemu uciekałeś?
<koleś> bo kolega nie miał
<kanar1> bileciki do kontorli
<koleś> proszę
<kanar2> przecież masz dobry bilet
<koleś> wiem
<kanar1> to czemu uciekałeś?
<koleś> bo kolega nie miał
<i> na środku sali wykładowej stoi stolik a na nim pusty słoik, wykładowca wsypuje do niego kamienie
<wykładowca> czy słoik jest pełny?
<studenci> taak!
<wykładowca> otóż nie
<i> wsypuje do połowy piasek
<wykładowca> czy teraz słoik jest pełny?
<studenci> taak!
<wykładowca> mylicie się
<i> wsypuje piasek do całego słoika
<wykładowca> no, teraz słoik jest pełny
<i> wstaje student i wrzeszczy:
<student> pan się myli!
<i> podchodzi do stolika, wyjmuje piwo i wlewa do słoika, a piwo wsiąka w piasek
<student> wie profesor jaki z tego morał? na piwo zawsze znajdzie się miejsce!
<wykładowca> czy słoik jest pełny?
<studenci> taak!
<wykładowca> otóż nie
<i> wsypuje do połowy piasek
<wykładowca> czy teraz słoik jest pełny?
<studenci> taak!
<wykładowca> mylicie się
<i> wsypuje piasek do całego słoika
<wykładowca> no, teraz słoik jest pełny
<i> wstaje student i wrzeszczy:
<student> pan się myli!
<i> podchodzi do stolika, wyjmuje piwo i wlewa do słoika, a piwo wsiąka w piasek
<student> wie profesor jaki z tego morał? na piwo zawsze znajdzie się miejsce!
<soql> budka z kebabami
<soql> wchodzi typ, ze 25 lat, dobrze ubrany, krawat, marynarka, kwiatki, pewnie idzie załatwiać "ważne sprawy" z kobietą
<soql> mówi: dzień dobry, kebaba średniego proszę, tylko bez cebuli, bo na ważną randkę idę
<soql> sprzedawca: a, jak na ważną randeczkę to się robi szybciutko, a jaki sosik dla pana?
<soql> facet: czosnkowy, podwójny
<soql> :f
<soql> wchodzi typ, ze 25 lat, dobrze ubrany, krawat, marynarka, kwiatki, pewnie idzie załatwiać "ważne sprawy" z kobietą
<soql> mówi: dzień dobry, kebaba średniego proszę, tylko bez cebuli, bo na ważną randkę idę
<soql> sprzedawca: a, jak na ważną randeczkę to się robi szybciutko, a jaki sosik dla pana?
<soql> facet: czosnkowy, podwójny
<soql> :f

