Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

<maffy> chyba bede musiała iść się puścić, bo kasy brak ;P

2009-08-28 11:03:18 - ID:#680
<maffy> chyba bede musiała iść się puścić, bo kasy brak ;P
<ulat> może ja Ci zapłacę zebys sie nie puszczała?
<maffy> nie, poczulabym sie jak dziwka
Źródło: http://bash.org.pl/562455


<@v3David> jak bedzie lipa ze spaniem w domku
<@v3David> to ja najwyzej z toba moge..
<@v3David> na jednej pozycji gralismy to nie bedziemy sobie przeszkadzac
<@v3David> tak mysle..
<ZM_Cs3> jo
<ZM_Cs3> pewnie
<ZM_Cs3> na rg wejdziesz i oigadane
<ZM_Cs3> :d
<@v3David> tylko wisz
<ZM_Cs3> pogadane*
<@v3David> jak na dm2 Ci nie rzucalem rg
<@v3David> to w lozku bede dropowal caly czas
<@v3David> slugi w chuj
<@v3David> bo mi sie kumuluje specjalnie
<@v3David> ;>
<@v3David> nie bedziesz narzekal na brak slugow
<ZM_Cs3> :D
<ZM_Cs3> ja bede Ci RL-lki wyrzucał
<ZM_Cs3> :D:D:D:DD:
<@v3David> :D
[czytaj dalej...]
<Demonsthere>NIE MA ZAŁOŻEŃ !!! ! ! ! BUAHAHAHA
<Lemur>lol,mam nadzieje,że nikt nie podgląda ci tej rozmowy przez ramie, bo ja to juz pal licho,ale ciebie rodzina może wziąść za "ubierającego sie alternatywnie" xD
<Demonsthere>Witam tu ciotka Kuby. On chyba własnie poszedł gdzieś z taki panami co mu taki fajny , biały sweterk dali ;)
<Lemur>witam. tu ojciec Dawida. mam do ojca prowadzacego, o. Janusza z radia MarRyja 3 słowa: CH*J CI w DUPE!
<Demonsthere>dobra, koniec bo mi poziom IQ pójdzie robić zamki ze śniegu
<Lemur>a teraz przepraszam
<Lemur>kaftanik mi się rozplątał
<Lemur>moje IQ mi dzisiaj stawiało igloo
<Demonsthere>powoli rozumiem czemu kasia zabrania mi z toba pić
<Demonsthere> ...
<Demonsthere>jak to wyląduje na bashu to cie zadusze gołymi stopami
[ on puscil nowy teledysk Chylinskiej ]
<on> I jak sie podobalo ?
<ona> beznadziejny
[on najwidoczniej rozbawiony reakcja .. choc podziela zdanie]
<on> to kupie plyte i bede ci codziennie puszczal XD
<ona> to ja cie chyba wtedy zostawie


<daro> tera każdy o cukrze gada, cukier i cukier tamto...
<daro> jak słyszę cukier 5zl to mi się rozwala już beret
<daro> w ogóle jak słyszę samo "cukier" to mnie szał dopada zaraz bym kogoś pobił
<daro> i wyobraź sobie mama ci mówi "idź po cukier synek"
<daro> i tu już się lekko zdenerwowałeś, no ale idziesz
<daro> nie wiem gdzie jest ten cukier w tym sklepie wiec pytam ekspedientki o ptasim móżdżku "gdzie są małe słodkie kryształki pozyskane z buraków zapakowane w kilogramową torbę" bo mi już wtedy słowo "cukier" nie chciało przez gardło przejść
<daro> na to głupia ekspedientka mi mówi "chodzi panu o cukier?"
<daro> na co se pomyślałem "nie, o cebule w proszku"
<daro> powiedziała mi gdzie stoi ten pieprzony cukier tłumacząc że nie prowadzą sprzedaży hurtowej
<daro> na co pomyślałem "co mnie to obchodzi? pytałem w ogóle o sprzedaż hurtową ? weź spadaj babo"
<daro> na co ona (nie wiem czytała w moich myślach chyba i powiedziała to żeby mnie bardziej wkurzyć) "wie pan bo teraz cukru mało"
<daro> na co pomyślałem "uderzę ją zaraz i pójdę"
<daro> tak też zrobiłem, znaczy trochę inaczej, poszedłem i dałem sobie spokój, bo wszędzie te kamery
<daro> ide sobie spokojnie do kasy niosę w ręku tą torebkę i nic więcej
<daro> przede mną dwie stare baby każda po 4 kilo cukru w koszyku i paplają jaki to świat jest do dupy
<daro> tu se pomyślałem "weźcie sobie po 150kg cukru wtedy na pewno opuszczą cenę"
<daro> ja nie wiem w ogóle jak był tanio to każdy kupował kilogram, jak jest po 5zl to teraz każdy napieprza po PINCET torebek do domu, a po co tak robić ja się pytam ? żeby drożej był jeszcze?
<daro> w ogóle to po co takiej starej babie cukier? żeby dupa bardziej rosła ?
<daro> ja mam 20 lat i cukru nie używam wcale, a taka stara baba musi nażreć cukru a później jej wali ten cukier na łeb i karetka przyjeżdża, a ja płacę za to, podatki moje marnuje bo żre nie patrzy co i ile...
<daro> albo tłuste zjada i jej cholesterol na łeb wali później się taka przywala o byle co bo miażdżycę ma
<daro> ale jak zapytasz co tam jadła na śniadanie to ci powie panie smalczyk jadłam ze skwareczkami bo zajebisty, a na deser taki torcik sobie kupiłam na targowisku też zajebisty to wciągam cały...
<daro> dobra nie ważne... doszedłem do kasy
<daro> no a tam kasjerka kondoniara mnie pyta "tylko cukier?"
<daro> na co myślę "nie! jeszcze 4 gumowe baseny, wiertarko wkrętarka, 3kg blachowkrętów, 17 telewizorów lcd i pieluchomajty" wszystko oczywiście schowałem, bo nie miałem wcale koszyka
<daro> zapłaciłem... oczywiście prawie "5zł"...
<daro> wróciłem do domu dałem matce ten cukier
<daro> ale bylem już taki zły, że pomyślałem "idę zajarać"
<daro> no i ide sobie przez miasto a tam jakiś koleś do dziewczyny mówi "cukiereczku", no nie wiedziałem czy jego walnąć czy "cukiereczkowi" lampę sprzedać na pysk
<daro> powstrzymałem się bo przecież on głupek nie świadom mojej krzywdy był
<daro> wróciłem do domu chciałem ochłonąć a tu znów na wszystkich stronkach które przeglądam teksty z cukrem
<daro> i już mi ciśnienie podniosło...
<daro> a tera myślę że jeszcze brakuje żeby na youtube pojawił się "zajebisty" filmik z niepełno sprynych spryciarzy (bo niestety normalni to oni nie są...) jak odzyskać cukier z coca coli bo jest taniej...
<daro> skończyłem chyba swoje na szczęście GORZKIE a nie SŁODKIE żale
<kama> nie, nie bede sie z toba kochac marcin:D
<mrtx> No wez, dlaczego?
<kama> bo masz malego :D:D
<mrtx> No wlasnie, nawet nie zauwazysz, to jak?