<Kwiatek> Kumple z roboty namawiaja mnie do przejscia na islam.
2012-02-07 20:18:00 - ID:#5934
<Kwiatek> Kumple z roboty namawiaja mnie do przejscia na islam.
<Marek> Jesteś leworęcznym, brązowym, polskim, Cyganem, który pracuje w McDonaldzie i jeszcze rozważasz przejście na islam? Za łatwo ci się żyje?!
Źródło: http://bash.org.pl/4821048<Marek> Jesteś leworęcznym, brązowym, polskim, Cyganem, który pracuje w McDonaldzie i jeszcze rozważasz przejście na islam? Za łatwo ci się żyje?!
Pewnego razu napisała do mnie moja dobra koleżanka czy bym się z nią nie przeszedł na piwo, akurat nie miałem nic innego do roboty więc odpisałem jej że z chęcią. Umówiliśmy się na określoną godzinę i jeszcze 40min przed spotkaniem napisała mi dokładnie o której przyjeżdża jej tramwaj. Miałem potłuczoną stopę, więc stwierdziłem że też przejadę się komunikacją, oczywiście na tych 2przystankach złapały mnie kanary no i 150zł w plecy, kiedy mnie spisywali dostałem SMS od tej koleżanki że jej nie będzie bo pokłóciła się z matką. Nieziemsko zirytowany postanowiłem wyciągnąć kumpla na piwo żeby od razu do domu nie wracać. Siedzimy w pubie, jednym z wielu ze względu na to że duże miasto i to w dodatku centrum i po jakiejś godzinie wchodzi do tego samego pubu koleżanka z którą się umówiłem razem z grupą jej znajomych. YAFUD
W firmie, w której pracuję, od dłuższego czasu grasuje "złodziej obiadów". Wystarczy schować jedzenie do ogólnodostępnej lodówki, wyjść na godzinkę,by wracając ujrzeć pusty pojemnik. Już nie raz padłem jego ofiarą. Ostatnio zrobiłem sobie wielką porcję gyrosa i przez kilka dni z rzędu zajadałem się w pracy. Pewnego dnia w lodówce, zamiast mojej potrawy, znalazłem wyczyszczony półmisek. Z kumplem z roboty uznaliśmy, że trzeba coś z tym zrobić. Ten następnego dnia wpadł na genialny pomysł i kupił płyn na przeczyszczenie. Dodaliśmy trochę do gyrosa i zostawiliśmy potrawę jak gdyby nigdy nic w kuchni. Chwilę później dostaliśmy wezwanie do banku (awaria systemu - jesteśmy informatykami). Zapowiadała się grubsza robota, więc w drodze zadzwoniłem do dziewczyny (pracuje w tej samej firmie) i poinformowałem, że prawdopodobnie wrócę do biura dopiero przed 16. Biedna dziewoja uznała, że może zjeść moją porcję obiadu, skoro mnie nie będzie przez cały dzień... Do dzisiaj nie wie dlaczego tak "zaszkodził" jej mój gyros... YAFUD
Jestem zakochaną jednostronnie biurwą - on pracuje dwa biurka dalej, ja często muszę z nim współpracować. Na jednym z "spotkań integracyjnych" mieliśmy chwilę szczerości i wyznawaliśmy sobie co nas kręci. Marek wyznał że uwielbia kobiece nogi, ucieszyło mnie to gdyż jestem dumna z swoich prostych nóżek. W efekcie jego wyznania uzupełniłam swoją szafę w zapas drogich legginsów. Przez ostatnie pół roku dzień w dzień ubierałam któreś z nich. Wczoraj finalizowaliśmy dość duży kontrakt, cały dzień przesiedziałam w pokoju z Xero, koło 22 faceci zamówili pizze i wcinali ją w pokoju socjalnym. Między nimi wywiązały się rozmowy na temat kobiet, jeden z nich poruszył temat legginsów. Wszyscy faceci jak jeden mąż zaczęli jęczeć jakie to paskudne one są, jedynie Marek milczał. Gdy wreszcie zabrał głos powiedział: "Legginsy legginsami, ale te kalesony co Aśka nosi dzień w dzień to już przesada, złóżmy się dla niej na jakieś rajstopy i spódnice, bo mam dość oglądania jej dupska". Tak, to ja jestem Aśka. YAFUD
<Rafał> a ty jesteś optymistą, czy pesymstą?
<Rafał> to znaczy dla ciebie szklanka jest do polowy pelńa, czy do połowy pusta?
<Ozi> dla mnie... to wina Polski. Gdyby Śląsk miał autonomię to ze szklanki by się aż wylewało...
<Rafał> ehh, ci autonomiści
<Rafał> to znaczy dla ciebie szklanka jest do polowy pelńa, czy do połowy pusta?
<Ozi> dla mnie... to wina Polski. Gdyby Śląsk miał autonomię to ze szklanki by się aż wylewało...
<Rafał> ehh, ci autonomiści

