Nie mam zwyczaju zabierać autostopowiczów,...
2012-02-01 13:52:01 - ID:#5889
Nie mam zwyczaju zabierać autostopowiczów, ale kilka dni temu zlitowałem się nad jakąś dziewczyną. Było zimno, robiło się ciemno, co mi zależy. Kiedy wysiadała, podziękowała, pożegnała się, pojechałem dalej. Po chwili coś zaczęło w samochodzie dziwnie pachnieć... Dziewczyna zesikała mi się na siedzenie pasażera YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/13912/Kilka dni temu odebrałem z salonu swój nowy samochód. Wczoraj wieczorem wracając z pracy mijałem autostopowicza. Zazwyczaj ze względów bezpieczeństwa nie zabieram takich osób, ale tym razem w samochodzie był także mój kolega więc postanowiłem podwieźć tę kobietę. Pani usiadła sobie za mną i całą drogę miło gawędziliśmy. Podrzuciłem ją w miejsce, o którym mówiła i poprosiłem żeby popatrzyła czy nic nie jedzie zanim wysiądzie. Chwilę później otworzyła drzwi, akurat w momencie gdy przejeżdżał duży dostawczy samochód. Drzwi wylądowały na jego masce. Sprawdziliśmy czy z panią wszystko ok i poszliśmy w stronę zaskoczonego kierowcy drugiego samochodu. W tym czasie dziewczyna którą podwoziliśmy zniknęła razem z naszymi portfelami i dokumentami. YAFUD
Do mojej dziewczyny od jakiegoś czasu przyczepił się kolega ze studiów. Chłopak jest z gatunku tych rozpieszczonych dzieciaków, które cokolwiek sobie wymarzą od razu to otrzymują. Moja dziewczyna kilkukrotnie dawała mu do zrozumienia żeby zostawił ją w spokoju. Nic to nie pomogło więc ja także grzecznie poprosiłem go żeby nie robił problemów. To także nic nie zmieniło. Pewnego razu pojechałem po moją dziewczynę na uczelnie. Ona postanowiła, że wyjdzie przede mnie bo nie chciała siedzieć przed aulą razem z tym chłopakiem. Zaczął ją śledzić i kilkaset metrów od uczelni rzucił się na nią. Na całe szczęście akurat w tym momencie tamtędy przejeżdżałem. Wysiadłem z samochodu i trochę go poszarpałem. Myślałem że to koniec ale kiedy odchodziliśmy zaczął nam grozić i obrażać moją niedawno zmarłą mamę. Nie wytrzymałem, wróciłem się i kilka razy przyłożyłem mu z pięści w twarz i brzuch. Moja dziewczyna była bardzo roztrzęsiona więc postanowiliśmy wracać szybko do domu. Tam po spokojnym zastanowieniu się doszliśmy do wniosku że trzeba to zgłosić na policję. Przed komisariatem spotkaliśmy rzeczonego chłopaka. Okazało się że prosto spod uczelni pojechał zgłosić mój rzekomy napad na niego. Był razem z 4 kolegów którzy zgodnie zeznali iż śledziłem go, zaatakowałem, a potem kiedy oni pojawili się uciekłem i razem z dziewczyną wymyśliłem całą historię. Odbyła się rozprawa sądowa, na której zeznania dwójki biednych studentów przegrały z historyjką syna lokalnego biznesmena i 4 jego kolegów, również z "dobrych domów". Całość zakończyła się 2 latami w zawieszeniu i spapranym życiorysem. YAFUD
Wracając wczoraj samochodem z moją matką, zauważyłyśmy autostopowiczkę. Mama zaproponowała jej podwiezienie, a mi kazała przesiąść się do tyłu. Dziewczyna wsiadła. Ja nie zdążyłam. Matka odjechała, zostawiając mnie na przystanku. YAFUD
Moja dziewczyna była bardzo zaborcza jeśli chodzi o sprawy łóżkowe. Rzadko się kochaliśmy, żeby to zrobić musiałem ją prosić, nigdy nie było tak że sama wyszła z tą inicjatywą, zawsze kochaliśmy się w tej samej pozycji przy zgaszonym świetle. O seksie oralnym nawet nie miałem co marzyć. Wczoraj kumpel z pracy powiedział że przeleciał super laskę, że było zaje... świetnie robi loda i w ogóle. Co kilka dni słyszałem podobne historie od niego. Zazdrościłem mu trochę, że mimo tego , że jest wolny to puka fajne panienki aż do momentu kiedy nie przyłapałem go z moją dziewczyną w łóżku YAFUD
W poniedziałek zawiesiłem się w czasoprzestrzeni. Nienawidzę poniedziałków chyba jak każdy wiec odliczam nieszczęsne godziny i byle szybko do domu. Akurat w ten poniedziałek pewien informatyk postanowił mi podrasować komputer i chciał coś tam wgrać. Wszystko wyglądało ładnie i pięknie, tak więc podziękowałem mu i dalej spokojnie sobie pracuje. Patrze, a tu godzina 14.14 na zegarku w komputerze. Łał! jeszcze 3 godziny i do domu. Tak więc zabieram się za papierkową robotę, która wciągnęła mnie na dobre 2 godziny... tak przynajmniej myślałem. Patrze na zegarek a tu 14.14 ! Nie zorientowałem się, że to ta sama godzina tylko pierwsza myśl jaka się pojawiła to "jak ten czas wolno zapierdala" no to dalej sobie pracuje. Praca tym razem pochłonęła mnie na bardzo długo. Zerkam na zegarek a tu zgadnijcie która godzina ? 14.14... Okazało się, że faktycznie była 21. Firma zamknięta a na korytarzu włączona czujka ruchu. Na miejscu policja bo zawył alarm, telefon od szefa i opierdol a w domu to ja byłem koło 23. Jeszcze tylko kilka godzin i znowu do pracy !! YAFUD

