Pracuję jako agent cyfry , praca...
2012-01-27 18:39:01 - ID:#5850
Pracuję jako agent cyfry , praca niewdzięczna, chodzę po ludziach i namawiam ich na zakup. Zazwyczaj gdy wchodzę do czyjegoś domu,żeby rozładować atmosferę rzucam tekst w stylu " proszę się nie obawiać - nie jestem świadkiem Jehowy", po grobowych minach lokatorów i ich skromnych ubraniach wywnioskowałem że tym razem żart nie chwycił... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/12271/Zapowiadał się wspaniały weekend. W sobotę w Warszawie miał odbyć się koncert jednego z moich ulubionych zespołów. Wraz z grupą znajomych przejechaliśmy autem kilkuset kilometrową drogę z Krakowa. Doskonałe humory nie opuszczały nas do momentu dotarcia pod klub, w którym odbywał się koncert. Zamiast podnieconego tłumu fanów oczekujących na otwarcie drzwi, zastaliśmy parę osób o grobowych minach i zdenerwowanego organizatora, który tłumaczył każdemu, iż koncert jest odwołany. Powód? Zespół jadąc naszymi wspaniałymi autostradami przygotowanymi na EURO został zmuszony do zjechania na objazd, który był kompletnie nieprzystosowany do poruszania się autobusem takim jak ich i utknął gdzieś w szczerym polu. Dla nas za popsuty humor i zmarnowany czas oraz pieniądze na paliwo, dla zespołu za popołudnie spędzone na polu, dla ludzi odpowiedzialnych za nasze drogi YAFUD.
<Marvin> mam nowy sposób na świadków Jehowy
<Marvin> gdy zapukali do mych drzwi, wziąłem swojego kota na ręce i otwierając drzwi powiedziałem do nich z wyrzutem
<Marvin> przepraszam bardzo, ale przeszkadzają mi panowie w posiłku
<Marvin> gdy zapukali do mych drzwi, wziąłem swojego kota na ręce i otwierając drzwi powiedziałem do nich z wyrzutem
<Marvin> przepraszam bardzo, ale przeszkadzają mi panowie w posiłku
Pracuję z koleżanką na stanowisku które nazywa się dumnie "Przedstawiciel handlowy w terenie", czyli po polsku akwizytor. Chodzimy we dwójkę po domach i próbujemy wciskać ludziom ubezpieczenia. Praca trudna i niewdzięczna. Niedawno drzwi otworzył nam jakiś młody chłopak, gdy koleżanka zapytała go czy możemy wejść do środka i przedstawić ofertę, odpowiedział (chcąc zapewne zażartować) - "Ty tak, ale Twój kolega (tu wskazał na mnie palcem) niech poczeka na zewnątrz". Jestem dziewczyną. YAFUD
Na samym końcu osiedla w niedużej dolince stoją 3 domy. Jeden z nich należy do mnie, pozostałe do rodziny Ewangelickiej i jakiegoś Świadka Jehowy. Nasze trzy rodziny nie są zbyt zamożne i kiedy parę miesięcy temu wylała pobliska rzeczka nikogo z nas nie stać było na remont. Mieszkańcy każdego z domów, łącznie ze mną, przenieśli się na wyższe piętra. Po tygodniu w domu Świadka pojawiło się bardzo dużo ludzi w ubraniach roboczych. Parę dni później to samo zaczęło się u Ewangelików. Poszedłem z żoną do każdego z nich zapytać skąd wzięli pieniądze na odbudowę. Okazało się, że to ich współwyznawcy zrobili składkę i zaczęli im pomagać. Poszedłem więc do księdza z prośbą o pomoc. Dał mi obrazek z Marią i powiedział, że będzie się modlił za to żebyśmy szybko wyremontowali nasz dom. YAFUD

