W zeszły weekend wybrałam się z...
2012-01-24 18:12:01 - ID:#5816
W zeszły weekend wybrałam się z moim lubym, jego siostrą, jej mężem i ich niespełna dwuletnim dzieckiem na obiad w znanym fast foodzie.Mały co chwila psocił, aż w końcu przewrócił na ziemię praktycznie wszystko to, co leżało na stoliku. Chcąc pomóc w "wychowywaniu", nachyliłam się nad małym i spytałam, czy jest z siebie dumny. Dostałam w twarz od dziecka. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/13389/W moim rodzinnym domu jest zwyczaj celebrowania Nowego Roku uroczystym obiadem. Po raz pierwszy przyjechała moja siostra z mężem i 4 letnim synkiem. Mieszkają w Szwajcarii, mały tam chodzi do przedszkola. Opowiadał, że dużo malują farbami, zamiast pędzla używa się palców. Kiedy wszyscy byliśmy w kuchni, mały postanowił pokazać swój talent. Tuż przed przyjściem gości wysmarował obrus i krzesła potrawami stojącymi już na stole. Bo było mało kolorowo. Po jego "poprawkach" wszędzie dominował kolor czerwony z buraczkowej surowki... YAFUD
Mam 16 lat, dzisiaj na lekcji niemieckiego tłumaczyliśmy zdania z podręcznika i jedno z nich nauczyciel podsumował tak: "to jest oczywiste, że gdyby zapytać matkę kto jest najpiękniejszym, najwspanialszym dzieckiem świata, to ona odpowie, że to właśnie jej dziecko". Postanowiłam dla żartów spytać o to w domu. Mama powiedziała, że takim dzieckiem jest nasz mały sąsiad. YAFUD
Wczoraj zostałam ‘awaryjnie’ na godzinę z czteroletnim dzieckiem sąsiadów. Składaliśmy z małym szopkę bożonarodzeniową, dopytuje mnie o poszczególne figurki opowiadam zgodnie z tradycją, w końcu pyta po co w stajence były owieczki? Więc mówię, że było zimno i chuchały na Jezuska żeby nie zmarzł. Aha odpowiada, dalej pyta po co był Józef itd. Minęło pół godziny zmieniliśmy dawno temat, wchodzi jego matka a mały pokazuje nasze dzieło i od razu woła: „Mamo, mamo a Józef w stajence to dmuchał owieczki” YAFUD
W zeszły weekend po raz pierwszy miałem spotkać się ze swoimi przyszłymi teściami. Razem z narzeczoną mieliśmy do nich wpaść na sobotni obiad. Przed spotkaniem pojechaliśmy jeszcze do galerii kupić dla nich jakiś prezent. Wracając do samochodu spotkaliśmy na parkingu rodziców mojej narzeczonej. Po krótkiej wymianie uprzejmości ona razem ze swoją mamą wróciły się jeszcze do jednego butiku, a ja zostałem z jej ojcem przed budynkiem. Jak to często bywa w tego typu sytuacjach tematy do rozmowy skończyły się dramatycznie szybko. Szukałem więc jakiegoś, który byłby zabawny i lekki. Zacząłem więc żartować z samochodu stojącego kilka metrów od nas oraz tego jak "głupim" człowiekiem musi być ktoś, kto zakłada do tego modelu takie paskudne felgi. Teść nie ciągnął dalej tego wątku więc uznałem że to go nie ciekawi i szukałem innych tematów. Dopiero gdy wróciły nasze kobiety okazało się, że właścicielem wcześniej wspomnianego samochodu są rodzice mojej narzeczonej. Chyba nie mamy co liczyć na błogosławieństwo teściów... YAFUD
Jestem posiadaczką seicento, na którego wszyscy w mojej rodzinie mówią "mały". Tak ktoś nazwał i sentymentalnie zostało. Jako, że zrobiło się ciepło wczoraj mój narzeczony przyjechał i postanowił umyć mi autko. Podczas mycia zadzwonił jego kolega, z zamiarem wyciągnięcia mojego lubego na jakieś piwko. Na pytanie "co robisz" mój narzeczony odpowiedział "myję sobie małego". YAFUD

