Wracam w sobotę, w południe do...
2012-01-23 14:57:01 - ID:#5806
Wracam w sobotę, w południe do domu z bardzo ciężkimi siatkami pełnymi zakupów. Ręce mi opadają, siatki się rozwalają, ledwo doczołgałam się do drzwi. Dobijam się energicznie, bo nie mam ani siły ani możliwości,żeby wyciągnąć klucze. Po chwili z ociąganiem się otwierają i staje w nich mąż. W gaciach. Zmierzył wzrokiem mnie i siatki. "Może byś mi tak pomógł i wniósł to?!" - mówię podniesionym głosem, ze zniecierpliwieniem. "Doniosłaś tyle to i te dwa metry do kuchni dasz radę". Odwrócił się i poszedł! YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/13353/Byłam w Niemczech i podczas spaceru mijałam dwie dziewczyny. Jedna zmierzyła mnie wzrokiem z góry na dół, po czym powiedziała do swojej koleżanki "Boże, te Niemki to naprawdę są strasznie brzydkie". Jestem Polką. YAFUD
Mój brat chciał ostatnio kupić denaturat (celem dodania go do płynu do spryskiwaczy, żeby nie zamarzał). Poprosił ekspedientkę, podała mu szklaną butelkę. Brat zapytał, czy nie ma w plastikowych butelkach, a kobieta zmierzyła go wzrokiem i powiedziała "Mogę ci kubek plastikowy dać". YAFUD
Byłam z 3 letnią córką na spacerze. W pewnym momencie córeczka wypatrzyła psa który podniósł nogę i obsikiwał ścianę. Córka kucnęła, dosłownie zaglądając mu pod ogon. Po czym wstała, i zbulwersowana aż rozłożyła rączki- powiedziała: "MAMA, TEN PIES NIE MA CIPY!" Pani przechodząca obok zmroziła mnie wzrokiem. YAFUD
W weekendy zawsze mam wolną chatę, ponieważ mieszkam tylko z mamą, która wyjeżdża ze znajomymi na działkę. W sobotę dziewczyna zaprosiła mnie do zoo, wychodząc z domu zapomniałem telefonu, a na randce zgubiłem klucze od domu. YAFUD.
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D

