Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Mój kolega ma brata z lekkim upośledzeniem...

2012-01-18 21:56:01 - ID:#5768
Mój kolega ma brata z lekkim upośledzeniem umysłowym. Mieszka na wsi w gospodarstwie po rodzicach, daje sobie radę trochę pomagają sąsiedzi w miarę możliwości kolega zagląda do niego raz lub dwa razy w tygodniu. Przed świętami dostał od niego telefon żeby przyjechał bo złapał SKRZATA. Zignorował to lecz on nie dawał mu spokoju i cały czas do niego dzwonił że złapał skrzata. Dla świętego spokoju pojechał tam na drugi dzień. Wchodzi do domu, a brat mu mówi, że go zamknął w łazience i podparł deską bo się drze i ucieka. Z ciekawości zagląda do łazienki, a tam siedzi karzełek, którego wynajęła firma i przebrała za elfa żeby roznosił świąteczne ulotki. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/13113/


<GoKuU> A opowiadałem ci o dwóch kolegach, co autobusem na dworzec jechali, jeden biletu nie miał i go kanary złapały?
<Łukash> Nie, opowiadaj.
<GoKuU> No to oni jadą, przystanek przed dworcem wchodzą kanary. Ten pierwszy kolega wyjmuje bilet, legitkę, wszystko OK.
<GoKuU> Ten drugi coś wkręcił, że mu się suwak w plecaku zaciął, i nie może wyjąć biletu i legitki, ale mówi, oni wysiadają na następnym przystanku, na dworcu, niech kanary z nimi wysiądą i sprawdzą, może mu się uda otworzyć ten plecak.
<GoKuU> Kanary się zgodziły
<Łukash> A biletu nie miał? :>
<GoKuU> No nie miał. I są już na tym dworcu, wysiadają, kanary za nimi, i jeden pyta się "dobra, dawaj ten bilet"
<GoKuU> A ten koleżka taki bulwers i na głos na cały dworzec drze jape: "No popierdolony !! Na przystanku będzie kurwa bilet sprawdzał!"
<GoKuU> Kanary się szybko ulotniły ;)
<DakrScream> Ostatnio byłem świadkiem powalającej akcji. Stoję w sklepie w kolejce. Nagle podbiega koleś z produktem (na którym jest dana nalepka o cenie 19 zł). I pyta się ile to kosztuje. Sprzedawca ze stoickim spokojem odpowiada : 19000 zł. Klient na to : eee nie . Tu pisze 19. Nagle sprzedawca wybucha i drze się : TO PO CHUJA PYTASZ??
Do mojej dziewczyny od jakiegoś czasu przyczepił się kolega ze studiów. Chłopak jest z gatunku tych rozpieszczonych dzieciaków, które cokolwiek sobie wymarzą od razu to otrzymują. Moja dziewczyna kilkukrotnie dawała mu do zrozumienia żeby zostawił ją w spokoju. Nic to nie pomogło więc ja także grzecznie poprosiłem go żeby nie robił problemów. To także nic nie zmieniło. Pewnego razu pojechałem po moją dziewczynę na uczelnie. Ona postanowiła, że wyjdzie przede mnie bo nie chciała siedzieć przed aulą razem z tym chłopakiem. Zaczął ją śledzić i kilkaset metrów od uczelni rzucił się na nią. Na całe szczęście akurat w tym momencie tamtędy przejeżdżałem. Wysiadłem z samochodu i trochę go poszarpałem. Myślałem że to koniec ale kiedy odchodziliśmy zaczął nam grozić i obrażać moją niedawno zmarłą mamę. Nie wytrzymałem, wróciłem się i kilka razy przyłożyłem mu z pięści w twarz i brzuch. Moja dziewczyna była bardzo roztrzęsiona więc postanowiliśmy wracać szybko do domu. Tam po spokojnym zastanowieniu się doszliśmy do wniosku że trzeba to zgłosić na policję. Przed komisariatem spotkaliśmy rzeczonego chłopaka. Okazało się że prosto spod uczelni pojechał zgłosić mój rzekomy napad na niego. Był razem z 4 kolegów którzy zgodnie zeznali iż śledziłem go, zaatakowałem, a potem kiedy oni pojawili się uciekłem i razem z dziewczyną wymyśliłem całą historię. Odbyła się rozprawa sądowa, na której zeznania dwójki biednych studentów przegrały z historyjką syna lokalnego biznesmena i 4 jego kolegów, również z "dobrych domów". Całość zakończyła się 2 latami w zawieszeniu i spapranym życiorysem. YAFUD
<diankess> Jezu, matura w przyszlym roku, a ja nie wiem co ze sobą zrobić :< na jakie studia iść, co? co sądzisz o europeistyce? jest to kierunek przyszłościowy???
<holyghost> moj kuzyn to skonczyl i karmi malpy w zoo
<dianess> a socjologia??
<holyghost> moj kumpel to skonczyl i jest listonoszem
<diankess> no a taka polonistyka?
<holyghost> moja siostra to skonczyla i do dzisiaj roznosi ulotki
<diankess> oj taa... a twoj ojciec to co robi? -.-
<holyghost> moj ojciec jest alfonsem i czeka az skonczysz pedagogike
Pewnego dnia miałem pojechać do kolegi, który mieszka w Kostrzynie Wielkopolskim na 17 urodziny. Umówiliśmy się, że gdy podjedzie do Poznania po swoją dziewczynę zadzwoni do mnie i razem pojedziemy na imprezę. Niestety tego samego dnia roznosiłem ulotki i nie byłem w stanie dotrzeć na czas, więc musiałem jechać sam późniejszym pociągiem. Głupi, wsiadłem do złego pociągu, który jechał do Kostrzyna Nad Odrą. Zorientowałem się dopiero w Rokietnicy, a że już nic nie jechało do Poznania byłem zmuszony 30 km iść do domu PO TORACH. Zadzwoniłbym po matkę, ale miałem rozładowany telefon. YAFUD