Moja dziewczyna studiuje w Krakowie,...
2012-01-14 19:06:01 - ID:#5721
Moja dziewczyna studiuje w Krakowie, ja mieszkam w Katowicach, a jej rodzinny dom znajduje się w Kielcach. Razem z 4 innymi dziewczynami wynajmuje malutkie mieszkanko, więc nie ma możliwości abym został tam na noc. Ustaliliśmy więc na początku jej nauki, że w jeden weekend będzie u mnie, a w następny u swoich rodziców. Od początku tego roku studenckiego nie było jej u mnie ani razu bo, jak twierdziła, musiała jechać do rodziców. Znam ich trochę i uwierzyłem w to, bo ten typ ludzi wymaga bardzo wiele uwagi. Dziś zadzwoniła do mnie "teściowa" z pretensjami, że od 3 miesięcy nie puszczam ich córki do rodzinnego domu. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/12308/Przeprowadziłem się niedawno w okolice Rzeszowa, do wioski w której od jakiegoś czasu mieszkają już moi rodzice razem z babcią. Pewnego razu do każdego domu przychodzili świadkowie Jehowy. Dzień był dość zimny, w dodatku padało więc zrobiło mi się ich trochę żal. Zaprosiłem ich do środka, wypiliśmy herbatę i chwilę porozmawialiśmy. Nic to dla mnie nadzwyczajnego bo gdy mieszkałem w mieście to czasami rozmawiałem ze świadkami. Zawsze byli mili, a ja lubię gawędzić z ludźmi którzy mają coś ciekawego do powiedzenia. Ustaliłem z nimi, że jeśli tylko będą w okolicy, a ja będę miał chwilkę czasu to chętnie z nimi znów porozmawiam. Na odchodne, przy furtce powiedziałem im "do następnego razu". Słyszała to przechodząca obok sąsiadka. Po jakiejś godzinie przyszła do mnie moja mama razem z babcią. Urządziły mi awanturę nie z tej ziemi twierdząc, że zapisałem się do "kociarzy", teraz będę razem z nimi chodził po ludziach, a one nie będą miały życia przez sąsiadów. Nie przejąłem się tym zbytnio i szybko zapomniałem o całej sytuacji. Kilka dni później kiedy wróciłem z pracy na ścianie mojego domu były sprayem namalowane napisy "ANTYCHRYST!", "DO GAZU!", itp. Poza tym co kilka dni rano przed drzwiami znajdowałem krzyże i różańce. Policja nie była w stanie ustalić czyja to sprawka, a sąsiedzi stali się dla mnie bardzo nieprzyjemni. Zamontowałem więc na ścianie kilka kamer. Kiedy przejrzałem nagrania okazało się, że w tych nocnych akcjach brało udział pół wsi, w tym moi rodzice i dziadkowie. Dodam tylko na koniec, że dom sprzedałem, a z rodzinką nie utrzymuje już kontaktu. YAFUD
Na początku wakacji pojechałam do mojego rodzinnego domu oddalonego o ok. 100 kilometrów aby odwiedzić rodzinę. Rodzice obiecali odwieźć mnie do domu po tygodniu, ale nuda sprawiła, że postanowiłam wrócić do mojego mieszkania dzień wcześniej. Droga powrotna to najpierw 40 minutowy przejazd busem, a potem ponad godzinna jazda pociągiem. Stację przed moim celem, zauważyłam, że zapomniałam kluczy. Nie całą godzinę później wracałam pociągiem, ryzykując mandatem, bo nie miałam wystarczającej ilość pieniędzy na bilet. Odebrałam klucze i jeszcze raz do pociągu. Odcinek 100 kilometrów przejechałam w 6 godzin, taszcząc mój bagaż. Byłam w domu dopiero późną nocą, a mogłam pojechać z rodzicami samochodem następnego dnia rano. YAFUD
Moja dziewczyna wyjechała razem z rodzicami w Bieszczady na dwa tygodnie. Na jej pocztę mailową miał w tym czasie przyjść bardzo ważny dokument, który musiała wydrukować i zanieść do dziekanatu. Poprosiła mnie abym się tym zajął. W tym celu ustawiliśmy jej konto pocztowe tak aby wszystkie wiadomości, które dostanie były wysyłane do mnie. Pewnego dnia dostałem wiadomość od jej kolegi ze studiów o treści: "Wiem, że miałem to wysłać za tydzień ale wyjeżdżam na święta i nie będę miał jak to zrobić :* wesołych świąt!". W załączniku dodane były zdjęcia. Na początku znajdowały się fotki z jakiejś imprezy, później była dokumentacja upojnej nocy, którą razem z moją dziewczyną spędził ten chłopak. YAFUD
Wybrałam się na całodniową wycieczkę na niewielką górkę. Na parkingu w środku lasu, gdzie oprócz kilku samochodów osobowych stał jeden bus z Krakowa, zaczepił mnie chłopak mówiący po angielsku. Po kilkunastu minutowej rozmowie i po kilkukrotnych przekonywaniach mnie że nie żartuje, dowiedziałam się że gościu jest z Australii, totalnie schlał się w Krakowie a teraz nie wie gdzie jest i jak się tam znalazł. Nie miał polskiej karty do telefonu, miał za to jakieś 20zł. A znalazł się biedaczek 100 km za Krakowem bez możliwości dojazdu tam z powrotem NICZYM bo właśnie zaczęła się niedziela. Dla niego. YAFUD
Pochodzę z "porządnej" rodziny, gdzie nikt nie pali papierosów i nie zażywa w dużych ilościach alkoholu. Pewnego dnia wracam sobie kulturalnie ze szkoły, otwieram drzwi do domu, a tam moja mama w krzyk. "Co ty sobie wyobrażasz, nie tak cię uczyliśmy". Po dłuższej kłótni dowiedziałem się, że moja sąsiadka widziała mnie palącego papierosy. Oczywiście niczego takiego nie było. Próbowałem wyjaśnić rodzicom, że to pomyłka, ale na nic wyjaśnienia skoro owa sąsiadka mnie widziała. Skończyło się na karze 3 tygodni pozbawienia mnie komputera oraz wychodzenia z domu (oczywiście z wyjątkiem szkoły), nie wspomnę już o obrażeniu na mnie całej rodziny. Po 2 tygodniach kary i ciągłych próbach namówienia rodziców, aby porozmawiać jeszcze raz z sąsiadką, tym razem przy mnie, udało się ustalić, że sąsiadka chciała się jakoś zemścić na mnie za to, że podkradałem jaj gruszki w dzieciństwie. YAFUD

