Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Na święta wyjechaliśmy z dziewczyną...

2012-01-11 18:51:01 - ID:#5694
Na święta wyjechaliśmy z dziewczyną do moich rodziców, przez co musiałem pozostawić swoje zwierzę bez opieki. Poprosiłem więc sąsiadkę - ciocię, w nieco podeszłym wieku, by dokarmiała moje zwierzątko na czas naszej nieobecności ("karma stoi przy klatce, wystarczy otworzyć, wsypać i zamknąć). Nie wspomniałem jej tylko, co to za zwierzątko...3 dni po wyjeździe obudził mnie telefon - w naszym domu zalęgły się ogromne szczury, ale udało jej się ubić szczotką przynajmniej jednego - spanikowałem. Spytałem się, czy ten szczur nie miał przypadkiem puchatego futra i długiego, nastroszonego ogona - potwierdziła. Tak, to mój zwierzak. Szynszyla. Gryzoń najprawdopodobniej wydostał się z klatki przez dziurę między prętami i buszował po mieszkaniu. Ciotce wydawało się, że zwierzak siedział w domku w klatce i nawet nie pomyślała o tym, że go tam nie ma. W tym roku skończył 10 lat. YAFUD.
Źródło: http://yafud.pl/13267/


Zaprosiliśmy do nas babcię męża. Nie była u nas kilka miesięcy więc nie wiedziała, że jej wnuk a mój mąż sprawił sobie nowe zwierzątko kilka tygodni temu - szczura. Gdy przywieźliśmy babcie do siebie było już późno i po prostu ta drobna informacja jakoś nam wypadła z głowy. Na drugi dzień wcześnie rano pojechaliśmy na zakupy aby móc coś zrobić pysznego dla naszego gościa. Babcia w tym czasie została w naszym mieszkaniu. Powinniście zobaczyć dumę babci gdy oznajmiała nam, że w "klatce dla ptaszków" zagnieździł się nam szczur i ona go ubiła własnym pantoflem a następnie wyrzuciła przez okno.... YAFUD
Hodowałam kiedyś z siostrą szczura. Często zaniedbywałyśmy sprzątanie w jego klatce. Zapach był dosłownie powalający, ale kochałyśmy to zwierze całym sercem. Pewnego dnia dowiedziałyśmy się, że rodzice znaleźli naszego szczura już sztywnego w klatce. Rozpacz była nieziemska. Mama na drugi dzień do pracy ubrała się na czarno na znak żałoby po ukochanym zwierzaku. Mijały lata... rodzice przyznali się pewnego dnia, że otruli szczura, bo nie dbałyśmy o niego należycie. YAFUD
Musiałam wyjechać na dwu tygodniowe szkolenie, na które wysłał mnie pracodawca. Było to w mieście o 400km oddalonym od mojego. Poprosiłam siostrę, by zajęła się moim chomikiem przez ten czas, żeby dawała mu jeść, zmieniała wodę itp. Siostra się zgodziła i powiedziała, że się nim zajmie. W ciągu tych dwóch tygodni codziennie jeszcze dzwoniłam do niej, dopytując się, czy zajmuje się moim pupilem. Ona twierdziła, że tak, że właśnie dała mu jedzenie i zmieniła wodę. Po powrocie od razu zajrzałam do domku chomika. Zwierzak był wychudzony i nie miał siły się podnieść, tylko nieznacznie się ruszał, w miseczce nie miał ani jednego ziarenka karmy, a woda w poidełku była lekko zielona. Nie patrząc na to, ze byłam głodna i zmęczona, pojechałam z chomikiem do weterynarza. Niestety nie udało się go uratować, odszedł po dwóch dniach. Teraz mam nowego chomika, ale nigdy więcej nie zostawię go pod opieką siostry... YAFUD
Moja mamusia postanowiła odwiedzić na kilka dni mnie i męża w naszym nowym domku. Nie mogliśmy wziąć wolnego na cały ten czas więc przez kilka godzin siedziała sama w domu. Po powrocie zastałam ją stojącą obok ogniska za domem i z niekłamaną radością patrzącą w płomienie. Okazało się, że mama w ramach uratowania nas przed "boskim potępieniem" i poddawaniu się wpływom "szatańskiej unii" spaliła naszą długo zbieraną kolekcję książek fantasy, większość mojej drogiej bielizny (pozostawiła tylko tą "przyzwoitą" - okresową) i wszystkie zbiory filmów mojego męża. YAFUD
W moim mieście zalęgły się pterodaktyle. Skąd wiem? Wnioskuję z wielkości guana które znalazłem rano na szybie mojego samochodu. YAFUD