cisnę
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
Razem z koleżanką wracałam autobusem do domu. Wychodziłam tyłem, żegnając się z nowo poznanymi znajomymi. Nie zauważyłam stopnia i potknęłam się. Pociągnęłam za sobą kasę fiskalną (wartą 4 tysiące), która spadła po schodkach, połamała się i wpadła do kałuży. Zamoczyły się bilety. Zaginął kluczyk, szukaliśmy go przez pół godziny. Następnego dnia okazało się, że wpadł mi do kieszeni płaszcza. Teraz, gdy zdarzy mi się powiedzieć coś głupiego, mój chłopak śmieje się i mówi "teraz wy*ebałaś, jak kasa z autobusu". YAFUD
Tata rozmawiał przez telefon w moim pokoju. Po skończonej rozmowie wychodzi i mówi do mnie : "Ohydne masz te ciasteczka!" Myślę: "WTF? jakie ciasteczka?" Biegnę do pokoju a tam zjedzone pół opakowania kociego whiskasa na odkłaczanie. YAFUD
Ostatnio byłam u kumpla. Postanowiliśmy się wyluzować i wypaliliśmy skręta. Po pół godziny wyprosił mnie z domu tekstem: "Sorry, ale chyba będę miał erekcję". YAFUD
Z racji tego, że niedługo wychodzę za mąż, trzeba by coś zrzucić. Zresztą od dziecka mam tu i ówdzie w nadmiarze, ale na tych parę dodatkowych kilogramów najbardziej cięta jest przyszła teściowa. Pewną sobotę spędzałam u narzeczonego, a że czekał mnie egzamin, uczyłam się sama w pokoju na piętrze - narzeczony i kochana teściowa mieszkają na parterze. Dobre parę godzin siedząc sama wśród książek i notatek, od czasu do czasu podjadałam cukierki - ot, taki słodki odpoczynek w trakcie wkuwania. Przeoczyłam tylko jeden fakt, że zbliżał się wielkimi krokami obiad. Nagle z drzwi pokoju, w którym panował nie lada bałagan, na który składały się notatki, papierki po cukierkach i parę ciuchów na podłodze, wparowała z impetem mama narzeczonego. Obca kobita, a zrobiła mi większą awanturę niż mój tata po ciężkim dniu w pracy! Wyzwała mnie od grubasów i tłuściochów, dodając, że na weselu (o ile do niego dojdzie!) będzie mi cały czas przypominać o tym, że jedzenie to dla mnie samo zło. Resztę cukierków zabrała, a jednego zjadła przy mnie z tekstem: "za dobre dla grubych!" YAFUD

