Parę lat temu wspólnie z mężem...
2012-01-04 18:27:01 - ID:#5624
Parę lat temu wspólnie z mężem budowaliśmy dom. Do konstrukcji dachu wzięliśmy renomowanego, ponoć bardzo dobrego cieślę. W czasie zawierania ustnej umowy cieśla kilkakrotnie podkreślał, że jest tak dobry w swoim fachu, że nie jeździ na reklamacje. Wkrótce przekonaliśmy się co to oznacza. Gdy okazało się, że dach jest krzywy cieśla oznajmił, że nie zamierza przyjechać i go poprawiać. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/12348/Mam całkiem dobry koleżeński kontakt z obecnym chłopakiem mojej byłej, z którą rozstałem się jakieś 8-9 miesięcy temu. Ostatnio w trakcie wspólnej męskiej pogawędki zapytał mnie dlaczego nie oduczyłem rzeczonej dziewuchy sikać do wanny w trakcie kąpieli, co ponoć dla niej od dziecka jest normalnym procederem. Myślałem, że żartuje. Nie żartował. Byłem z nią półtora roku. Często braliśmy wspólne kąpiele. YAFUD
Czas studiów, sesja zimowa... ściślej, sesja poprawkowa. Prawda jest taka, że tylko ja musiałem poprawiać i to w formie egzaminu ustnego. Umówiony byłem z Panią Prof. na konkretną godzinę. Przez korki ona nieco się spóźniła, a ja do czasu jej przyjścia cały czas kombinowałem w głowie jak tu zrobić by się jej przypodobać. No i w myślach huczało na okrągło: "Znajdź z nią wspólny mianownik, znajdź wspólny mianownik!" Wpadła na wydział weszła do gabinetu, leci przed lustro zdejmuje futrzaną czapę i mówi: "Już, już zaraz zaczniemy egzamin, tylko poprawię włosy". Chcąc znaleźć ten wspólny mianownik, nie zastanawiając się na szybko walnąłem: "Aaaa, tak, tak pani Profesor, ja też zawsze zimą po zdjęciu czapki mam tak beznadziejną fryzurę...". Wynik poprawki łatwy do przewidzenia. YAFUD
Pierwszy raz jechałem na wycieczkę szkolną ze swoją nową klasą. Jeden z moich kolegów bardzo długo się opierał przed tym pomysłem i udało nam się go przekonać do wyjazdu dopiero ostatniego dnia zapisów. Powód jego niechęci do wspólnych wypadów był tajemnicą... do czasu pierwszego noclegu. Okazało się, że ów kolega lunatykuje i to w dosyć inwazyjny - tak, to dobre słowo - sposób. Jak to wyglądało? W nocy wykrzykiwał na całe gardło takie rzeczy, że włos jeżył się na głowie ("Arasquel! Arasquel!", "Zabierzcie ode mnie to ścierwo!", "Zdychajcie, zdychajcie wszyscy!") właził nam do łóżek, biegał po pokoju, raz nawet otworzył szafę, zdjął spodnie i... obsikał wszystkie nasze rzeczy. Nauczka na przyszłość - nie należy dotykać lunatyka. Ja i mój złamany nos wiemy o tym aż za dobrze. YAFUD
Moja synowa nauczyła mojego 4-letniego wnuczka, żeby zanosił się płaczem i krzyczał "Ja nie jestem dla ciebie wystarczająco dobry?!" ilekroć spytam się jej, czy zamierzają z synem mieć drugie dziecko. YAFUD
Siedziałam ostatnio z chłopakiem u niego kiedy nagle zaczął dzwonić mój telefon. Odbieram, sąsiad (i zarazem dobry znajomy) narzeka, że moja kicia strasznie się drze pod drzwiami mieszkania (pewnie ojciec wypuścił ją przypadkiem, wychodząc do pracy). Mówię, że się tym zajmę, bo w sumie z chłopakiem mieszkamy blok w blok. Informuję lubego, że zaraz wracam, przedstawiam sytuację i wychodzę. Pod mieszkaniem, oprócz zrozpaczonej kici, czeka na mnie ów sąsiad. Kota wpuszczam do domu, z sąsiadem o czymś gawędzę, najwyżej pięć minutek. Wracam do chłopaka, ale on już na mnie czeka pod blokiem i w krzyk, że on wie, że go zdradzam z tym znajomym, bo mam go w telefonie zapisanego Kochanek (TO NAZWISKO). Tłumaczę wszystko, okej, daje się przekonać. Dwa dni temu znowu awantura, że z Kochankiem na pewno go zdradzam, bo mamy więcej wspólnych znajomych na fejsbuku, więc pewnie się szlajamy razem. Ręce opadają. Może rzeczywiście powinnam go zdradzić. Tymczasem YAFUD

