Hoduję psa, pewnej rzadkiej, ale...
2012-01-01 18:14:01 - ID:#5595
Hoduję psa, pewnej rzadkiej, ale bardzo cennej rasy. Jest on dla nas też swoistym utrzymaniem - płodzi (z odpowiednio selekcjonowanymi partnerkami) szczeniaki, które są sprzedawane potem w bardzo wysokich cenach. Kilka dni temu, musiałem wyjechać z żoną na parę dni, więc zostawiliśmy psa do opieki naszemu bratu. Wystarczyły dwa dni, żeby pies mu uciekł. Szukalismy wszędzie - nigdzie go nie było. W końcu pojechałem do schroniska. Znalazłem tam naszego psa. Niestety - był już wykastrowany. Dodatkowy zarobek w postaci kilku tys. złotych rocznie przepadł. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/11429/Ponad rok temu dowiedziałem się od moich rodziców, że mój pies zdechł. Dziś poszedłem do schroniska na ochotnika i zobaczyłem tam mojego starego psa. YAFUD
Mój syn rozpoczął edukację w szkole podstawowej. W ramach integracji pani zaproponowała, aby każde z dzieci przyniosło swoją ulubioną maskotkę, która daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. W tym dniu dostałam pierwsze wezwanie do dyrekcji, bowiem synek przyprowadził domowego psa. Nie byłoby to może aż takie straszne, gdybyśmy nie mieli psa rasy mastino neapolitano. "Słodziak" waży 60kg i przy juniorze wygląda jak koń. Jednego tylko do tej pory nie wiem - jak przekonał babcię, żeby mu pozwoliła wziąć psa do szkoły? YAFUD
Mam 15 lat. Lubię grać w Simsy. Pewnego dnia wraz z koleżanką jechałam autobusem do szkoły. Rozmawiałam z nią o ww. grze. Niedaleko nas siedziała starsza pani. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
Ja: Wiesz, urodziłam dziecko (w sensie, moja simka urodziła), ale jest strasznie brzydkie i nie wiem, jak się go pozbyć.
Koleżanka: Zagłodź na śmierć.
Ja: Ale nie da się. Opieka społeczna mi je zabierze i już więcej nie będę mogła mieć dzieci (dla tych, co nie wiedzą, taki jest mechanizm gry, jeśli raz zostanie zabrane dziecko, simka nie może zajść w ciążę już).
Koleżanka: To poczekaj aż urośnie. Jak będzie dorosłe, to możesz je zabić i opieka nie będzie miała nic do tego.
Ja: Ok, tak zrobię.
Starsza pani po wysłuchaniu naszej rozmowy zaczęła się drzeć, wyzywać mnie od małoletnich dziwek, dzieciobójczyń i straszyć policją. Nie dało jej się wytłumaczyć, że chodzi o grę.Po chwili uderzyła mnie laską w głowę. Efekt? Głowa do szycia i opuszczone kilka dni w szkole. YAFUD
Na święta wyjechaliśmy z dziewczyną do moich rodziców, przez co musiałem pozostawić swoje zwierzę bez opieki. Poprosiłem więc sąsiadkę - ciocię, w nieco podeszłym wieku, by dokarmiała moje zwierzątko na czas naszej nieobecności ("karma stoi przy klatce, wystarczy otworzyć, wsypać i zamknąć). Nie wspomniałem jej tylko, co to za zwierzątko...3 dni po wyjeździe obudził mnie telefon - w naszym domu zalęgły się ogromne szczury, ale udało jej się ubić szczotką przynajmniej jednego - spanikowałem. Spytałem się, czy ten szczur nie miał przypadkiem puchatego futra i długiego, nastroszonego ogona - potwierdziła. Tak, to mój zwierzak. Szynszyla. Gryzoń najprawdopodobniej wydostał się z klatki przez dziurę między prętami i buszował po mieszkaniu. Ciotce wydawało się, że zwierzak siedział w domku w klatce i nawet nie pomyślała o tym, że go tam nie ma. W tym roku skończył 10 lat. YAFUD.
Pewnego dnia mój mąż razem z teściem zabrali w wózku naszą roczną córkę na spacer. Była to niedziela przed obiadem więc udali sie do ogródka piwnego. Gdy zadzwoniłam do męża, że obiad gotowy zjawił się po 10 minutach. Owszem wrócił, ale zapomniał zabrać córki, która została w wózku w ogródku piwnym. YAFUD

