Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Postawiłem sobie nieduży domek...

2011-12-30 09:57:01 - ID:#5580
Postawiłem sobie nieduży domek na przedmieściach Warszawy. Niestety zaraz po zakończeniu prac miałem zawał serca i następne 4 miesiące spędziłem w szpitalu. Kiedy wyszedłem ze szpitala pojechałem zobaczyć w jakim stanie jest mój dom. Na miejscu okazało się, że mieszka w nim jakaś rodzina. Mieszkańcy utrzymują że podpisali ze mną umowę iż nieodpłatnie im ten budynek udostępnię. Pokazali mi tą umowę jednak podpis na niej jest zupełnie niezgodny z moim podpisem. Wezwana policja nic w tej sprawie nie mogła zrobić. Poszedłem więc do radcy prawnego, jednak jego zdaniem cała sprawa będzie trwać w sądzie kilka lat. Aktualnie posiadając wielki dom muszę mieszkać w hotelu i czekać na rozpoczęcie sprawy w sądzie. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/12137/


Wynajmuję mieszkanie. Jego właściciel często wchodzi bez uprzedzenia i sam otwiera sobie drzwi. Wiele razy okazywałem swoje oburzenie z tego powodu i prosiłem żeby mnie wcześniej uprzedzał. Ostatnio zapomniałem wziąć portfela, ale nie wiedziałem gdzie go położyłem. Wróciłem do domu. Akurat w tym samym momencie przyszedł właściciel. Miałem na głowie kaptur i przeszukiwałem całe mieszkanie, więc wziął mnie za potencjalnego włamywacza. Chciał zajść mnie od tyłu i uderzyć metalowym prętem, który wyciągnął spod płaszcza. A tak się składa, że od 4 lat trenuję aikido, więc łatwo go położyłem. Właściciel ma złamany nos i zwichniętą rękę, a ja nie mam mieszkania i mam sprawę w sądzie. YAFUD
Kiedyś podpisywałem w banku umowę na której bardzo mi zależało. Gdy doszło do składania podpisów pani poprosiła mnie o parafowanie każdej ze stron. - Niech pan postawi na każdej stronie parafkę. Ja zadowolony ze wszystko poszło gładko zastanawiałem się jak się pisze parafka. Przez w czy f. Jakie było zdziwienie pani z banku gdy ujrzała ładnie wykaligrafowane słowo parafka na każdej stronie umowy. Było trochę śmiechu ale kredyt dostałem. YAFUD
Postanowiliśmy z żoną, że się przeprowadzimy do innego mieszkania ponieważ w mieszkamy w kamienicy i wiecznie jest zimno, wilgotno a piec węglowy pochłaniał w cholerę kasy. Wyszukaliśmy z ogłoszenia mieszkanie w bloku, dzielnica dogodna, na fajnych warunkach itp. Zdecydowaliśmy się, że tam się przeprowadzimy. Obejrzeliśmy mieszkanie, poznaliśmy właścicielkę, obgadaliśmy szczegóły i zdecydowaliśmy, że od tego dnia za dwa miesiące się wprowadzimy. Do tego czasu znaleźliśmy już lokatora na naszą kamienicę. Rozwiązaliśmy umowę najmu naszego mieszkania i wywieźliśmy meble do miejsca przejściowego, by kolejny lokator mógł się wprowadzić z własnymi meblami. W dniu podpisania umowy pojawiliśmy się na naszym nowym mieszkaniu, pukamy do drzwi a otwiera jakiś podpity facet i nam oznajmił, że ogłoszenie jest już nieaktualne. Był to mąż właścicielki, również współwłaściciel mieszkania. Nie wyraził zgody na wynajem mieszkania bo pokłócił się z żoną i chciał jej zrobić na złość. YAFUD
Mieszkałem z narzeczoną już przed ślubem. Chcieliśmy zorganizować nasze ostatnie szalone wieczory, czyli panienski i kawalerski. Zabrałem moich dwóch najlepszych kumpli w miasto, a ich żony wraz z moją narzeczoną zdecydowały się bawić w mieszkaniu. Niestety źle obliczyłem budżet i szybko brakło nam pięniedzy, godzina była jeszcze młoda więc postanowiliśmy wrócić na mieszkanie. Dotarliśmy na miejsce, już na klatce schodowej było schłychać głośno muzykę, a z gościnnego pokoju dobiegały piski naszych partnerek. Właściwie nie chcieliśmy im przeszkadzać, ale zaciekawieni tym co robią postanowiliśmy do nich zajrzeć. Dwie z nich - w tym moja przyszła żona - klęczały przed striptizerem i ustami zabawiały się jego przyrodzeniem, trzecia z nich radośnie to filmowała. Zamiast ślubu mamy zatem trzy sprawy w sądzie: dwie rozwodowe i jedna o pobicie. YAFUD


<i> mój bardzo dobry kolega często ma "problemy z policją"
w zeszłym roku po imprezie odwozili go do domu. Stoją u niego przed domem (2 policjantów, on i jego mama) w pewnym momencie jeden z policjantów zauważył na bramie tabliczkę "uwaga, złe psy" i pyta kolegę.
<policjant> jakie pan ma psy ?
<kolega> aa, takie z pałami w niebieskich mundurach
<mama> do domu gówniarzu, jak Ty się odzywasz.
<i> oczywiście ta akcja jak i wiele innych tego typu zakończyła się sprawą w sądzie