Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Wczoraj ukradli mi portfel. Wydawało...

2011-12-29 15:06:01 - ID:#5574
Wczoraj ukradli mi portfel. Wydawało mi się, że mam szczęście bo akurat nie było w nim dokumentów, ale dzisiaj jak szłam do banku po pieniądze, zgubiłam swój dowód osobisty. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/11809/


Jakieś kilka miesięcy temu zgubiłem dowód osobisty, po długim czasie paniki, poszukiwań i przestawiania mebli w końcu wyrobiłem nowy. Dziś leżę sobie na kanapie i bawię się portfelem, nagle poczułem coś twardego. Okazało się, że przez cały czas był w bocznej kieszonce portfela, który codziennie nosiłem przy sobie. YAFUD
Staram się o kredyt na dom, jutro mam spotkanie w banku w sprawie złożenia niezbędnych dokumentów między innymi dokument od pracodawcy o stałym zatrudnieniu. Wczoraj po godzinach pracy na firmowego maila dostałem wypowiedzenie za "utratę zaufania do pracownika". Po nieprzespanej nocy (i zdaniu sobie sprawy, że po zmianie pracy na kredyt będę mógł liczyć w najlepszym wypadku za rok) dzisiaj rano dowiedziałem się, że wypowiedzenie to błąd działu kadr. YAFUD
Parę dni temu, wracając do domu po kilku piwkach, zgubiłem swój portfel. Na drugi dzień, idąc rano do sklepu, zobaczyłem swoją zgubę na trawniku (gdzie w nocy załatwiałem potrzebę). Nie mogłem uwierzyć własnemu szczęściu. Podniosłem portfel i zacząłem liczyć pieniądze, aby sprawdzić czy wszystko się zgadza. Wtedy podeszło do mnie 3 dresików i po prostu zabrali mi ten portfel. YAFUD
Idąc dzisiaj ulicą zobaczyłem leżące 10gr i ucieszony podniosłem je myśląc, że to na szczęście. Kiedy się schylałem po monetę, ktoś świsnął mi z tylnej kieszeni spodni portfel, w którym były dokumenty i 600 zł. YAFUD
Dzisiaj otrzymałem telefon od mojej mamy. Z przerażeniem w głosie, oznajmiła mi, że pocztą przyszło ponaglenie do zapłaty raty spłaty kredytu w wysokości bagatela 2,500 zł (nie brałem żadnych). Powiedziała mi też, żebym poszukał dowodu, bo to mogła się okazać zbieżność nazwisk i że dojdziemy do tego po numerze dowodu. Sięgnąłem po portfel, w którym trzymam prawo jazdy, dowód i wszelkie inne karty. Okazało się, że dowodu nie ma! O zgrozo, ktoś musiał dorwać mój kawałek plastiku i naciągnąć przez niego kilka pożyczek - pomyślałem przerażony. Przetrzepałem jeszcze samochód, mieszkanie, dzwoniłem po znajomych. Nic... Już zrozpaczony miałem dzwonić do narzeczonej, z oznajmieniem że mamy kłopoty, ale zadzwonił telefon. Mama. Mówię jej jak wygląda sytuacja, po czym ona do mnie z tekstem, że policja rano przyniosła jej mój dowód, a z tym kredytem chciała mnie nastraszyć, żebym bardziej pilnował dokumentów... Dziękuję za lekcje życia Mamo! YAFUD.