Jako dziecko miałam problemy z...
2011-12-29 09:57:01 - ID:#5572
Jako dziecko miałam problemy z pęcherzem. Poszłam na bardzo ważne spotkanie. Musiałam zostać na całym by mi zapłacono. Jako poczęstunek dali bułki i herbatę. Było bardzo zimno, więc wypiłam kilka kubków herbaty. Potem zaprosili nas na gorącą czekoladę. Wypiłam dwa kubki. Jednakże po rozpoczęciu spotkania zaczęłam mieć parcie na pęcherz. Myślałam, że uda mi się dotrzymać do końca. Byłam w błędzie. Popuściłam przy ponad 500 osobach i telewizji. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/11671/ <teso> właśnie wzniosłem toast kubkiem herbaty, co ta wódka robi z ludźmi...
Wracam do domu, w pokoju kubek herbaty.. Piję, smakuje dziwnie. Dowiedziałem się że babcia zrobiła mi herbatę.. z 4 gramów marihuany, które przechowywałem w szafce. YAFUD
Mój chłopak chwalił się, że ma dla mnie niespodziankę z okazji walentynek. Jako, że mieliśmy się spotkać dopiero za miesiąc, prezent otrzymałam wcześniej. Miałam nadzieję na pierścionek zaręczynowy, pochwaliłam się wszystkim koleżankom. Miałam wrażenie, że do tego dąży nasz związek. Niestety popuściłam za bardzo wodze wyobraźni. Otrzymałam w prezencie krem na rozstępy. YAFUD
<@pawelz> Parę dni temu w firmie robie sobię kawę (i.e. uczciwie się opierdalam)
<@pawelz> wchodzi jakiś facet (nie znałem go wcześniej) i czeka w kolejce do ekspresu
<@pawelz> ale ma własny kubek - na kubku wydrukowany cheatsheet z komendami vima
<@pawelz> Mówię mu, że fajny kubek, on mi, że nie na sprzedaż.
<@pawelz> Później się dowiedziałem, że to był autor vima :]
Pracuję nieco ponad miesiąc w biedronce. Pod koniec lutego był u nas na kontroli kierownik rejonu, wychodząc zrobił małe zakupy i przyszedł do mojej kasy za nie zapłacić. Jednym z produktów były kajzerki. Położyłam je na wadze by stwierdzić ile sztuk jest, wbiłam krótki kod, odłożyłam i wzięłam się za skanowanie innych produktów. Gdy skończyłam poprosiłam o zapłatę, przyjęłam pieniądze, grzecznie podziękowałam. Po chwili do mnie wrócił wkurzony że nie zauważyłam palucha wieloziarnistego, który jak się okazało, był wciśnięty "na partyzanta" pomiędzy bułki (policzyłam go jako kolejną kajzerkę). Uznał to za zakupy kontrolowane. Wpadłam, co się równa stratą premii. Głupi paluch będzie kosztował mnie z 300 zł premii. A byłam tak wyczulona na zakupy kontrolowane, robione przez pracowników i osoby z zewnątrz, że zaglądałam nawet do opakowań z jajkami czy aby ktoś tam czekolady nie włożył. YAFUD

