Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

W zeszłą sobotę zepsuł mi się samochód...

2011-12-25 14:51:02 - ID:#5540
W zeszłą sobotę zepsuł mi się samochód wiec wracałem z uczelni pociągiem. Wsiadłem do przedziału w którym jechał jakiś ksiądz i dwie zakonnice. Bylem zmęczony wiec co jakiś czas na chwile przysypiałem. W pewnym momencie gdy obudziłem się zobaczyłem ze zakonnica wyciąga coś z mojej torby. Szybko wstałem na równe nogi ale w tym momencie siedzący obok ksiądz uderzyła mnie mocno czymś w głowę. Straciłem przytomność i obudził mnie dopiero konduktor, który na końcowej stacji sprawdzał pociąg. Nie miałem już torby, portfela i telefonu. Księdza i dwóch zakonnic nikt nie widział... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/12664/


Kiedy byłam mała babcia musiała mnie odebrać ze szpitala na drugim końcu Polski. Była bardzo zmęczona podróżą. Kiedy wsiadłyśmy do pociągu było strasznie tłoczno. Ludzie siedzieli nawet na korytarzu na torbach. Znalazły się wolne miejsca w przedziale z zakonnicami. Po drodze dosiadł się policjant z panem przykutym kajdankami do niego. Babcia ze zmęczenia zaczęła przysypiać. Jak to starsza babcia, niedopasowana szczęka zaczęła jej się wysuwać do przodu, przez co wyglądała jak buldog na warcie i współpasażerowie dziwnie się patrzyli. Więc zaczęłam ją budzić. Po kilku próbach dałam sobie w końcu spokój. Ale najgorsze było jak babcia przez sen kichnęła. Owa proteza z majestatycznym i głośnym "klap, klap, klap" wylądowała pod śmietnikiem na podłodze przedziału. Wybuchła salwa śmiechu policjanta i jego "towarzysza" jak i zakonnic. Zażenowana babcia nie wiedząc zbytnio co robić, wstała podniosła swoją sztuczną szczękę i niewiele myśląc wytarła ją o spódnicę, i wsadziła z powrotem do buzi... YAFUD
Kilka miesięcy przed zaplanowanymi przeze mnie oświadczynami kupiłem gitarę i zacząłem uczyć się na niej grać. Udało mi się zdążyć i nauczyłem się kilku lubianych przez moją wybrankę melodii. Niestety samochód nawalił mi dzień przed wyjazdem do niej, więc musiałem jechać pociągiem. W drodze zachciało mi się siku dlatego, aby nie taszczyć wielkiej torby z gitarą i kilku innych pakunków ze sobą, poprosiłem siedzącego w moim przedziale księdza aby przez chwilę tego popilnował. Gdy wróciłem na miejsce ani księdza, ani moich rzeczy już nie było. Jak się później okazało, konduktor widział jakiegoś księdza z gitarą, ale nawet nie przypuszczał, że nie należy ona do niego. Całe szczęście bilet i pierścionek miałem w portfelu. YAFUD
Jakiś czas temu czekając na pociąg byłem świadkiem niemalże tragedii. Jakiś facet (na oko ok. 40 lat) szedł lekko wstawiony po peronie, aż nagle zatoczył się, spadł z niego i uderzył głową o szyny. Pociąg już się zbliżał, a obok było tylko kilka starszych osób i matka z dzieckiem. Niewiele myśląc rzuciłem wszystko co miałem w rękach, zeskoczyłem na tory i przeciągnąłem nieprzytomnego faceta na drugą stronę, praktycznie w ostatnim momencie, bo zaraz nadjechał pociąg, oddzielając mnie i niedoszłą ofiarę od peronu. Gdy z powrotem się tam dostałem, ludzie podziękowali za to co zrobiłem i byli mi wdzięczni. No, może poza jedną osobą, która korzystając z zamieszania postanowiła ukraść pozostawione przeze mnie torby z zakupami i plecak z laptopem... YAFUD
Koleżanka, wracała z internatu pociągiem do domu na święta. Dosiadł się do niej miły staruszek, z którym przegadała niemal pół trasy. Nagle miły pan wpół słowa zamknął oczy i przewrócił się na siedzenie. Przerażona i spanikowana, koleżanka pociągnęła za hamulec bezpieczeństwa po czym pobiegła do konduktora, który kazał jej wezwać pogotowie. Po powrocie do przedziału okazało się, że staruszek siedzi i ma się dobrze. Wyjaśnił, że ma narkolepsję (chorobę objawiającą się nagłym, częstym zasypianiem) i wysiadł na następnej stacji. Koleżanka musiała zapłacić grzywny za nieuzasadnione zatrzymanie pociągu i wezwanie pogotowia. YAFUD
W 2003 roku kupiłem zniszczony wrak nie przypominający nawet samochodu. Przez te kilka lat systematycznie remontowałem go, aż w końcu udało mi się doprowadzić samochód do oryginalnego stanu. Kosztowało mnie to bardzo wiele siły i środków finansowych ale efekt był olśniewający. Po załatwieniu wszystkich formalności związanych z rejestracją, przeglądem i ubezpieczeniem ruszyłem nim na pierwszą przejażdżkę. Gdy jechałem główną droga z podporządkowanej wyleciał prosto w mój bok jakiś stary Golf. Uderzył tak niefortunnie, że przewróciłem się na dach i w tej pozycji przeleciałem na przeciwległe pobocze. Zaraz po uderzeniu straciłem przytomność. Gdy się obudziłem drugiego samochodu już nie było. Na szczęście kierowca miał na tyle przyzwoitości, że przynajmniej zadzwonił po pogotowie. Niestety jak to zwykle bywa nikt nic nie widział ani nie słyszał przez co policja jest zupełnie bezsilna. YAFUD