Zrozumiałe tylko dla ircowników:...
2011-12-23 19:03:40 - ID:#5538
<i> Zrozumiałe tylko dla ircowników: siedzimy w szkolnej serwerowni, nagle wpada wkurzony gość.
<gość> chłopaki, który z was to pir?
<my> pir? jaki pir?
<gość> pir! no ten który ciągle mnie z IRCa rozłącza!
Źródło: http://www.kretyn.com/64074<gość> chłopaki, który z was to pir?
<my> pir? jaki pir?
<gość> pir! no ten który ciągle mnie z IRCa rozłącza!
<Jan> Co to jest schiza?
<MacWenciu> Wyobraź sobie, że siedzisz na kanapie przed telewizorem w piątkowy wieczór i nagle do Twojego pokoju wpada zdyszany, przerażony koleś z brodą, przebiega przez salon i wyskakuje przez okno, a zaraz za nim wbiega niedźwiedź i zauważa tylko ciebie.
<MacWenciu> No i wtedy masz schizę.
<MacWenciu> Wyobraź sobie, że siedzisz na kanapie przed telewizorem w piątkowy wieczór i nagle do Twojego pokoju wpada zdyszany, przerażony koleś z brodą, przebiega przez salon i wyskakuje przez okno, a zaraz za nim wbiega niedźwiedź i zauważa tylko ciebie.
<MacWenciu> No i wtedy masz schizę.
Wyobraźcie sobie, że idziecie ścieżką w parku - po zmroku. Panuje kompletna cisza, dookoła tylko wielkie, zapuszczone krzaki. I nagle wyskakuje na was rozczochrany facet drąc się "FAFARAFA!!!"... Tym facetem byłem ja, bawiący się w berko-podchody z własnym psem, który jest dosyć włochaty i przez obfite wąsy śmiesznie pofukuje - a ja go naśladuję przy zabawie. Gość którego kroki wziąłem za kroki psa (bardzo dużego psa) wydał z siebie pisk tłukący szyby, przewrócił się i zaczął zwiewać na czworakach, posikując się przy okazji. Tak głupio jak wtedy chyba jeszcze nigdy mi nie było (jemu pewnie też). YAFUD
Wracaliśmy pociągiem ze studenckiego wyjazdu. Pociąg był oczywiście pełny, więc nie siedzieliśmy razem, tylko grupa się rozproszyła. Ja i mój chłopak trafiliśmy do przedziału ze starszymi osobami wracającymi z sanatorium, wśród nich znalazła się moja dawna nauczycielka. Umilamy sobie drogę konwersacją z seniorami, robimy dobre wrażenie, jaka to dziś młodzież kulturalna, dobrze wychowana i obyta... i w tym momencie otwierają się drzwi przedziału i wpada nasz kumpel z flachą podejrzanego płynu i pytaniem "Jak się wam, k*, jedzie? Chcecie trochę mózgojeba?".
Moja kuzynka która u nas mieszka od kilku lat trafiła nagle do szpitala z powodu kolki nerkowej. Jako osobę do kontaktu i upoważnioną do uzyskania informacji na temat swojego zdrowia podała mnie. Na drugi dzień poszłam do szpitala i na korytarzu przypadkiem akurat natknęłam się na ordynatora oddziału i pomyślałam, że zapytam go o zdrowie kuzynki. Nawet sama się do końca nie przedstawiłam, tylko podałam nazwisko kuzynki. Lekarz zaprosił mnie do gabinetu i z grobową miną zaczął przekazywać niezrozumiałe informację o tym, że stan jej był bardzo poważny, że nerki przestały pracować w ogóle, że doszły komplikacje i że mu bardzo przykro ale nastąpił zgon. Byłam w szoku. Pół godziny później okazało się, że kuzynka czuję się nie najgorzej, a ordynatorowi pomyliły się po prostu bardzo podobnie brzmiące nazwiska kuzynki i dziewczyny która zmarła. YAFUD
Bardziej pechowego rozpoczęcia dnia już dawno nie miałem. Wstałem sobie kulturalnie o 6.50, zjadłem, ogarnąłem tyłek, itp., itd. i wyjechałem (trochę za późno) na uczelnię jakby nigdy nic, aż tu nagle pierdut! W połowie drogi zaskoczył mnie korek, który jednak po kilkuset metrach się skończył, a ja miałem cały lewy pas pusty tylko dla siebie. Jako że nie lubię, kiedy ktoś mi siedzi na tyłku, dałem po gazie i jak tylko zobaczyłem miśki na poboczu, raptownie zacząłem hamować, tyle że radarem zostałem zestrzelony dużo wcześniej, jak jeszcze ich nie widziałem przy 130km/h. Zostałem zatrzymany, mimo że już byłem spóźniony na wykłady, lecz trafił mi się ludzki policjant i zamiast 500 dostałem 200 zł mandatu. Z powodu świąt wielkanocnych wykłady były przesunięte o tydzień... YAFUD

