Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

W lutym przechodziłem świnkę. Już...

2011-12-18 21:27:02 - ID:#5483
W lutym przechodziłem świnkę. Już wtedy miałem pecha bo akurat zachorowałem na zimową sesję, musiałem wszystko zaliczać w II terminie. Dzisiaj rano budzę się, patrzę w lustro - coś jest nie tak, napuchnięty cały jestem. Idę do lekarza. Diagnoza - świnka. Można dwa razy w życiu przechodzić świnkę. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/10889/


Czas studiów, sesja zimowa... ściślej, sesja poprawkowa. Prawda jest taka, że tylko ja musiałem poprawiać i to w formie egzaminu ustnego. Umówiony byłem z Panią Prof. na konkretną godzinę. Przez korki ona nieco się spóźniła, a ja do czasu jej przyjścia cały czas kombinowałem w głowie jak tu zrobić by się jej przypodobać. No i w myślach huczało na okrągło: "Znajdź z nią wspólny mianownik, znajdź wspólny mianownik!" Wpadła na wydział weszła do gabinetu, leci przed lustro zdejmuje futrzaną czapę i mówi: "Już, już zaraz zaczniemy egzamin, tylko poprawię włosy". Chcąc znaleźć ten wspólny mianownik, nie zastanawiając się na szybko walnąłem: "Aaaa, tak, tak pani Profesor, ja też zawsze zimą po zdjęciu czapki mam tak beznadziejną fryzurę...". Wynik poprawki łatwy do przewidzenia. YAFUD
Dzisiaj odkryłam dlaczego ostatnio tak źle sypiam i budzę się cała zakatarzona. Mam uczulenie na koty a mój młodszy brat od dłuższego czasu upycha mi kocią sierść do poduszki. Dlaczego to robi? Wymyślił sobie, że jak poważnie zachoruję to on przejmie mojego Xboxa. YAFUD
Poszliśmy dzisiaj z moim chłopakiem odebrać moje pierwsze okulary. Założyłam je w sklepie, żeby zobaczyć jak w nich wyglądam. Spojrzałam w lustro i powiedziałam: "Wyglądam potwornie" mając na myśli to, jak wyglądam w okularach, na co mój chłopak odpowiedział: "Ciesz się, że dopiero teraz masz te okulary, ja musiałem Cie taką oglądać cały czas" YAFUD
W zeszły piątek rano pokłóciłem się z żoną po czym wyszedłem do pracy. Kolega podarował mi kilka świeżych pędów melisy cytrynowej (to się zalewa wrzątkiem i można pić jak herbatę). Akurat miałem tak zorganizowany dzień, że musiałem trochę pojeździć po mieście i pozałatwiać różne sprawy, więc wstąpiłem też po coś tam do domu i przy okazji zostawiłem tą melisę (zawiniętą w byle jaką gazetę) na stole w kuchni i znów wyszedłem do pracy. Moja żona jak zobaczyła to co położyłem na stole, była przekonana, że to jest bukiet pokrzyw przyniesiony dla niej przeze mnie w związku z poranną awanturą po to żeby jej (żonie) zrobić przykrość. Obraziła się na mnie śmiertelnie, melisę wyrzuciła do kosza i nie odzywała się do mnie cały piątek i sobotę. Na nic zdały się tłumaczenia, że to NAPRAWDĘ była melisa cytrynowa, którą podarował mi kolega z pracy. YAFUD
<Anka> dlaczego jak patrzę w lustro to nie widzę jak mrugam?