Wspólokatorka, studentka, gotowała
2011-12-14 12:23:57 - ID:#5444
Wspólokatorka, studentka, gotowała zupę. Jako, że nalała dużo wody, zupa szybko wykipiała i zgasiła palnik. Gaz sie ulatniał dobre 30 min. Po czym wchodzi do kuchni i próbuje odpalić kuchenkę:
<ona> ale tu smieerdzi
<ja> nie odpalaj, nie czujesz ze gaz sie ulatniał?!
<ona> to nie mozna odpalić>
<ja> ...
<ona> to ja odpalę drugi
Źródło: http://bash.org.pl/4817292<ona> ale tu smieerdzi
<ja> nie odpalaj, nie czujesz ze gaz sie ulatniał?!
<ona> to nie mozna odpalić>
<ja> ...
<ona> to ja odpalę drugi
<~Porost> jestem bogiem
<~Porost> naładowałem sobie rękę elektrycznością statyczną od kota i odpaliłem palnik gazowy iskrą z ręki
<Ritta> ILE RAZY GOTOWAŁES
<Webbie> gotowanie wody też się liczy?
<Webbie> jak tak to ze 20 razy
<Webbie> xD
<Ritta> wtedy byłabym mistrzem kuchni
<Webbie> gotowanie wody też się liczy?
<Webbie> jak tak to ze 20 razy
<Webbie> xD
<Ritta> wtedy byłabym mistrzem kuchni
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<i> autostrada, bus, w środku 15 ludzi. na drodze stoi tirówka, zagranicznego pochodzenia :D
<kiedowca> (podjechał do 'kobiety') ile bierzesz?
<ona> 30 za loda, 80 za numerek
<kierowca> to wskakuj
<ona> (patrzy do środka) nu nu, za dużo klienta!
<i> uciekła aż się kurzyło :D
<kiedowca> (podjechał do 'kobiety') ile bierzesz?
<ona> 30 za loda, 80 za numerek
<kierowca> to wskakuj
<ona> (patrzy do środka) nu nu, za dużo klienta!
<i> uciekła aż się kurzyło :D

