<Nekro> siema, dawno nie gadaliśmy
2011-12-10 10:51:14 - ID:#5405
<Nekro> siema, dawno nie gadaliśmy
<Rasol> bo mnie nie było
<Rasol> co tam?
<Nekro> mam 3 niemieckie w tygodniu...
<Rasol> szwab...
<Nekro> taa
<Nekro> 5 pał ;)
<Rasol> nie dość, że szwab to nieuk
<Nekro> odwal się
<Rasol> szwab nieuk i cham :|
Źródło: http://bash.org.pl/4528243<Rasol> bo mnie nie było
<Rasol> co tam?
<Nekro> mam 3 niemieckie w tygodniu...
<Rasol> szwab...
<Nekro> taa
<Nekro> 5 pał ;)
<Rasol> nie dość, że szwab to nieuk
<Nekro> odwal się
<Rasol> szwab nieuk i cham :|
Gdy miałam 3 lata, moja matka wyjechała do Anglii w odwiedziny do swojej siostry. Spodobało jej się tam do tego stopnia, że postanowiła zostać na stałe. Początkowo utrzymywała z nami kontakt, lecz z czasem ten się urwał, ale moi rodzice w świetle prawa nadal byli małżeństwem. Niedawno zmarł mój ojciec. Nie miałam nikogo prócz niego, a umówiliśmy się w ten sposób, że dopóki nie ukończę studiów, on mnie utrzymuje i nie ma mowy o pracy. Nie dość, że przeżywałam śmierć ojca, to martwiłam się jeszcze o środki do życia, dopóki nie przypomniałam sobie o koncie oszczędnościowym taty. Miał tam dużo pieniędzy, mogłabym wyżyć przez to nawet i rok, lecz nagle po 10-ciu latach pojawiła się moja matka, która nie zwracając uwagi na to gdzie i za co mam żyć, zażądała całego spadku po moim tacie. Do tego zerwał ze mną mój chłopak, gdyż podobno dawno uznał, iż ten związek nie ma sensu, lecz nie chciał mnie ranić, a teraz mam na głowie tyle problemów, że nie będę martwić się stratą chłopaka. Dla mnie, jedynej bliskiej osoby, która mi pozostała -jeden wielki YAFUD
<MacWenciu> To niedopuszczalne i urągające godności studenta 5 roku, żeby musiał zapierdalać na uczelnię 3 razy w tygodniu!
Mam niezwykle ostrą alergię na pyłki traw. Przez całe lato (od połowy czerwca do końca sierpnia) mam następujące objawy: katar sienny, hektolitry wody lecą z nosa przez 24h na dobę, kicham średnio 2-3 razy na minutę, także w nocy, przez co sypiam średnio 3 godziny. Jakby tego było mało, mam tak zatkany nos, że muszę oddychać ustami, co jeszcze bardziej utrudnia zaśnięcie. Opuchnięte oczy, białka mam czerwone, przez co wyglądam jak ćpun. Moje pole widzenia jest ograniczone o jakieś 70%. Oczy ciągle łzawią. Łzy razem z wodą z nosa lecą mi po twarzy jak wodospad, non stop, co znacznie utrudnia kontakty towarzyskie. Mam 23 lata, objawy występują od 5-tego roku życia. Nie ustępują nigdy. Nie ma przed nimi ucieczki, bo są wszędzie w powietrzu. Delikatną, nieznaczną ulgę przynosi deszcz, bo chwilowo oczyszcza powietrze. Jako dziecko leczyłem się przez 4 lata jakąś niby skuteczną niemiecką szczepionką. Spędziłem niezliczone godziny w poczekalni u lekarza, a rodzice wydali ponad 2000 zł na szczepionki, które nic nie pomogły. Zbliża się lato, lecz wcale mnie to nie cieszy. Jedyne, co mogę zrobić, to wyjechać gdzieś, gdzie nie rośnie trawa, czyli w okolice koła podbiegunowego. To nie YAFUD, to YAFUL.
Cały poprzedni rok, średnio raz na tydzień, jeździłem po męża mojej siostry na lotnisko. Nie ważne czy to była 3, 4 czy 5 w nocy. Strasznie się przez to nie wysypiałem, wiadomo do pracy na 6. Marudziła na to moja dziewczyna ale ja usilnie twierdziłem, że co w rodzinie to nie zginie, na pewno się zwróci. W zeszłym tygodniu potrzebowałem by mnie ktoś odebrał z dworca. Zadzwoniłem więc do mojego szwagra, na co on mi odpowiada, że chyba zwariowałem, że on ma się niby przeze mnie nie wyspać? I się rozłączył... Dodam, że potrzebowałem odebrania mnie z dworca o 23. YAFUD
Dziś byłam z wizytą u Teściów i Teściowa opowiedziała mi co ostatnio odwalił Jej Mąż. Otóż przez ostatnie 3 tygodnie zamknięty był Jego ulubiony osiedlowy sklepik, a na drzwiach wisiała kartka z objaśnieniem, że ponowne otwarcie odbędzie się 12go Września. Tak więc Teść czekał i czekał aż się okazało, że ów 12go sklep nadal był zamknięty. Wkurzył się więc niemiłosiernie i gdy przez kuchenne okno ujrzał,że 15go drzwi do sklepiku są otwarte natychmiast tam wpadł z awanturą, że jak tak można ludzi w ch..j robić, że czekał a przez ten czas musiał kupować piwko w sklepie, który jest umiejscowiony dość daleko od domu, że z gęby dupy się nie robi i ogólnie było mało przyjemnie. Jeszcze mniej miło zrobiło się gdy właściciel sklepu odpowiedział: "Bardzo pana przepraszam ale wyznaczony przeze mnie czas urlopu nie wystarczył mi by podnieść się po tragicznej śmierci żony i dzieci"... YAFUD

