<@pawelz> Parę dni temu w firmie robie sobię kawę
2011-11-29 00:59:22 - ID:#5309
<@pawelz> Parę dni temu w firmie robie sobię kawę (i.e. uczciwie się opierdalam)
<@pawelz> wchodzi jakiś facet (nie znałem go wcześniej) i czeka w kolejce do ekspresu
<@pawelz> ale ma własny kubek - na kubku wydrukowany cheatsheet z komendami vima
<@pawelz> Mówię mu, że fajny kubek, on mi, że nie na sprzedaż.
<@pawelz> Później się dowiedziałem, że to był autor vima :]
Źródło: http://bash.org.pl/4224243<@pawelz> wchodzi jakiś facet (nie znałem go wcześniej) i czeka w kolejce do ekspresu
<@pawelz> ale ma własny kubek - na kubku wydrukowany cheatsheet z komendami vima
<@pawelz> Mówię mu, że fajny kubek, on mi, że nie na sprzedaż.
<@pawelz> Później się dowiedziałem, że to był autor vima :]
<darcnet> uuuch, pamiętam, jak kiedyś, jak się Vima uczyłem, to mnie kumpel na maraton Piły wyciągnął
<darcnet> później śniło mi się, że Jigsaw kazał mi wykonywać operacje w Vimie, a jak myliłem komendy lub skróty, to mi wyrywał kawałeczki skóry
<darcnet> tak mnie biczował, jak Jezusa
<darcnet> brr...
<darcnet> później śniło mi się, że Jigsaw kazał mi wykonywać operacje w Vimie, a jak myliłem komendy lub skróty, to mi wyrywał kawałeczki skóry
<darcnet> tak mnie biczował, jak Jezusa
<darcnet> brr...
Tydzień temu kupiłem sobie nowy telefon. Nokię E52, bardzo fajny telefonik, byłem z niego bardzo zadowolony. Pech chciał, że zgubiłem go wczoraj rano gdzieś w centrum miasta. Oczywiście poszukiwania nie przyniosły rezultatu. Moje szczęście nie znało granic, gdy po południu ktoś zadzwonił na telefon domowy mówiąc, że ma moją Nokię. Mina zrzedła mi dopiero, gdy rozmówca z rozbrajającą szczerością poinformował mnie, że nie odda mi telefonu bo jest fajny. YAFUD
<bucz> Dziś stałem w kolejce ze stypendiami i widziałem jak babka z dziekanatu potrafiła JEDNOCZEŚNIE pić kawę, pakować batonika do ust i opierdalać studenta!
<bucz> Bałem się zbliżyć, żeby kawałki czekolady z jej ust nie wylądowały na mnie.
<szul> bucz można powiedzieć, że multitasking pełną gębą ;)
<bucz> Bałem się zbliżyć, żeby kawałki czekolady z jej ust nie wylądowały na mnie.
<szul> bucz można powiedzieć, że multitasking pełną gębą ;)
Pracuję w firmie gdzie zatrudnieni są sami faceci. Jestem dość towarzyską osobą więc dość często po pracy wyskakuję gdzieś z kolegami na drinka, pizze czy coś w tym stylu. Nie podoba się to mojemu narzeczonemu, który jest o mnie dość mocno zazdrosny. Jest typem żartownisia więc zawsze sądziłam, że ta zazdrość jest trochę na pokaz. Kilka dni temu powiedział mi abym wybierała, albo on albo koledzy z pracy. Sądziłam, że to też żart. W piątek po pracy poszłam więc po raz kolejny z kolegami do pubu. Kiedy wróciłam parę godzin później do domu nie było w nim ani narzeczonego, ani jego rzeczy. Była tam tylko karteczka z informacją, że jego klucze są u sąsiadów. YAFUD

