Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Odebrałem auto po naprawie od mechanika....

2011-11-14 19:51:02 - ID:#5201
Odebrałem auto po naprawie od mechanika. Wracając do domu miałem wypadek, w którym brały udział 4 samochody. Zatrzymałem się przed skrzyżowaniem, auto za mną nie wyhamowało i wjechało w tył mojego samochodu, siłą rozpędu uderzyłem w samochód przede mną. Wszystkie auta do naprawy, a moje do kasacji. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/11408/


Historia sprzed pół roku. Zaplanowaliśmy z narzeczonym ślub. Odbyliśmy nauki itd, 2 tygodnie przed weselem kupiliśmy auto. Postanowiłam się nim przejechać. Pojechałam do sklepu na małe zakupy. Gdy wyjeżdżałam z parkingu jakiś pajac wjechał w tył mojego samochodu rozmawiając przez telefon. Wściekła wysiałam z auta i zwyzywałam go od debili, kretynów, mówiąc inaczej nie szczędziłam słów. Kilka dni przed naszym ślubem okazało sie ze ksiądz który miał go nam udzielać zachorował i udzieli go nam inny, z innej parafii. Jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam ze ów tym księdzem będzie pajac który 2 tygodnie temu wjechał mi w auto. YAFUD
Jakiś czas temu miałam wypadek z rowerzystą (nie z mojej winy) i w wyniku tego zdarzenia cały bok samochodu do malowania. Po odebraniu go od lakiernika, padł alternator, więc zawieźliśmy go do mechanika. Jakiś koleś cofając na podwórku przed warsztatem, uderzył nam w drugi bok, który mamy teraz cały do lakierowania! YAFUD
Miałem egzamin na prawo jazdy. Wszystko szło dobrze i przed ostatnim zjazdem jakiś pajac nie wyhamował i uderzył w tył samochodu, którym zdawałem egzamin... Tym pajacem był mój tata. YAFUD
Rano miałem ważne kolokwium. Spóźniony, śpiesząc się, po drodze wymusiłem pierwszeństwo przed jakimś autem. Auto nie wyhamowało i lekko obiło mój bok. Wiadomo, moja wina. Przeklinając mój los, wysiadłem z auta, żeby jakoś ugadać się z kolesiem, że bardzo mi się śpieszy. Szczęście w nieszczęściu. Ku mojej "radości" kierowcą drugiego auta okazał się ojciec mojej narzeczonej. Uwierzyłem, że jednak zdążę na kolokwium. Jej ojciec zadzwonił na policję w sprawie wypadku. Dostałem 500zł mandatu i nie napisałem bardzo ważnego kolokwium. YAFUD
Dzisiaj miałem swój pierwszy egzamin na prawo jazdy. Oprócz zmiany pasów ruchu, skrzyżowań, parkowań i innych, miałem jeszcze dwa "niespodziewane" zadania... Pomóc czterem poszkodowanym w wypadku samochodowym, który rozbił się przede mną, a następnie wymienić oponę w samochodzie (przebiła się z powodu najechania na odłamki z rozbitego samochodu). Wynik egzaminu - negatywny, za nieustąpienie pieszemu pierwszeństwa 400 metrów od ośrodka egzaminacyjnego. YAFUD