<Szajba> ej stary, znalazłem w kieszeni drugą pare słuchawek do telefonu.
2011-11-14 00:02:44 - ID:#5193
<Szajba> ej stary, znalazłem w kieszeni drugą pare słuchawek do telefonu.
<Krogul> Burżuj. biedne dzieci w autobusach muszą słuchać z głośników telefonu a Ty masz dwie pary...
Źródło: http://bash.org.pl/2535243<Krogul> Burżuj. biedne dzieci w autobusach muszą słuchać z głośników telefonu a Ty masz dwie pary...
<jurek> polska to kraj najdroższych słuchawek :((
<misiek> powaznie? dlaczego?
<jurek> popatrz tylko ile biednych dzieci słucha muzyki z telefonów
<misiek> powaznie? dlaczego?
<jurek> popatrz tylko ile biednych dzieci słucha muzyki z telefonów
<Chester> To, ze plastiki chodzą po galeriach z telefonem i słuchają jebut jebut na cały głośnik to jeszcze zrozumiem.
<Chester> To, że super elo melo jou ziomale jeżdżą autobusami i słuchają mega gangsta rapu to tez jeszcze zrozumiem.
<Chester> ale tego, że dwie babcie jadą tramwajem i przez telefon <sic!> słuchają na pełen głośnik nagrania z ostatniej niedzielnej mszy świętej a potem dobijają jeszcze homilia.
<Chester> tego to ja już w ogóle nie rozumiem. Mówią, że to ja jestem popierdzielony.
<Chester> To, że super elo melo jou ziomale jeżdżą autobusami i słuchają mega gangsta rapu to tez jeszcze zrozumiem.
<Chester> ale tego, że dwie babcie jadą tramwajem i przez telefon <sic!> słuchają na pełen głośnik nagrania z ostatniej niedzielnej mszy świętej a potem dobijają jeszcze homilia.
<Chester> tego to ja już w ogóle nie rozumiem. Mówią, że to ja jestem popierdzielony.
Mama poprosiła mnie, abym skopał jej w ogródku mały kawałek ziemi, bo chce coś tam już posadzić. Zabrałem z domu telefon i słuchawki do niego, coby się nie nudzić podczas roboty. W ogródku zdjąłem bluzę, bo dzień dziś był naprawdę ładny, założyłem słuchawki i zabrałem się do roboty. Nie miałem włączonej muzyki, chciałem chwilę popracować w ciszy, co okazało się być bardzo dobrym pomysłem...
Obok mojego ogródka mają ogródek moi bliscy sąsiedzi. Na co dzień mili, zawsze odpowiedzą na "dzień dobry", czasem przyjdą na herbatę. Co w związku z tym? A to, że moi drodzy sąsiedzi, widząc, że mam słuchawki, postanowili porozmawiać trochę na mój temat. Z ich rozmowy (dosyć wulgarnej) dowiedziałem się mniej więcej takich rzeczy:
- Że jestem ćpunem, bo jeżdżę samochodem z kumplami, których oni nie znają.
- Że jestem alkoholikiem po ojcu, bo ostatnio wyrzucałem kilka puszek po browarach, które mama wypiła z koleżankami. (mój ojciec po pijaku popełnił samobójstwo - żyję bez ojca już 8 lat)
- Że jestem alfonsem, bo prawie codziennie sprowadzam do domu jakieś nastolatki. (często wpadają do mnie koleżanki, które czekają na autobus po szkole. Jest to jakaś godzinka, dwie)
- Że jestem gangsterem, bo "mam ryj poobijany" (ostatnio paskudnie pozacinałem się przy goleniu, rozwalając skórę i wywaliłem się na rowerze, "obdrapując sobie ryj")
Niby nic strasznego, ale niezbyt miło jest usłyszeć od sąsiadów, którzy na co dzień są jak do rany przyłóż, takie rzeczy. Czekam tylko aż poproszą mnie, aby pomóc im w przekopaniu ogródka... YAFUD
Mój monolog na gg...
[JA]
to jest dobre
postać z gta 3
która, hm, miała zabić autobus szkolny, pełen dzieci...
dlatego rockstar wycofał tą postać
biedne autobusy by ucierpiały
:D
[JA]
to jest dobre
postać z gta 3
która, hm, miała zabić autobus szkolny, pełen dzieci...
dlatego rockstar wycofał tą postać
biedne autobusy by ucierpiały
:D
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D

