Byłem dzisiaj na komisariacie w...
2011-10-12 14:06:01 - ID:#4929
Byłem dzisiaj na komisariacie w celu złożenia zeznań w sprawie pobicia. Po wyjściu z komisariatu nie przeszedłem nawet 500 metrów gdy zostałem napadnięty i ponownie pobity. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/10510/Wracając z pracy zostałem napadnięty. Zabrali mi portfel, telefon, nawet okulary przeciwsłoneczne. Udałem się na komisariat celem zgłoszenia przestępstwa. Rzut beretem od posterunku znowu mnie napadnięto. Kiedy powiedziałem, że już mnie okradziono, dostałem wpie*dol za "cwaniakowanie". Gdy okazało się, że nie mam nic cennego, dostałem wpie*dol ponownie. YAFUD
Poszedłem do szpitala zdjąc gips z ręki. Wszystko poszło sprawnie. Po drodze powrotnej, kilkaset metrów przed domem, zostałem napadnięty. Skradziono mi portfel, Iphona i połamano mi obie nogi. YAFUD.
Zostałem dzisiaj napadnięty kiedy wsiadałem do samochodu. Kiedy złodzieje odjeżdżali moim autem, chcąc jakoś zareagować... spisałem numer rejestracyjny własnego samochodu. YAFUD
Staram się o kredyt na dom, jutro mam spotkanie w banku w sprawie złożenia niezbędnych dokumentów między innymi dokument od pracodawcy o stałym zatrudnieniu. Wczoraj po godzinach pracy na firmowego maila dostałem wypowiedzenie za "utratę zaufania do pracownika". Po nieprzespanej nocy (i zdaniu sobie sprawy, że po zmianie pracy na kredyt będę mógł liczyć w najlepszym wypadku za rok) dzisiaj rano dowiedziałem się, że wypowiedzenie to błąd działu kadr. YAFUD
Do mojej dziewczyny od jakiegoś czasu przyczepił się kolega ze studiów. Chłopak jest z gatunku tych rozpieszczonych dzieciaków, które cokolwiek sobie wymarzą od razu to otrzymują. Moja dziewczyna kilkukrotnie dawała mu do zrozumienia żeby zostawił ją w spokoju. Nic to nie pomogło więc ja także grzecznie poprosiłem go żeby nie robił problemów. To także nic nie zmieniło. Pewnego razu pojechałem po moją dziewczynę na uczelnie. Ona postanowiła, że wyjdzie przede mnie bo nie chciała siedzieć przed aulą razem z tym chłopakiem. Zaczął ją śledzić i kilkaset metrów od uczelni rzucił się na nią. Na całe szczęście akurat w tym momencie tamtędy przejeżdżałem. Wysiadłem z samochodu i trochę go poszarpałem. Myślałem że to koniec ale kiedy odchodziliśmy zaczął nam grozić i obrażać moją niedawno zmarłą mamę. Nie wytrzymałem, wróciłem się i kilka razy przyłożyłem mu z pięści w twarz i brzuch. Moja dziewczyna była bardzo roztrzęsiona więc postanowiliśmy wracać szybko do domu. Tam po spokojnym zastanowieniu się doszliśmy do wniosku że trzeba to zgłosić na policję. Przed komisariatem spotkaliśmy rzeczonego chłopaka. Okazało się że prosto spod uczelni pojechał zgłosić mój rzekomy napad na niego. Był razem z 4 kolegów którzy zgodnie zeznali iż śledziłem go, zaatakowałem, a potem kiedy oni pojawili się uciekłem i razem z dziewczyną wymyśliłem całą historię. Odbyła się rozprawa sądowa, na której zeznania dwójki biednych studentów przegrały z historyjką syna lokalnego biznesmena i 4 jego kolegów, również z "dobrych domów". Całość zakończyła się 2 latami w zawieszeniu i spapranym życiorysem. YAFUD

