Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Byłem w Kielcach z kumplem, by...

2011-10-09 14:44:01 - ID:#4899
Byłem w Kielcach z kumplem, by odwiedzić biuro zajmujące się wyjazdami do Kanady. Był to piątek, więc po załatwieniu sprawy poszliśmy do pobliskiego pubu by przy piwku poczekać na pociąg powrotny. Jedno piwo zamieniło sie w siedem, a gdy przyjechaliśmy do rodzimego miasta zahaczyliśmy jeszcze o imprezę. Gdy wróciłem o 8 rano do domu, od razu dostałem telefon od szefa. Poprosił mnie żebym przyjechał na uczelnię, gdzie pracuję, bo mnie potrzebują. Miałem tylko zanieść jakieś dokumenty, bo przeprowadzana była kontrola i zaraz wrócić do domu. Na miejscu okazało się, że czekała mnie 2 godzinna rozmowa z: Rektorem, Kanclerzem, Dyrektorem Generalnym, Założycielem Uczelni, Samorządem Studentów i Państwową Komisją Akredytacyjną. Mózg roz*ebany, a do tego czuć było ode mnie alkohol na 2 metry. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/10727/


Kolega z biura wybierał się dziś do firmowej księgowej (biuro rachunkowe na drugim końcu miasta), nie chciało mi się brnąć w śniegu, więc zapytałam czy mnie podrzuci – też miałam sprawę do księgowej. Pojechaliśmy razem. Chcąc być miła pozwoliłam mu jako pierwszemu rozliczyć się z księgową. Jakie było moje zdziwienie gdy wyszłam a ani jego ani auta nie było. Pomyślałam, że pojechał do sklepu albo coś szybko załatwić. Czekałam na niego dłuższą chwilę. Kiedy chciałam do niego zadzwonić zorientowałam się, że zbierając się w pośpiechu nie zabrałam z biura komórki. Gdy dotarło do mnie że "kolega" zapewne nie wróci, postanowiłam pójść na tramwaj. Żaden nie przyjechał, bo ktoś zatarasował samochodem tory. Musiałam wracać do firmy pieszo. Padał śnieg. Chodniki były nie odśnieżone. Gdy wróciłam do pracy – szef wkurzony pytał gdzie byłam tak długo. Poszłam bez słowa do Kolegi - dopiero gdy stanęłam w jego drzwiach dotarło do niego, że o czymś zapomniał - o mnie!!! YAFUD
Wyjeżdżałem właśnie z parkingu uczelni, gdy zza zakrętu wypadło jakieś auto tak szybko, że gdybym w porę nie zahamował, doszło by do stłuczki. Przez otwarte okno krzyknąłem do kierowcy coś w stylu "patrz jak jedziesz tępy młocie!" po czym pomachałem mu środkowym palcem. Dopiero po chwili spostrzegłem, że kierowcą jest rektor mojej uczelni. Mało tego - jutro mam z nim egzamin warunkowy. YAFUD
Jakiś czas temu wróciłem z uczelni po zajęciach na wynajmowaną stancję. Niby wszystko było by ok, gdyby nie fakt, że brakowało mojego ukochanego pianina. Znalazło się piętro wyżej na klatce. Współlokator postanowił zrobić mi dowcip przed wyjazdem do swojej rodzinnej miejscowości. Pianino waży 400 kg i nie mieści się do windy..... YAFUD
Jak codziennie rano wyruszyłem do pracy. Muszę dojeżdżać około godziny pokonując odległość ok. 60 km. Zdziwił mnie widok pustego parkingu, co nawet mnie ucieszyło, bo mogłem zająć dobre miejsce blisko wejścia. Zdziwienie uderzyło z podwójną mocą gdy okazało się, że biuro jest zamknięte. Po telefonie do szefa dowiedziałem się iż cała firma wczoraj wyjechała na wyjazd integracyjny. Ja nie dostałem żadnego maila na ten temat. Nikt nawet nie raczył mi powiedzieć, że nie jestem zaproszony, a firma nie będzie dziś działała. Chyba nie jestem lubianym pracownikiem. YAFUD
Miałem dziś ważny dzień na uczelni. Niestety, zaczął ostro padać śnieg, a mieszkam 30 km od uniwerku. Autobusu nie było widać przez godzinę. W końcu jeden przyjechał - do innego miasta. Uznałem, że przez ten śnieg autobusy mogą omijać mój przystanek, ruszyłem więc pieszo na wcześniejszy. Po drodze minęły mnie dwa pojazdy. Jednym z nich była odśnieżarka, która beztrosko zasypała mnie w śniegu po kolana, a drugim - rzecz jasna - autobus...YAFUD