Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Lisek: to zakochaj sie we mnie...

2011-10-02 23:04:01 - ID:#4863
Lisek: to zakochaj sie we mnie ;p
Angella: ^^ dlaczego? ;>
Lisek: bo ja cie kocham ;p
Angella: wydaje Ci się Lisiu :)
Lisek: nie wydaje, bo sobie zwalilem i nadal cie pragne, wiec to musi byc milosc ;p
Źródło: http://pr0n.pl/31721


<wOOx> nie rozumiem cie teraz
<Kasia> jedyne co chce ci mówic to to ze..
po prostu cie kocham i nie chce by bylo zle..
nie mowie od razu ze to jest milosc az po grob..
ze jak mnie zostawisz ze sie potne ze sie zabije..
bo tak nie jest.. no trudno.. kocham kochac bede.. nie wyjdzie...
trudno... (nie mysl teraz sobie ze mi nie zalezy)
robie wszystko by bylo dobrze.. bysmy tylko bylo razem..
by to co jest miedzy nami.. by to sie nie rozsypalo..
<Kasia> poczekaj chwile.. ja musze isc obrac ziemniaki;/
<woox> te kartofle zepsuly troche efekt no ale romantyzm jest xD
<kamil17> siemka. co tam slychac? jak tam z olka ci sie uklada?
<wacek111> siema. a wszystko ok. z olka tez dobrze ale ostatnio o maly wlos bym wpadl..
<kamil17> z czym bys wpadl?
<wacekk111> bo wiesz ze ja mam pauline na boku, nie? ;>
<kamil17> noo..
<wacekk111> i ostatnio (w prima aprilis) olka byla chora i nie mogla przyjsc do mnie i caly czas trula zebym to ja do niej przyszedl. a ja mialem chcice i chora nie bardzo chcialo mi sie posuwac. i w ogole jej starzy byli na chacie wiec lipe i tak bym mial, wiec wkrecilem olce ze zle sie czuje i nie przyjde dzis do niej. uwierzyla mi i wszystko bylo ok. teraz trzeba bylo tylko poinformowac pauline ze wpadne wieczorem do niej i sie pobzykamy :P napisalem esa: "siemka paula, wkrecilem olce ze zle sie czuje i nie ide do niej. wiec wieczorem wpadne i sobie ulzymy, ok? ;>" i omylkowo (chyba z przyzwyczajenia) wyslalem to do olki.....
<kamil17> o ja pierdole..
<wacek111> i wiesz co ona mi odpisala?
<kamil17> wal..
<wacek111> "tak, wiem, prima aprilis dzis :P"
<kamil17> ... xDDDD
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
<Czesiek> No i tak się zdarzyło, że zakochałem się w niej dokładnie wtedy gdy ona odkochała się we mnie... Niezła ironia losu, co nie?
<Doubler> To nazywasz ironią losu?
<Doubler> Ja dostałem wpierdol na ulicy Sympatycznej
<Żabcia>: nie mam portfela w torebce
<Żabcia>: musi byc w domu
<sepher>: Jest. Dokumentów też nie masz...
<Żabcia>: :|
<sepher>: Ja się cieszę że cycki masz przymocowane na stałe bo przy Twoich zdolnościach to już dawno nie miałbym czym się bawić...