<wedrowycz> moja mama zabroniła mi spotykac sie ze znajomymi
2009-07-15 15:33:35 - ID:#484
<wedrowycz> moja mama zabroniła mi spotykac sie ze znajomymi
<wedrowycz> bo usłyszala jak pytam swojej dziewczyny czy według niej to patrycja dobrze całuje
<wedrowycz> no cóż..
Źródło: http://bash.org.pl/553328<wedrowycz> bo usłyszala jak pytam swojej dziewczyny czy według niej to patrycja dobrze całuje
<wedrowycz> no cóż..
<czu> rola z innej beczki
<czu> wychodzac z pracy jeden gosc zakrywa szmatka laptopa
<czu> pytam sie czemu go po prostu nie zamknie
<czu> no i powiedzial mi ze jego znajomemu od takiego otwierania i zamykania
<czu> urwalo sie to laczenie miedzy main shitem a ekranem
<czu> i nie zamykaja
<czu> wychodzac z pracy jeden gosc zakrywa szmatka laptopa
<czu> pytam sie czemu go po prostu nie zamknie
<czu> no i powiedzial mi ze jego znajomemu od takiego otwierania i zamykania
<czu> urwalo sie to laczenie miedzy main shitem a ekranem
<czu> i nie zamykaja
<kas> czemu facet sie moze spotykac z kilkoma kobietami i jego autorytet rosnie
<kas> a jak kobieta sie spotyka z kilkoma facetami to jest szmata?!
<resa> no bo widzisz jak nalejesz sok z kartonika do kilku kubków to jest to normalne?
<kas> noo
<resa> a jakbym lał z kilku kubków do jednego kartonika?
<kas>...
<kas> a jak kobieta sie spotyka z kilkoma facetami to jest szmata?!
<resa> no bo widzisz jak nalejesz sok z kartonika do kilku kubków to jest to normalne?
<kas> noo
<resa> a jakbym lał z kilku kubków do jednego kartonika?
<kas>...
Od jakiegoś czasu próbuję zagadać do pewnej dziewczyny, której chyba też się podobam. Zebrałem się w sobie i podchodzę do niej po lekcjach i pytam, czy nie zechciałaby ze mną wyjść na spacer. Ona się zaczerwienia i już chciała coś opowiedzieć, gdy nagle zemdlała i spadła ze schodów. Ma złamaną rękę, a jej rodzice zabronili mi się do niej zbliżać. YAFUD
Pojechałem na imprezę, ale praktycznie pod koniec, bo musiałem dłużej zostać w pracy. Zauważyłem, że najlepsza koleżanka mojej dziewczyny, mając chłopaka (nieobecnego tam) całuje się namiętnie z innym. Zapytałem Kasię, czy ona też tak robi jak mnie nie ma. Rozzłościła się na mnie i zapytała za kogo ja ją mam, że jest mi wierna zawsze. Kilka miesięcy później, poszliśmy razem na imprezę urodzinową do jej przyjaciółki. Od znajomych mojej dziewczyny co chwile słyszałem teksty "uważaj na Kaśkę, ona jest nie zawsze ok wobec Ciebie" albo "ona całuje się z innymi, jak Ciebie nie ma". Zapytałem mojej, czy to prawda. Oczywiście zaczęła krzyczeć, za kogo ja ją mam, że mnie kocha itp. Usłyszawszy te same zdania od zupełnie innych ludzi, w końcu postanowiłem zapytać na spokojnie tego chłopaka, o którym mówili jej znajomi. Z wielką skruchą przyznał, że to prawda i że nawet sypiali ze sobą, a wszystko zaczęło się... właśnie na działkowej imprezie. Kazałem chłopakowi poczekać i zawołałem "swoją" dziewczynę. Gdy staliśmy już wszyscy zapytałem go, czy to prawda, odparł ponownie, że tak.. Jej reakcja była niesamowita.. Podeszła do niego, przytuliła go i powiedziała "nie martw się, wszystko będzie dobrze". YAFUD
<aska> chujowo miec chlopaka studiujacego medycyne+fize ;/
<kamila> no jak to??!!
<aska> lezymy sobie wczoraj, juz "po". On tak czule sie do mnie przytulil ze az mnie motylki zlapaly w brzuchu, przytulil tak mocno swoje czółko do mojego i zamyka oczy...
<kamila> sweet ^^
<aska> pytam go namietnym szeptem "o czym myslisz skarbie?"
<aska> a on:
<koles> kminie czy nasze mozgi wykazuja jakies koorelacje np. magnetyczne bedac w tak bliskiej odleglosci od siebie
<kamila> oO
<aska> no wlasnie... ;/
<kamila> no jak to??!!
<aska> lezymy sobie wczoraj, juz "po". On tak czule sie do mnie przytulil ze az mnie motylki zlapaly w brzuchu, przytulil tak mocno swoje czółko do mojego i zamyka oczy...
<kamila> sweet ^^
<aska> pytam go namietnym szeptem "o czym myslisz skarbie?"
<aska> a on:
<koles> kminie czy nasze mozgi wykazuja jakies koorelacje np. magnetyczne bedac w tak bliskiej odleglosci od siebie
<kamila> oO
<aska> no wlasnie... ;/

