Na imprezę urodzinową zaprosiłem...
2011-09-30 13:51:01 - ID:#4821
Na imprezę urodzinową zaprosiłem ok 30 osób. Głównie to koledzy i koleżanki z klasy i szkoły. W dzień imprezy rano zacząłem dostawać smsy z wymówkami, nie przyszedł nikt nawet moja dziewczyna się wykręciła. Spędziłem całą noc sam w wynajętym lokum wstydziłem przyznać się przed rodzicami że zostałem sam. Chyba nie jestem zbytnio lubiany. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/10300/Moja klasa urządziła sobie dzisiaj imprezę klasową. Dowiedziałam się o nim przez przypadek od koleżanki z innej szkoły... YAFUD
Dzisiaj były moje urodziny. Zaprosiłem kilku znajomych do siebie na przysłowiową wódkę. Poza moją dziewczyna nikt się nie zjawił. Od większości dostałem kilka mętnych esów z życzeniami i przeprosinami że nie mogą. Razem z ukochaną doszliśmy do wniosku, że idziemy na pizzę. Wybraliśmy pizzerię w centrum, w której była specjalna urodzinowa pizza. Już wiem, gdzie byli moi koledzy i koleżanki. W najlepsze świętowali zdanie prawka przez mojego najlepszego przyjaciela (nie mówił mi nawet, że robi prawko). Na dodatek usłyszałem głośny toast za jego zdrowie i powszechne zadowolenie z przyjścia tutaj, a nie "do tego debila na jego jeb..e niedorobione urodziny". YAFUD
Nie robiłem żadnych planów w związku z sylwestrem, bo miałem go spędzić razem ze swoją dziewczyną w domu. Niestety o 16:00 zadzwonił do niej telefon. Powiedziała, że dzwoniła szefowa, błagając ją żeby przyszła na noc do pracy, bo jej koleżanka ma wysoką gorączkę. Nie byliśmy zbytnio zadowoleni, no ale czasami tak bywa. Ja spędziłem noc samotnie w domu, a moja dziewczyna pojechała do pracy. Dziś spotkałem się z kuzynem, który zaczął wypytywać mnie jak było na imprezie. Nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi. Okazało się, że widział moją dziewczynę wchodzącą o 18:00 do jakiegoś lokalu i założył, że ja też tam jestem. YAFUD
Wczoraj były moje urodziny. Razem z moim chłopakiem i znajomymi mieliśmy je uczcić wieczorem. Niestety mój luby dostał rozwolnienia i musiał szybko wracać do domu i poprosił aby "przenieść" imprezę na następny dzień. Zgodziłam się, bo przecież nic nie mógł poradzić na to, że się rozchorował. Po dwóch godzinach, w dobrej wierze, postanowiłam podjechać do niego i zawieźć mu tabletki, by szybciej mu przeszło i nie musiał się męczyć całą noc. Kiedy przyjechałam był mocno zdziwiony, ale jeszcze bardziej jego koledzy, bo okazało się, że to nie była sraczka tylko impreza z kumplami... Zostałam okłamana i wystawiona w swoje urodziny. Na dodatek nie odzywał się do mnie przez trzy dni, bo był na mnie obrażony, że bez zapowiedzi przyjechałam z tymi cholernymi tabletkami... YAFUD
Cała moja klasa została zwolniona z WF-u na rzecz oglądania meczu siatkówki. Zasad zbytnio nie znam, więc po prostu oglądałam i krzyczałam to, co reszta widowni. Zauważyłam, że za każdym razem, gdy przeciwna drużyna serwowała, widownia krzyczała "ssij to!". Nie wnikałam w szczegóły, krzyczałam razem z innymi. Początek drugiego seta, drużyna przeciwna serwuje. Wszyscy oglądają w skupieniu, a ja krzyczę na całe gardło "SSIJ TO!!!". Cała widownia, wychowawca, a nawet drużyny popatrzyli na mnie jak na idiotkę. Zdecydowałam się już więcej nie odzywać. Dopiero po meczu litościwi koledzy wyjaśnili mi, że to było "sito"... YAFUD

