<magda> skończyło mi się żarcie dla kotów
2011-09-23 20:30:08 - ID:#4757
<magda> skończyło mi się żarcie dla kotów
<magda>wlekę się więc do sklepu całodobowego o 23ciej, żeby na rano było
<magda>podchodzę do okienka i mówię: " poproszę 2 puszki felixa"
<magda>ekspedientka poszła na sklep, po 5 minutach wraca i mówi :" NIE MA TAKIEGO PIWA" :d
Źródło: http://bash.org.pl/668960<magda>wlekę się więc do sklepu całodobowego o 23ciej, żeby na rano było
<magda>podchodzę do okienka i mówię: " poproszę 2 puszki felixa"
<magda>ekspedientka poszła na sklep, po 5 minutach wraca i mówi :" NIE MA TAKIEGO PIWA" :d
<tonda> Pojechaliśmy do sklepu
<tonda> Podchodzi żul i prosi o drobne, a że miałem mniej niż pół piwa, chciałem zostać dobroczyńcą i oddałem mu butelkę
<tonda> Po zrobieniu zakupów naturalnie wychodzę ze sklepu i widzę jak policja wystawia mandat ów żulowi za picie w miejscu publicznym
<tonda> Podchodzi żul i prosi o drobne, a że miałem mniej niż pół piwa, chciałem zostać dobroczyńcą i oddałem mu butelkę
<tonda> Po zrobieniu zakupów naturalnie wychodzę ze sklepu i widzę jak policja wystawia mandat ów żulowi za picie w miejscu publicznym
<trix> te kobiety to jednak dziwne są
<matix> ?
<trix> wczoraj podchodzę na tym weselu do dziewczyny, i mówię "mam do ciebie interes". zapytała "jaki?", odpowiedziałem, że "taki dwudziestocentymetrowy".
<trix> dostałem z liścia i obrażona odeszła.
<trix> wróciła po kilku minutach z pytaniem "serio dwadzieścia?". powiedziałem jej, że jak chce może się przekonać. Poszliśmy na górę ;)
<matix> ?
<trix> wczoraj podchodzę na tym weselu do dziewczyny, i mówię "mam do ciebie interes". zapytała "jaki?", odpowiedziałem, że "taki dwudziestocentymetrowy".
<trix> dostałem z liścia i obrażona odeszła.
<trix> wróciła po kilku minutach z pytaniem "serio dwadzieścia?". powiedziałem jej, że jak chce może się przekonać. Poszliśmy na górę ;)
<inf-chem> a znasz ten o informatyku w sklepie?
<mat-inf> nie, dawaj
<inf-chem> wiec.. baba wysyła swojego męża, informatyka do sklepu:
<inf-chem> "idź do sklepu i kup parówki, a jak będą jajka to weź 10"
<inf-chem> w sklepie informatyk mówi do sprzedawcy:
<inf-chem> -są jajka?
<inf-chem> -są
<inf-chem> - to proszę 10 parówek
<mat-inf> no i?
<mat-inf> nie, dawaj
<inf-chem> wiec.. baba wysyła swojego męża, informatyka do sklepu:
<inf-chem> "idź do sklepu i kup parówki, a jak będą jajka to weź 10"
<inf-chem> w sklepie informatyk mówi do sprzedawcy:
<inf-chem> -są jajka?
<inf-chem> -są
<inf-chem> - to proszę 10 parówek
<mat-inf> no i?
(W sklepie z alkoholem)
<Jaca> Poproszę Lecha.
<Sprzedawca> Jednego??
<Jaca> ok, niech będą dwa, przekonał mnie Pan.
<Jaca> Poproszę Lecha.
<Sprzedawca> Jednego??
<Jaca> ok, niech będą dwa, przekonał mnie Pan.
<flisu> Ale dziś mnie załatwił ojciec ;/ nie dość że przez niego się jąkam to jeszcze się śmieje
<gos> co kazał Ci śmieci wyrzucić?
<flisu> gorzej...
<flisu> podjeżdżamy pod okienko do mc donalda no i babka się pyta: co podać, no to ja mówię bi bi bi bi big maka
<flisu> a stary mówi "pierdolisz, takiego dużego zjesz?"
<gos> hahaha już go lubię :)
<gos> co kazał Ci śmieci wyrzucić?
<flisu> gorzej...
<flisu> podjeżdżamy pod okienko do mc donalda no i babka się pyta: co podać, no to ja mówię bi bi bi bi big maka
<flisu> a stary mówi "pierdolisz, takiego dużego zjesz?"
<gos> hahaha już go lubię :)

