Ostatnio u znajomego w samochodzie...
2011-09-01 09:51:01 - ID:#4578
Ostatnio u znajomego w samochodzie znalazłem kajdanki (pracuje w firmie ochroniarskiej). Zobaczyłem, że jest do nich przypięty kluczyk więc dla żartu zapiąłem je sobie na rękach. Po fakcie okazało się, że kluczyk nie pasuje. Było to o 1 w nocy. Byłem zmuszony tak spać. Dnia następnego kolega nie mógł znaleźć właściwego klucza, policjanci na komendzie również go nie mieli. Problem dopiero rozwiązała straż pożarna, która była zmuszona mi je rozciąć na rękach mając przy tym nieziemski ubaw. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/9133/Obchodziliśmy na nowym mieszkaniu drugie urodziny córki. Przyszli chrzestni. Po pewnym czasie pochwaliłam się kajdankami znalezionymi w piwnicy, po poprzednich lokatorach. Kajdanki były bez kluczyka. Gdy nałożyłam je na przegub, mąż zatrzasnął mi je na ręce. Po bezskutecznych próbach uwolnienia mąż zadzwonił do dyżurnego policji. Ten stwierdził, że podjedzie patrol, który znajduje się najbliżej nas i je otworzą. Zjawiło się dwóch panów, którzy mieli klucze do"hiszpanek". Potem dojechało dwóch kolejnych, którzy mieli kluce do "angielek". Kajdanki nie chciały się otworzyć, więc w asyście czterech rosłych policjantów udałam się do dużej "suki". Pojechaliśmy do straży pożarnej, gdzie rozbawiona ekipa strażaków ("Nieźle się zabawiacie na patrolu") wybawiła mnie z kłopotu. YAFUD
<conder> byliśmy pobiegać na Zakrzówku i tajni kogoś sprawdzali
<kondzior> ale policja?
<conder> nie tajna straż pożarna...
<kondzior> ale policja?
<conder> nie tajna straż pożarna...
Mój chłopak przykuł mnie kajdankami do łóżka. Zapowiadała się fajna noc, gdyby nie to, że ktoś włączył alarm przeciwpożarowy w budynku. Chłopak nie mógł znaleźć kluczyka do kajdanek, zostawił mnie nagą na łóżku i wybiegł. Strażak przeszukujący budynek uwolnił mnie przecinając kajdanki. YAFUD
Pojechałam samochodem na zakupy. Auto zamknęłam i poszłam do centrum handlowego. Gdy wyszłam z centrum i chciałam otworzyć drzwi zorientowałam się, że nie mam kluczyków do auta. Wpadłam w panikę, ponieważ to były moje jedyne kluczyki i zapasowych nawet w domu nie miałam. Po prawie 4 godzinach chodzenia po centrum handlowym pytając się czy ktoś może znalazł je, usiadłam zrezygnowana na ławce. Sięgnęłam do torebki po telefon który był wsadzony w futerał ochronny. W futerale były także i kluczyki do samochodu które sama tam schowałam aby w razie czego ich nie zgubić. YAFUD
Wróciłam dziś z pracy trochę wcześniej. Po 15 minutach szukania klucza nareszcie go znalazłam i weszłam do domu. Na stole znalazłam kartkę, która dobitnie udowadnia, że blond włosy mojej córki nie są przypadkowe: "Mamo poszłam do koleżanki. Klucz zostawiłam pod wycieraczką." YAFUD

