Wreszcie po skończeniu dużego projektu...
2011-08-09 21:06:02 - ID:#4388
Wreszcie po skończeniu dużego projektu w pracy dostałem długo wyczekiwany urlop. Gdy moja żona poszła do pracy ja wykorzystałem sytuację żeby porządnie odpocząć w wannie. Gdy z niej wyszedłem nałożyłem słuchawki i puściłem ulubioną muzykę. Jako że piosenka byłą dość rytmiczna aż prosiło się o to żeby potańczyć. Nie krępowałem się i zupełnie nago zacząłem wyczyniać dzikie wygibasy. W ten sposób doszedłem do salonu żeby zapalić w kominku. Gdy ściągnąłem słuchawki z uszu usłyszałem za sobą wrzask żony. Odwróciłem się szybko i moim oczom ukazała się moja małżonka razem ze swoimi rodzicami. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/8764/Dzisiaj zauważyłam dawno nie widzianą dobrą koleżankę w autobusie, ta odwróciła się i zaczęła krzyczeć i cieszyć się i biegnąc w moją stronę wołała "Ania Ania". Ja ucieszona spotkaniem wyjęłam słuchawki z uszu, gdy mnie zobaczyła mina jej zrzedła i powiedziała "To nie do Ciebie się tak cieszyłam" po czym poszła do dziewczyny siedzącej za mną...YAFUD
Chcąc się wykazać w pracy (nowy projekt, wizja awansu) wziąłem cztery dni wolnego, żeby wziać udział w szkoleniu z zarządzania (zarządzanie ryzykiem, wdrażanie projektów itp. głowa mi spuchła, ale zakuwałem, bo było warto). Kilka tygodni po szkoleniu awans dostał ktoś inny, bo kierownik "woli osobę dyspozycyjną niż wykształconą" i "nie można przekładać kursów nad siedzenie w pracy". YAFUD.
Imprezowałam z klubie, gdzie poznałam fajnego chłopaka. Potańczyliśmy, porozmawialiśmy, postawił mi drinka. Niestety musiał się już zbierać. Zdziwiło mnie, czemu nie chciał wymienić się numerami. Dotarło to do mnie, gdy odkryłam brak telefonu w torebce. YAFUD
Moi rodzice przyszli odwiedzić mnie w stadninie koni, w której pracuję. Strasznie boją się dużych zwierząt, więc pokazałam im, że konie są całkowicie niegroźne. Pokazywałam im też jak pracować przy koniu, żeby nie zostać kopniętym. Gdy się wreszcie uspokoili, koń kopnął mnie. Mam złamaną nogę. YAFUD
Mój synek usłyszał jak przed wyjściem do pracy mówię żonie, że muszę oddać swój jasny garnitur do prania. Postanowił zrobić mi niespodziankę i włożył go do pralki. Było jeszcze trochę miejsca więc wyrzucił do środka też swoje kolorowe miśki, które "musiały się umyć". Ponaciskał co się dało aż jakoś udało mu się włączyć pralkę. Zadowolony z siebie poszedł się bawić. Teraz mój drogi i porządny garnitur jest o kilka rozmiarów za mały i zmienił kolor w różnych miejscach. YAFUD

