Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Opalałam się na plaży i poprosiłam...

2011-08-09 10:44:01 - ID:#4385
Opalałam się na plaży i poprosiłam mojego chłopaka aby nasmarował mi plecy. Zamiast zrobić to dokładnie, nasmarował mi kremem (z silnym filtrem) kształt wielkiego penisa. Zauważyłam to dopiero wieczorem, gdy byłam na zabawie w sukni odsłaniającej plecy i wszyscy ze śmiechem mi się przyglądali. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/8837/


Moja kuzynka jechała nad morze i w mieście gdzie mieszkam miała przesiadkę do innego pociągu. Zadzwoniła więc do mnie z pytaniem czy nie chciałbym się z nią wybrać gdzieś na obiad bo przyjedzie za 5min i ma 2 godziny wolnego czasu, a zupełnie nie zna miasta i nie wie co robić. Nie widziałem się z nią już kilka dobrych lat bo nigdy nie było okazji więc chętnie zwolniłem się na te 2 godziny i poszedłem razem z nią do mojej ulubionej restauracji. Potem odprowadziłem ją na pociąg i wróciłem do pracy. Gdy przyjechałem wieczorem do domu narzeczona zrobiła mi niesamowitą awanturę. W przedpokoju stały walizki z jej rzeczami spakowanymi do wyjazdu, a jej mamusia była już w drodze do nas. Wszyscy sąsiedzi zapewne usłyszeli jak wyzywała mnie od najgorszych oszustów, kłamców, itd... Dopiero po godzinie dała mi dojść do słowa. Okazało się, że jej przyjaciółka zobaczyła jak odprowadzam na peron jakąś dziewczynę, a potem ją obejmuję. Oczywiście przyjaciółka aby wzmocnić przekaz dodała zmyślone przez siebie fakty, np. że trzymaliśmy się za ręce, a zamiast "misia" na pożegnanie obściskiwaliśmy się i namiętnie całowaliśmy. Moja narzeczona uwierzyła mi dopiero gdy sama zadzwoniła do rzeczonej kuzynki, która opowiedziała jej o wszystkim, a przyjaciółka przyznała, że "rzeczywiście mogło to wyglądać trochę inaczej niż początkowo opisała". YAFUD
Kilka dni temu wracałem z pogrzebu wuja (który miał miejsce w Edynburgu) do Krakowa. Jednak z jakiegoś powodu samolot którym leciałem musiał wylądować w Brnie. Do ponownego odlotu było kilka godzin więc zostaliśmy wypuszczeni na lotnisko z voucherami na jedzenie. Zamówiłem sobie obiad w restauracji i zająłem jedyne wolne miejsce przy jakiejś kobiecie z Francji. Gdy wstałem aby udać się na odprawę kobieta ta zaczęła coś wrzeszczeć i pokazywać w moim kierunku. Jak się później okazało, krzyczała że ukradłem jej portmonetkę. Wyjaśnienie całej sprawy na komendzie zajęło mi ponad 3h. To wystarczyło aby mój samolot odleciał. Dostałem się do Krakowa dopiero następnego dnia wieczorem dzięki czemu nie zdążyłem na obronę pracy magisterskiej. Przepadła opłata egzaminacyjna, a kolejny termin jest dopiero we wrześniu. Dokładnie w dniu gdy mam się żenić. YAFUD
Właśnie wróciłam z wakacji we Francji. Ostatniego dnia postanowiłam razem ze znajomymi wybrać się nad lazurowe wybrzeże. Nagle poczułam silną potrzebę fizjologiczną. Niestety w pobliżu nie było toalet, za to mnóstwo ludzi dookoła. Wpadłam na genialny pomysł aby załatwić swoją potrzebę... w morzu. Ruszyłam więc do wody, nie zauważywszy moich znajomych podążających za mną. Moja kupa wypłynęła na powierzchnię, tuż przed nosem chłopaka który bardzo mi się podoba. Ciekawa jestem czy nadal mam u niego szansę. YAFUD
To było w styczniu tego roku. Jestem w związku z chłopakiem który w tygodniu pracuje za granicą. Mój chłopak zazwyczaj zjeżdża do Polski w piątek popołudniu, tak się akurat złożyło że w piątek miałam egzamin z prawa jazdy. Mój chłopak zadzwonił rano i pożyczył mi szczęścia, mówiąc że wraca wieczorem. Po oblanym egzaminie, instruktor kazał mi iść do biura wypełnić jakieś papiery, ale wściekła nie poszłam mając wszystko gdzieś. Dopiero w autobusie zobaczyłam goniącego po oblodzonym chodniku chłopaka z mnóstwem kwiatów w rękach, który nagle wywija orła i pada rozłożony na łopatki. Okazało się że to mój chłopak poprosił egzaminatora żebym pod pretekstem papierów weszła do biura gdzie czekał na mnie z niespodzianką, niestety zamiast uroczego wieczoru, spędziliśmy cały dzień u chirurga który najpierw nastawił złamaną z przemieszczeniem rękę mojego biednego faceta, a później zszył mu czoło. YAFUD
Jakiś czas temu wybrałem się do pewnej księgarni w Warszawie w celu zakupienia książki. Niestety Pan na miejscu poinformował mnie o braku tego tytułu, ale polecił, aby zapytać w wydawnictwie obok. Już tam kiedyś zaglądałem, więc ochoczo ruszyłem przed siebie. Pani w recepcji powiedziała, że najprawdopodobniej książki w tym dniu już nie kupię, ponieważ magazyn był otwarty do godziny 15 (spóźniłem się 30 minut), ale jeśli chcę, to mogę udać się do pokoju 1415, aby ustalić czy takowa pozycja jest w posiadaniu wydawnictwa. Poszedłem na półpiętro, gdzie na stojaku zauważyłem moją książkę. Zacząłem szukać pokoju podanego przez recepcjonistkę. Na korytarzu panowała cisza, tak jakby wszyscy pracownicy byli już w domu. W końcu odnalazłem pomieszczenie 1415, zapukałem-cisza... Zapukałem jeszcze raz i coś podkusiło mnie, żeby pociągnąć za klamkę. Otworzyłem drzwi. Moim oczom ukazał się wielki penis na ekranie monitora i pracownik stojący tyłem do wejścia, krzyczący "Przepraszam, chwileczkę". Facet zapiął rozporek, wyłączył film, z niewiadomych przyczyn chwycił w jedną dłoń kubek z kawą i telefon komórkowy, po czym wyszedł na korytarz, z rękami roztrzęsionymi jak u chorych na Parkinsona i przystąpił do rozmowy na temat celu mojej wizyty. Książki nie kupiłem i nie zamierzam tam wracać. YAFUD.