Jakiś czas temu miałam wypadek...
2011-08-02 18:14:02 - ID:#4325
Jakiś czas temu miałam wypadek z rowerzystą (nie z mojej winy) i w wyniku tego zdarzenia cały bok samochodu do malowania. Po odebraniu go od lakiernika, padł alternator, więc zawieźliśmy go do mechanika. Jakiś koleś cofając na podwórku przed warsztatem, uderzył nam w drugi bok, który mamy teraz cały do lakierowania! YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/8638/Odebrałem auto po naprawie od mechanika. Wracając do domu miałem wypadek, w którym brały udział 4 samochody. Zatrzymałem się przed skrzyżowaniem, auto za mną nie wyhamowało i wjechało w tył mojego samochodu, siłą rozpędu uderzyłem w samochód przede mną. Wszystkie auta do naprawy, a moje do kasacji. YAFUD
Z okazji zdania prawa jazdy przez moją córkę kopiłem jej mały, tani samochód aby się nauczyła jeździć. W podzięce córeczka cofając swoim autkiem, który był zaparkowany pomiędzy dwoma moimi zarysowała mi lewy bok u jednego, a wpadając w panikę i mocno odbijając kierownice - prawy u drugiego. Gratuluję! Jedno cofanie i trzy auta do lakiernika. YAFUD
Nie mam szczęścia do ŻADNYCH pojazdów. W gimnazjum miałem poważny wypadek na rowerze, po którym spędziłem 2 tygodnie w szpitalu, tuz przed egzaminami. Po przeprowadzce do UK kopiłem samochód, który okazał się mocno uszkodzony. Nie dało się więc nim jeździć, podczas gdy ja płaciłem bajecznie wysokie ubezpieczenie (£2000 w błoto). Jakieś 2 miesiące temu kopiłem nowy motor, żeby dojeżdżać do pracy. W ciągu pierwszego tygodnia był u naprawy dwa razy - wada produkcyjna skutkująca wymianą części. No cóż, zdarza się. Podstawa gwarancji jest regularne serwisowanie tak wiec oddałem motor do przeglądu, tylko po to żeby dzień później odebrać telefon, że mój motor został rozbity podczas jazdy kontrolnej a mechanik, który go prowadził wylądował w szpitalu. Tymczasowo serwis wypożyczył mi swój motor treningowy, żebym miał czym do pracy jeździć. Wczoraj tuż po powrocie z pracy zaparkowałem motor i ledwo z niego zszedłem, kiedy zobaczyłem za plecami "lekko" pijanego murzyna, który chciał, abym mu dal pojeździć na motorze. Po krótkiej wymianie zdań, podczas której usilnie go prosiłem o opuszczenie mojego terenu owy jegomość uderzył mnie - na szczęście miałem na sobie kask - po czym wywrócił motor. Usiłując go podnieść, wyłamał lusterko oraz porysował bok, podczas gdy ja zamknięty w mieszkaniu dzwoniłem na policje. Oczywiście koleś zdążył się oddalić zanim stróże prawa przyjechali. Ojciec powiedział, żebym może poszedł na marynarza bo mi z innymi pojazdami nie wychodzi. YAFUD
Kupiłam nowy samochód i planowałam jutro załatwić wszystkie formalności (OC, AC, przerejestrowanie). Wczoraj wieczorem odebrałam go z warsztatu - miał zmieniane wszystkie płyny, rozrząd i amortyzatory. W nocy jechał nim mój chłopak i "wydawało" mu się, że coś spadło na podłogę. Schylił się razem z kierownicą... efekt? 11 skoszonych przydrożnych słupków, jazda zakończona na lampie a samochód do kasacji. YAFUD
Wczoraj mój chłopak miał wypadek. Będąc już w szpitalu chciałam poinformować jego rodziców zdarzeniu, wybrałam numer, który był zapisany jako "Mamuśka". Odebrała starsza pani i spytała się "Czemu dzisiaj nie przyszedłeś tygrysie? Grzeję dla Ciebie łóżko". YAFUD

