<przerażający naleśnik>ja...
2009-07-02 17:30:06 - ID:#431
<przerażający naleśnik>ja mam 40 PLN, bym miał mnie ale taksówkarza w chuja zrobiłem ;)
<widelec porywczości>taa, jak? :)
<przerażający naleśnik> zamówiłem taksę ale tramwaj był wcześniej ;]
Źródło: http://pr0n.pl/29235<widelec porywczości>taa, jak? :)
<przerażający naleśnik> zamówiłem taksę ale tramwaj był wcześniej ;]
<iron> i jak tam wakacje?
<iso> a... pracuje sobie troche
<iron> ja próbowałem też cos znaleźć
<iron> ale ciezko...
<iso> taa..
<iron> a gdzie pracujesz?
<iso> nic ciekawego
<iso> jako przedstawiciel handlowy (jeżdże i zbieram zamówienia)
<iso> jakis koleś wyjechał na miesiac i potrzebowali kogoś "na zaraz"
<iron> jak to?
<iron> jakim cudem Ci auto dali?
<iron> przecież prawka nie masz
<iso> oj tam... ale zbieram na nie...
<iso> jak pytali "od ilu lat mam prawo jazdy"
<iso> to uwierzyli na słowo, że od 3
<iso> a... pracuje sobie troche
<iron> ja próbowałem też cos znaleźć
<iron> ale ciezko...
<iso> taa..
<iron> a gdzie pracujesz?
<iso> nic ciekawego
<iso> jako przedstawiciel handlowy (jeżdże i zbieram zamówienia)
<iso> jakis koleś wyjechał na miesiac i potrzebowali kogoś "na zaraz"
<iron> jak to?
<iron> jakim cudem Ci auto dali?
<iron> przecież prawka nie masz
<iso> oj tam... ale zbieram na nie...
<iso> jak pytali "od ilu lat mam prawo jazdy"
<iso> to uwierzyli na słowo, że od 3
<MiFlo> taa... ja ci powiem lepiej, rok temu na wakacje kuzyn z ameryki przyleciał do mojej rodzinki
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<MiFlo> no to zabrałem go na imprezę, no ale był jeden problem, mianowicie umiał może z 3 słówka po polsku (dzień dobry, dziękuje, kurwa)
<MiFlo> siedzimy sobie przy stole i ten do mnie gada że jak jest po polsku czy chcesz ze mną zatańczyć
<MiFlo> no to ja tak myślę i mu odpowiadam "Chciałbym cię przelecieć"
<MiFlo> powtórzył to parę razy przy nas (usiłowaliśmy spokój zachować) i podszedł do takiej nawet niezłej laski
<Rabitt> no to niezłego liścia dostał...
<Monia> Ja to osobiście bym zabiła :)
<MiFlo> ano właśnie w tym problem że nie
<MiFlo> rano go ta panienka autem pod dom podwiozła...
<kiero> pampers: a polamalem sobie obojczyk jak nie wiesz
<pampers> kiero: na trzeźwo?
<kiero> na trzezwo...
<widelec> rotfl
<pampers> ale wstyd
<pampers> kiero: na trzeźwo?
<kiero> na trzezwo...
<widelec> rotfl
<pampers> ale wstyd
<bury> Siedzimy sobie z Małym u mnie na chacie i okazało się że chłop nie słyszał nigdy o tych laskach na telefon co kiedyś z Łysym zamówiliśmy
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<ja> jakoś mnie to nie dziwi... :D
<bury> no ale słuchaj
<bury> moja stara pracuje w tym liceum pod domem prawie, nie?
<ja> no wiem w którym
<bury> no
<bury> i zadzwoniliśmy po laskę, bo nie chcieliśmy przepłacać
<ja> :D
<bury> i za 5 min już dzwonek do drzwi
<bury> no ja trochę zdziwiony że tak szybko ale co tam
<bury> otwieram a tam taka dupcia blond, no tylko brać :D
<ja> nienormalni jesteście... ;]
<bury> i ja do laski: no proszę, zapraszamy, co tak szybko? jest nas dwóch, mam nadzieję że ci to nie przeszkadza i takie tam
<bury> a ona takim spłoszonym wzrokiem na mnie i zaczyna: ale...
<bury> no to ja znowu, ze jak jej to przeszkadza, to zapłacimy podwójnie i żeby się tak nie bała
<bury> a ona jeszcze bardziej spłoszona i znowu: ale ja tylko...
<bury> i tak pare razy, aż w końcu uciekła. No to ja się wkurwiłem i myślę dzwonię do nich, co mi tu przysyłają. Biorę fona, a tu sms od starej: wysłałam uczennice po okulary, leżą na moim biurku...
<ja> lol
<ja> no to masz chłopie przesrane :D
<bury> no właśnie nie, stara przed chwilą wróciła z tekstem: no jak to nie mogłeś znaleźć, przecież tu są :D
<Sandra> a mam taka prozbe
<Sandra> znalazł bys jak ktos czyta chłopów
<waldas> ale co mam znaleźć?
<Sandra> jak ktos czyta
<Sandra> ksiazke
<Sandra> pt chłopi
<waldas> no...
<Sandra> rozumiesz
<waldas> szczerze Sandro, to ni chuja :D
<Sandra> nie rozumiesz mnie
<Sandra> w internecie
<Sandra> czytac ksiazke
<Sandra> ze ty słuchasz kom czyta
<waldas> to pisz od razu, że audiobook :D
<Sandra> znalazł bys jak ktos czyta chłopów
<waldas> ale co mam znaleźć?
<Sandra> jak ktos czyta
<Sandra> ksiazke
<Sandra> pt chłopi
<waldas> no...
<Sandra> rozumiesz
<waldas> szczerze Sandro, to ni chuja :D
<Sandra> nie rozumiesz mnie
<Sandra> w internecie
<Sandra> czytac ksiazke
<Sandra> ze ty słuchasz kom czyta
<waldas> to pisz od razu, że audiobook :D

