Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Miałam zająć się dzieckiem siostry....

2011-07-29 21:51:02 - ID:#4288
Miałam zająć się dzieckiem siostry. Zabrałam je na plac zabaw. Ponieważ było upalnie, nie założyłam nic pod spódnicę. W trakcie zabawy dałam się siostrzeńcowi namówić na zjechanie z wysokiej zjeżdżalni. W połowie drogi w dół, spódnica mi się zahaczyła o barierkę i została, a ja z gołym tyłkiem wylądowałam pośród grupy dzieci, na widoku ich oburzonych matek i zachwyconych ojców. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/8583/


Zimowisko, śnieg i góry, jechaliśmy grupą na jakąś wycieczkę. Dzieciarnia sygnalizowała pójście za potrzebą i kierowca zatrzymał autokar na poboczu (nie pytajcie czemu nie na parkingu, bo nie wiem) Skorzystałam i ja z okazji, jako jedyna dziewczyna. Zauważyłam dogodne miejsce na stromym wzgórzu za krzaczkami. Ledwie się tam doczłapałam, gdyż miałam buty ze śliską podeszwą. Kiedy kucnęłam nogi mi się rozjechały i na gołym tyłku zjechałam wprost pod okna autokaru. YAFUD
Tuż po tym jak zanurkowałam dzisiaj w basenie spadł mi dół od bikini. W panice zaczęłam go szukać rękami po omacku byle się nie wynurzyć. Jeden z ratowników uznał, że się topię i postanowił mnie uratować. Wydobył mnie na brzeg krzyczącą, wierzgającą i z gołym tyłkiem. YAFUD
Strasznie zachciało mi się kichać podczas obiadu w restauracji. Żeby nie kichnąć na stół z jedzeniem szybko odwróciłem się w bok. Tak się złożyło, że stała tam akurat kelnerka obsługująca sąsiedni stolik. Wylądowałem z nosem prosto w jej tyłku. YAFUD
<tih> mam zajebisty pomysł
<tih> szambo pod każdym placem zabaw
<tih> dzieci będą miały gdzie srać
<ziomeck>w piatek szedlem sobie z dwoma kumplami po dzielni i widze na zakrecie skrzynke czerwona na listy
<ziomeck>no to uderzylem nia reka i zlapalem sie za glowe ze niby uderzylem glowa
<ziomeck>oboje zaczeli sie smiac ale 1 z nich zczail o co chodzi a drugi nie i sie ze mnie smial
<ziomeck>potem powiedzielismy mu o co chodzilo
<ziomeck>nastepnego dnia siedzilismy na placu zabaw dla dzieci i popijalismy specjalem
<ziomeck>i nagle ten ktory nie zczail o co chodzilo z ta skrzynka przyklada reke do glowy i zaczyna napierdalac w drewniany slop ktory podtrzymywal hustawki i mowi : ej to ty tak w ta skrzynke uderzyles?
<ziomeck>... ^.-