<i> w czasie spaceru, na...
2011-07-14 08:21:41 - ID:#4151
<i> w czasie spaceru, na widok plakatu cyrku
<moja luba> Może wybierzemy się cyrku?
<ja> Do cyrku? Nie mów, że lubisz clownów...
<moja luba> A niby dlaczego się z tobą spotykam?
Źródło: http://pr0n.pl/31650<moja luba> Może wybierzemy się cyrku?
<ja> Do cyrku? Nie mów, że lubisz clownów...
<moja luba> A niby dlaczego się z tobą spotykam?
<Kaja> wiesz co;)? brakowało mi takich rozmów z Tobą;)
<nicon> Em, no i wszystko zepsułaś tym tekstem ;-p
<nicon> Zaczerwieniłem się aż ;-p
<nicon> A jeszcze do tego czasu mogłem udawać, że programuje.,
<nicon> A teraz jak ja wyglądam zaczerwieniony przy programowaniu.
<nicon> "Ale Szefie! Ja piszę taką wstydliwą funkcje!"
<nicon> Em, no i wszystko zepsułaś tym tekstem ;-p
<nicon> Zaczerwieniłem się aż ;-p
<nicon> A jeszcze do tego czasu mogłem udawać, że programuje.,
<nicon> A teraz jak ja wyglądam zaczerwieniony przy programowaniu.
<nicon> "Ale Szefie! Ja piszę taką wstydliwą funkcje!"
<Mark> Dlaczego nie lubisz Żydów? Niby w czym jesteś lepszy od Żydów?
<MaestroS> Nie jestem Żydem.
<MaestroS> Nie jestem Żydem.
<Kenny> Jakbyście dostali wyrok śmierci i mieli ostatnie życzenie - czego byście sobie zażyczyli?
<Robson> Seksu
<Łysy> Sexu z super laską
<Budzyk> Lampkę wina, ale sam wybrałbym rocznik
<Łysy> Lampkę wina? Aż tak bardzo lubisz wino?
<Budzyk> Nie do końca
<Budzyk> Wybrałbym rocznik 2038
<Robson> Seksu
<Łysy> Sexu z super laską
<Budzyk> Lampkę wina, ale sam wybrałbym rocznik
<Łysy> Lampkę wina? Aż tak bardzo lubisz wino?
<Budzyk> Nie do końca
<Budzyk> Wybrałbym rocznik 2038
Od jakiegoś czasu podejrzewałem, że moja narzeczona może mnie z kimś zdradzać. W końcu wszystko wyjaśniło się. Mój dobry przyjaciel w czasie gdy ja byłem na delegacji zobaczył jak wychodzi z jakiegoś mieszkania ze swoim kolegą z pracy i namiętnie całują się w progu. Zadzwonił do mnie natychmiast, a ja gdy wróciłem postanowiłem poważnie z nią porozmawiać. Gdy tylko dotarło do niej, że ja wiem przyznała się i zaczęła tłumaczyć, że to był tylko seks, nic więcej, że Szymek był przy niej kiedy ja wyjechałem na tydzień w delegację, a ona potrzebowała faceta no i tak jakoś wyszło, że spotykali się przez następny miesiąc. Może nawet bym jej to wybaczył, ale mój przyjaciel nie widział jej z Szymkiem tylko z innym facetem. YAFUD
<Vince> ty co moja siostra u ciebie robiła ?
<mohave> a nic..
<Vince> mów chuju
<mohave> pamietasz tą impreze z miesiac temu co byla ?
<Vince> nooo
<mohave> to ona foty robiła aparatem i dała mi ten aparat żeby se te fotki na kompa zrzucił i dzisiaj wpadla po ten aparat bo jej dlugo nie oddawalem
<Vince> i co dalej ?
<mohave> no i zapukala pyta o ten aparat to mowie ze poszukam go,szukalem z 15 minut i mowie ze nie moge go znalesc
<mohave> a ona na to ze mi pomoze,to wbija do mnie patrzy po pokojach,zlapala sie za glowe i mowi :
<mohave> o ja pierdole trzeba tu posprzatac inaczej nigdy go nie znajdziemy...
<mohave> no to mowie ok,a ona do mnie zebym wiadro,szmaty,i jakies psikacze naszykowa
<mohave> i sie dziewczyna wziela za sprzatanie :D
<mohave> chyba z 4h jej to zajelo,ale posprzatala,znalazla aparat polozyla go na stole i mowi
<mohave> gruby posprzatalam ci tu,zostawiam ci okna do umycia...wytlumaczyla mi ci tam jeszcze dokladnie zrobic i wyszla ;p
<Vince> aha to spoko...a te okna umyles ?
<mohave> nie :D
<Vince> dlaczego ?
<mohave> bo z tego wszystkiego zapomniala aparatu wziac ze stolu,wiec jeszcze tu wpadnie ^^
<Vince> :D
<mohave> a nic..
<Vince> mów chuju
<mohave> pamietasz tą impreze z miesiac temu co byla ?
<Vince> nooo
<mohave> to ona foty robiła aparatem i dała mi ten aparat żeby se te fotki na kompa zrzucił i dzisiaj wpadla po ten aparat bo jej dlugo nie oddawalem
<Vince> i co dalej ?
<mohave> no i zapukala pyta o ten aparat to mowie ze poszukam go,szukalem z 15 minut i mowie ze nie moge go znalesc
<mohave> a ona na to ze mi pomoze,to wbija do mnie patrzy po pokojach,zlapala sie za glowe i mowi :
<mohave> o ja pierdole trzeba tu posprzatac inaczej nigdy go nie znajdziemy...
<mohave> no to mowie ok,a ona do mnie zebym wiadro,szmaty,i jakies psikacze naszykowa
<mohave> i sie dziewczyna wziela za sprzatanie :D
<mohave> chyba z 4h jej to zajelo,ale posprzatala,znalazla aparat polozyla go na stole i mowi
<mohave> gruby posprzatalam ci tu,zostawiam ci okna do umycia...wytlumaczyla mi ci tam jeszcze dokladnie zrobic i wyszla ;p
<Vince> aha to spoko...a te okna umyles ?
<mohave> nie :D
<Vince> dlaczego ?
<mohave> bo z tego wszystkiego zapomniala aparatu wziac ze stolu,wiec jeszcze tu wpadnie ^^
<Vince> :D

