Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Mój narzeczony (za miesiąc mamy...

2011-07-04 14:48:14 - ID:#4066
Mój narzeczony (za miesiąc mamy planowany ślub) pojechał w weekend z kolegami na ryby. Dziś dowiedziałam się, że został zatrzymany przez policję jak pijany nago biegał po plaży i zrywał kobietom staniki. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/8369/


Kilka tygodni temu planowałem wspólnie ze znajomymi (w sumie 8 osób) weekendowy wypad do Walii (mieszkam w Londynie). Pretekstem były 30-te urodziny mojej dziewczyny. Zarezerwowałem chatkę w górach, śliczna lokalizacja, potoczek dla naszego kolegi wędkarza, ogromne jacuzzi - słowem wspaniale zapowiadający się nocna imprezka i niedzielny relaksik. Smakołyki ugotowane, alkohol i prezenty kupione, buty do chodzenia po górach spakowane. Plan - wyjechać w sobotę rano, powrót w niedziele późnym wieczorem. Miałem jeszcze do przepracowania jedną "nockę", której nie mogłem przełożyć - na szczęście utargowałem że skończę o 3 w nocy zamiast o 7 rano w sobotę. Złapię kilka godzin snu i około 10 ruszamy w drogę. Gdy wracałem z pracy zatrzymał mnie partol policji. Nie zdziwiło mnie to - noc z piątku na sobotę, więc pewnie polują na pijanych kierowców. Trochę mnie zaskoczyło gdy zostałem poproszony o oddanie kluczyków i wyjście z auta. Następnie sprawdzenie dokumentów, pytania skąd i gdzie jadę itp. W końcu zostaję poinformowany ze było zgłoszenie o próbie włamania do sklepu kilka ulic dalej - świadek zgłosił ze biały, wysoki mężczyzna koło 30-ki w czarnej kurtce próbował się włamać do monopolowego, po czym odjechał czarnym Fordem Mondeo. Jak nic mój rysopis, moje auto, jestem kilkaset metrów od miejsca zdarzenia - sam na ich miejscu bym się aresztował. Jedyna moja nadzieja w tym, że szybko odkręca sprawę i zdążę się jeszcze zdrzemnąć. Zostałem zabrany na komisariat, auto odholowane na policyjny parking. Policyjna wizyta u mnie w pracy na niewiele się zdała - teoretycznie po opuszczeniu zakładu mogłem dokonać włamu. Należy przesłuchać osobę która zgłosiła zdarzenie, a ta zniknęła i nie odbiera telefonu. Jest już ranek, ja wściekły, moja luba płacząca, znajomi wyczekujący, a tu żadnego postępu. Policjanci naprawdę kulturalni i grzeczni - 100% profesjonalizm, ale informują mnie że nie mogą mnie zwolnić, tym bardziej że są spore zniszczenia drzwi, szyby i krat sklepu i wściekły właściciel ciągle dopytuje się czy już złapali winnego. Analizują kamery uliczne z okolicy, ale to może potrwać. A świadek dalej nieosiągalny. W końcu około 17 świadek się znalazł i kilka minut później byłem wolny. Oczywiście padłem do łóżka jak tylko przekroczyłem próg domu - tyle z weekendu. Okazało się że zgłoszenia dokonała jedna z sąsiadek, która usłyszała jakiś łomot. W nocnej rozmowie z policją podała swój DOMOWY numer telefonu, po czym zamówiła taksówkę i pojechała do rodziny/znajomych leczyć się z traumy. Oczywiście nie można było jej namierzyć dopóki nie wróciła do domu. Gdy ponownie została przesłuchana, stwierdziła że kierowca uciekł „takim małym Mondeo„. Zdziwieni policjanci zapytali co rozumie przez "małe Mondeo" wiec wyjaśniła że niewielkie autko dwudrzwiowe. Tyle tylko że Fordy Mondeo to 5-drzwiowe, 5-metrowe samochody. Kobiecina dodała również, że nie jest już pewna czy pojazd był czarny, bo było ciemnawo więc kolor mógł być inny. Zakładowy prawnik powiedział że mogę domagać się od Królowej Elki zwrotu kosztów wynajmu chatki - część opłaty musiałem uiścić w momencie rezerwacji. Niemniej jednak długo planowany wyjazd i impreza urodzinowa poszły w kanał. A w pracy jestem obecnie znany jako Matt the Robber (Mateusz Włamywacz). Ciekawa ksywka dla zastępcy kierownika ochrony. YAFUD
Moja narzeczona to bardzo piękna kobieta. Jako że planujemy za pół roku ślub postanowiłem w końcu przedstawić ją babci. Podczas obiadu babcia zapytała się jej, co taka piękna dziewczyna jak ona widzi w kimś takim jak ja. Dziękuję babciu. YAFUD
Pomagałam dziś mojemu narzeczonemu spakować się na służbowy wyjazd do Stanów. Nie tylko za nim będę tęsknić przez najbliższy miesiąc. Już tęsknię za jedynymi kluczykami do naszego samochodu, które zostały w kieszeni jednych z jego spodni. YAFUD
Ukradziono mi rower i przez pół roku nie jeździłem. Po zdanej sesji postanowiłem jednak trochę pojeździć. Pożyczyłem rower na jeden dzień od kolegi. Zrobiłem kilkanaście kilometrów i wróciłem do domu na piwo. Miałem tylko jedno, wypiłem je, a ponieważ był upalny dzień postanowiłem pojechać do sklepu po zgrzewkę. Zorientowałem się jednak, że jestem pod wpływem, więc wracając postanowiłem poprowadzić rower po chodniku. Kiedy byłem już bardzo blisko domu, wsiadłem na rower i chodnikiem postanowiłem podjechać pod dom. W tym momencie zatrzymała mnie policja. Wycieczka na wsi, po chodniku do sklepu, pożyczonym rowerem na 1 dzień, po 1 piwie kosztowała mnie utratę prawka na pół roku i 300zł. YAFUD
<tonda> Pojechaliśmy do sklepu
<tonda> Podchodzi żul i prosi o drobne, a że miałem mniej niż pół piwa, chciałem zostać dobroczyńcą i oddałem mu butelkę
<tonda> Po zrobieniu zakupów naturalnie wychodzę ze sklepu i widzę jak policja wystawia mandat ów żulowi za picie w miejscu publicznym