Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

Kiedyś pojechałem z moją (w tym...

2011-06-27 19:57:01 - ID:#4007
Kiedyś pojechałem z moją (w tym momencie już ex) dziewczyną na tygodniowe wakacje w górach. Zabraliśmy dużo jedzenia w tym całkiem sporo zupek chińskich. Nie zapomnę nigdy awantury jaką mi zrobiła kiedy jednego dnia zjadłem aż 2 zupki. Stwierdziła, że nie będzie miała co jeść, obraziła się i nie odzywała 2 dni. Zupek z powrotem przywieźliśmy 6. YAFUD.
Źródło: http://yafud.pl/7821/


<ex2> Poza tym nigdy nie znajdziesz drugiej takiej jak JA!
<MacWenciu> Oby...
Pracuję jako ratownik medyczny w zespołach wyjazdowych Ratownictwa Medycznego. Kiedyś pojechałem do wypadku - poszkodowanym był motocyklista. W sumie nic wielkiego się nie stało, ale zabraliśmy go do szpitala z niewielkimi obrażeniami. Żeby się tak droga nie dłużyła kumpel wrzucił płytkę i zapomniał, że głośniki na tyle są włączone. Wszystko ok... aż do następnej piosenki, którą była "Paranoid" zespołu Piersi. Dla niewtajemniczonych polecam przesłuchanie tej piosenki, żeby zrozumieć nasze fo paux. YAFUD
Mój teść, to domorosły "majster-klepka". Ostatnio zabrał się za naprawę instalacji elektrycznej w piwnicy. Zdemontował włączniki światła nic nikomu nie mówiąc i tak zostawił. Ja potrzebowałem czegoś z piwnicy i próbowałem zapalić światło macając po ciemku po ścianie aby włączyć kontakt. Żona znalazła mnie po godzinie nieprzytomnego. Lekarze mówią, że mam całkiem spore szanse na ustąpienie częściowego paraliżu prawej ręki. Teść uważa, że jestem frajer, że sam nie wpadłem na to, że nie było kontaktu. YAFUD
z pewnego warezu

<1> Elo,
Mam takie pytanko, może jest trochę dziwne i śmieszne, ale prosze o odpowiedź. Mianowicie czy jedzenie strupów jest złe? Tzn. czy można od tego zachorować? Bo zjadłem strupa swojego i boli mnie brzuch.

<2> eeee nic ci nie bedzie ludzie wszystko dadza rade zjesc ;p w kwasie żołądkowym sie rozpuści ;D

<3> ja tez czasem zjem xD udaje wtedy jakiegos potworka i mniam xDD
Musiałam wyjechać na dwu tygodniowe szkolenie, na które wysłał mnie pracodawca. Było to w mieście o 400km oddalonym od mojego. Poprosiłam siostrę, by zajęła się moim chomikiem przez ten czas, żeby dawała mu jeść, zmieniała wodę itp. Siostra się zgodziła i powiedziała, że się nim zajmie. W ciągu tych dwóch tygodni codziennie jeszcze dzwoniłam do niej, dopytując się, czy zajmuje się moim pupilem. Ona twierdziła, że tak, że właśnie dała mu jedzenie i zmieniła wodę. Po powrocie od razu zajrzałam do domku chomika. Zwierzak był wychudzony i nie miał siły się podnieść, tylko nieznacznie się ruszał, w miseczce nie miał ani jednego ziarenka karmy, a woda w poidełku była lekko zielona. Nie patrząc na to, ze byłam głodna i zmęczona, pojechałam z chomikiem do weterynarza. Niestety nie udało się go uratować, odszedł po dwóch dniach. Teraz mam nowego chomika, ale nigdy więcej nie zostawię go pod opieką siostry... YAFUD