Swego czasu mój mąż pracował jako...
2011-06-17 21:38:01 - ID:#3929
Swego czasu mój mąż pracował jako kierowca tira. Usłyszałam w nocy w radio o wypadku w miejscowości, przez którą przejeżdzał mój mąż. Niewiele myśląc, złapałam za telefon i wykręciłam numer do niego. Mąż chyba niechcący przycisnął przycisk "odbierz" i w tle usłyszałam jęki kobiety... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/7266/Ja z "przyjaciółką" pożyczamy sobie wszystko. Kaśka wyszła na chwilę do toalety. Zapomniałam telefonu, a koniecznie chciałam porozmawiać z chłopakiem . Krzyknęłam jej tylko,że "pożyczam telefon". Wykręciłam z JEJ telefonu numer mojego chłopaka. Po dłuższej chwili odebrał : "No co tam kotku?" Dodam,że Kaśka tłumaczyła to zdolnościami telepatycznymi Michała... YAFUD
Mój mąż ma żelazną zasadę - nie odbiera telefonu od obcych numerów i rzadko czyta sms-y. Ostatnio miałam stresujący dzień w pracy i rano w piżamie poszłam zapalić papierosa na balkon. Pomachałam z góry mężowi odjeżdżającemu załatwić parę spraw w urzędach. Kiedy chciałam wejść do mieszkania, drzwi balkonowe były zamknięte. Nerwowo zaczęłam krzyczeć pomocy, na szczęście usłyszała sąsiadka z dołu i zgodziła się skontaktować z mężem - odebrał wiadomość po 2h. Szef nie chciał uwierzyć w historię czemu spóźniłam się 4h do pracy... YAFUD
Kilka tygodni temu planowałem wspólnie ze znajomymi (w sumie 8 osób) weekendowy wypad do Walii (mieszkam w Londynie). Pretekstem były 30-te urodziny mojej dziewczyny. Zarezerwowałem chatkę w górach, śliczna lokalizacja, potoczek dla naszego kolegi wędkarza, ogromne jacuzzi - słowem wspaniale zapowiadający się nocna imprezka i niedzielny relaksik. Smakołyki ugotowane, alkohol i prezenty kupione, buty do chodzenia po górach spakowane. Plan - wyjechać w sobotę rano, powrót w niedziele późnym wieczorem.
Miałem jeszcze do przepracowania jedną "nockę", której nie mogłem przełożyć - na szczęście utargowałem że skończę o 3 w nocy zamiast o 7 rano w sobotę. Złapię kilka godzin snu i około 10 ruszamy w drogę.
Gdy wracałem z pracy zatrzymał mnie partol policji. Nie zdziwiło mnie to - noc z piątku na sobotę, więc pewnie polują na pijanych kierowców. Trochę mnie zaskoczyło gdy zostałem poproszony o oddanie kluczyków i wyjście z auta. Następnie sprawdzenie dokumentów, pytania skąd i gdzie jadę itp. W końcu zostaję poinformowany ze było zgłoszenie o próbie włamania do sklepu kilka ulic dalej - świadek zgłosił ze biały, wysoki mężczyzna koło 30-ki w czarnej kurtce próbował się włamać do monopolowego, po czym odjechał czarnym Fordem Mondeo. Jak nic mój rysopis, moje auto, jestem kilkaset metrów od miejsca zdarzenia - sam na ich miejscu bym się aresztował. Jedyna moja nadzieja w tym, że szybko odkręca sprawę i zdążę się jeszcze zdrzemnąć.
Zostałem zabrany na komisariat, auto odholowane na policyjny parking. Policyjna wizyta u mnie w pracy na niewiele się zdała - teoretycznie po opuszczeniu zakładu mogłem dokonać włamu. Należy przesłuchać osobę która zgłosiła zdarzenie, a ta zniknęła i nie odbiera telefonu. Jest już ranek, ja wściekły, moja luba płacząca, znajomi wyczekujący, a tu żadnego postępu. Policjanci naprawdę kulturalni i grzeczni - 100% profesjonalizm, ale informują mnie że nie mogą mnie zwolnić, tym bardziej że są spore zniszczenia drzwi, szyby i krat sklepu i wściekły właściciel ciągle dopytuje się czy już złapali winnego. Analizują kamery uliczne z okolicy, ale to może potrwać. A świadek dalej nieosiągalny.
W końcu około 17 świadek się znalazł i kilka minut później byłem wolny. Oczywiście padłem do łóżka jak tylko przekroczyłem próg domu - tyle z weekendu. Okazało się że zgłoszenia dokonała jedna z sąsiadek, która usłyszała jakiś łomot. W nocnej rozmowie z policją podała swój DOMOWY numer telefonu, po czym zamówiła taksówkę i pojechała do rodziny/znajomych leczyć się z traumy. Oczywiście nie można było jej namierzyć dopóki nie wróciła do domu. Gdy ponownie została przesłuchana, stwierdziła że kierowca uciekł „takim małym Mondeo„. Zdziwieni policjanci zapytali co rozumie przez "małe Mondeo" wiec wyjaśniła że niewielkie autko dwudrzwiowe. Tyle tylko że Fordy Mondeo to 5-drzwiowe, 5-metrowe samochody. Kobiecina dodała również, że nie jest już pewna czy pojazd był czarny, bo było ciemnawo więc kolor mógł być inny.
Zakładowy prawnik powiedział że mogę domagać się od Królowej Elki zwrotu kosztów wynajmu chatki - część opłaty musiałem uiścić w momencie rezerwacji. Niemniej jednak długo planowany wyjazd i impreza urodzinowa poszły w kanał. A w pracy jestem obecnie znany jako Matt the Robber (Mateusz Włamywacz). Ciekawa ksywka dla zastępcy kierownika ochrony. YAFUD
Chciałem poczytać książkę, ponieważ nie mogłem zasnąć. Była 2 w nocy i chłopaki z pokoju spały, więc wolałem nie włączać światła. Pomyślałem, żeby zaświecić sobie telefonem (mam dotykowy). Musiałem coś niechcący nacisnąć, bo W trakcie czytania usłyszałem "halo" w telefonie... To był mój szef. YAFUD
Pracuje w salonie meblowym. Zawsze po przyjęciu zamówienia, dzwonimy do klienta aby powiadamiać go o realizacji zamówienia. Podczas jednego z takich rutynowych telefonów odezwała się poczta klientki nagrana przez nią samą bardzo piskliwym głosem informujący że właśnie się całuje i nie może odebrać telefonu. Lekko zszokowany tym co usłyszałem zawołałem znajomych z pracy wykręcając jeszcze raz numer do Pani i włączając równocześnie tryb głośno mówiący. Wszyscy w skupieniu wysłuchaliśmy nagrania po czym w momencie wszyscy parsknęli głośnym szyderczym śmiechem. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby po chwili jeden z kolegów nie zwrócił uwagi, że właśnie nagraliśmy się Pani na pocztę... YAFUD

