Dzisiaj rano tak mnie zaskoczyło...
2011-06-09 14:51:01 - ID:#3859
Dzisiaj rano tak mnie zaskoczyło PKP jak nigdy w życiu. Miałem pociąg 7:02, a że mieszkam 2 minuty drogi od stacji wyszedłem jak zwykle o 6:55 żeby spokojnie się wyrobić. Jak wchodziłem na peron była 6:58 i ku mojemu zdziwieniu pociąg znajdował się już hen daleko a ja stałem się świadkiem "modernizaci" PKP i nie dojechałem do pracy na czas. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/7476/<onet> Dzisiaj na stacji metra w Moskwie, mężczyzna zmarł po tym, jak uderzyło go boczne lusterko przejeżdżającego pociągu .
<qqruzNIK> Pewnie jak zwykle maszynista podjechał zbyt blisko peronu... U nas też tak czasem robią.
<qqruzNIK> Pewnie jak zwykle maszynista podjechał zbyt blisko peronu... U nas też tak czasem robią.
Codziennie dojeżdżam samochodem 40km do pracy. Po wielu namowach kolegi z pracy mieszkającego w tym samym mieście co ja zdecydowałem się pojechać do pracy w piątek pociągiem. Rano trasa była naprawdę udana bo jechałem razem z nim, a przedział w którym podróżowaliśmy był praktycznie pusty. O godzinie 17:30 okazało się jednak, że muszę zostać jeszcze 3h w pracy i będę wracał sam. Wiedziałem, że mam pociąg o ok. 21, a potem dopiero po północy. Po wyjściu z biura poszedłem szybko na dworzec. Kobieta sprzedająca bilety pomimo że miała przed sobą tablicę z odjazdami pociągów to wymagała abym podał jej o której dokładnie pojedzie mój pociąg i jaki przewoźnik go obsługuje. Nie znałem tych danych więc musiałem pobiec na drugi koniec stacji gdzie znajdował się rozkład jazdy. Tam dowiedziałem się, że mój pociąg odjeżdża za 15min. Pobiegłem do kasy żeby kupić bilet lecz kobieta miała tak powolne ruchy, że nie zdążyłem na pociąg. Spędziłem na peronie 3h czekając na kolejny pociąg. Kiedy w końcu przyjechał szczęśliwy wsiadłem do niego. Do mojego przedziału dosiedli się dwaj dość dobrze zbudowani faceci. Po chwili "poprosili" mnie o telefon i laptopa. YAFUD
Jakiś czas temu czekając na pociąg byłem świadkiem niemalże tragedii. Jakiś facet (na oko ok. 40 lat) szedł lekko wstawiony po peronie, aż nagle zatoczył się, spadł z niego i uderzył głową o szyny. Pociąg już się zbliżał, a obok było tylko kilka starszych osób i matka z dzieckiem. Niewiele myśląc rzuciłem wszystko co miałem w rękach, zeskoczyłem na tory i przeciągnąłem nieprzytomnego faceta na drugą stronę, praktycznie w ostatnim momencie, bo zaraz nadjechał pociąg, oddzielając mnie i niedoszłą ofiarę od peronu. Gdy z powrotem się tam dostałem, ludzie podziękowali za to co zrobiłem i byli mi wdzięczni. No, może poza jedną osobą, która korzystając z zamieszania postanowiła ukraść pozostawione przeze mnie torby z zakupami i plecak z laptopem... YAFUD
Wraz ze swoją (byłą) narzeczoną urządzaliśmy swoje wieczory (panieński i kawalerski). Po kilku kieliszkach, wraz z kumplami, postanowiliśmy wybrać się do dziewczyn. Moja luba urządzała panieński w naszym domu. Dojechaliśmy taksówka i chcieliśmy zaskoczyć panny wchodząc przez garaż. Otworzyłem garaż i co zobaczyłem? Striptizera posuwającego moją narzeczoną na masce mojego samochodu! YAFUD
Mieszkam na Śląsku, na wsi i codziennie dojeżdżam jakieś 35min (15 km) do szkoły PKSem. Autobusy kursują co godzinę. Miałem na 7 do szkoły (a że dzień wcześniej nie byłem w szkole) więc jak za każdym razem poszedłem na autobus o 6. Było jakieś -10 stopni a autobus spóźniał się dobre 30 min. Większość porozchodziła się do domów ale mi się nie opłacało bo mam koło 15 min do domu a następny autobus jechał już o 7. Gdy już wyczekałem kolejne pół godziny, wsiadłem do jakże upragnionego autobusu. Ale jak to w zimie bywa były duże korki. Zanim dojechałem na przystanek i doszedłem do szkoły, było koło 8.40. Ku mojemu zaskoczeniu szkołą była zamknięta z powodu obfitych opadów śniegu i niskiej temperatury (dzień wcześniej było koło -15). Wszyscy o tym wiedzieli ale mi nikt nie raczył powiedzieć. Do domu wracałem kolejne 1,5 godziny. YAFUD

