Do moich drzwi zapukała kobieta...
2011-06-06 19:53:31 - ID:#3835
Do moich drzwi zapukała kobieta z dzieckiem. Oboje byli w pobrudzonych i zniszczonych ubraniach. Sprawiali wrażenie osób naprawdę potrzebujących. Jako. że goście którzy mieli do mnie przyjechać na obiad przełożyli spotkanie to zaprosiłem tę dwójkę aby zjedli coś ciepłego. Podczas obiadu opowiadali jak to źle im się wiedzie i nie mają na jedzenie od kiedy zostawił ich mąż tej kobiety. Wszystko było tak autentyczne, że nie przeszło mi przez myśl iż mogliby chcieć mnie oszukać. Przed wyjściem wręczyłem im jeszcze parę złotych. Widziałem potem przez okno jak weszli do paru moich sąsiadów od których także otrzymali coś do jedzenia i jakieś pieniądze. Gdy zrobiło się już ciemno skierowali się w stronę centrum miasta. Akurat miałem tam jechać więc wsiadłem szybko do samochodu i skierowałem się na drogę wyjazdową z osiedla. Kilkanaście metrów za ostatnimi domami zobaczyłem jak przebierali się w normalne ubrania, a potem wsiedli do zaparkowanego samochodu i odjechali. YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/7459/Kilka dni temu wracałem z pogrzebu wuja (który miał miejsce w Edynburgu) do Krakowa. Jednak z jakiegoś powodu samolot którym leciałem musiał wylądować w Brnie. Do ponownego odlotu było kilka godzin więc zostaliśmy wypuszczeni na lotnisko z voucherami na jedzenie. Zamówiłem sobie obiad w restauracji i zająłem jedyne wolne miejsce przy jakiejś kobiecie z Francji. Gdy wstałem aby udać się na odprawę kobieta ta zaczęła coś wrzeszczeć i pokazywać w moim kierunku. Jak się później okazało, krzyczała że ukradłem jej portmonetkę. Wyjaśnienie całej sprawy na komendzie zajęło mi ponad 3h. To wystarczyło aby mój samolot odleciał. Dostałem się do Krakowa dopiero następnego dnia wieczorem dzięki czemu nie zdążyłem na obronę pracy magisterskiej. Przepadła opłata egzaminacyjna, a kolejny termin jest dopiero we wrześniu. Dokładnie w dniu gdy mam się żenić. YAFUD
Mam zepsute wycieraczki w samochodzie. Postanowiłem pojechać do sklepu i kupić nowe, bo w końcu już niedługo zaczną się deszcze. Wsiadłem do auta, włączyłem silnik, zaczęło tak lać, że bez wycieraczek nie miałem co jechać bo nie widziałem kompletnie nic. Wysiadłem, wróciłem do domu. Przestało padać, chciałem pojechać jeszcze raz, ruszyłem i nie wyjechałem nawet z parkingu jak znów zaczęło padać. YAFUD
<Brytan> Byłem dziś w Łodzi, szedłem piotrkowską.
<Brytan> Przy jakimś sklepie stała kobieta ubrana w róż, młoda, taka średniej urody, miała coś nie tak z twarzą, wiadomo zdarza się.
<Brytan> Niedaleko zataczał się pijaczyna, spojrzał na tą kobitkę, zatrzymał się przy niej i się na nią gapi.
<Brytan> W pewnym momencie wypalił: "Ale pani brzydka" :D
<Brytan> Kobitka na to: "Ale pan pijany"
<Brytan> Facet na to z uśmiechem: "Ale mi przejdzie do rana, a pani nie" i poszedł :P
<Brytan> Przy jakimś sklepie stała kobieta ubrana w róż, młoda, taka średniej urody, miała coś nie tak z twarzą, wiadomo zdarza się.
<Brytan> Niedaleko zataczał się pijaczyna, spojrzał na tą kobitkę, zatrzymał się przy niej i się na nią gapi.
<Brytan> W pewnym momencie wypalił: "Ale pani brzydka" :D
<Brytan> Kobitka na to: "Ale pan pijany"
<Brytan> Facet na to z uśmiechem: "Ale mi przejdzie do rana, a pani nie" i poszedł :P
<kostuch> Każda kobieta myśląca, że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek, mierzy odrobinę za wysoko.
<grasica wściekłości> no tak to teraz ja ci opowiem co mi się dzisiaj przydarzyło
<grasica wściekłości> idę do lamy z padem bo mieliśmy grać
<grasica wściekłości> no i dochodzę do pasów, słyszę, że coś jedzie ale sobie myślę, a chuj nie chce mi się czekać
<grasica wściekłości> no to wchodzę na pasy i powoli sobie idę
<grasica wściekłości> jakiś samochód się zatrzymuje i stoi a ja powoli przechodzę, bo mi się nie śpieszyło, ale im chyba tak
<grasica wściekłości> no i pada niosłem tak że trzymałem go za 1 rączkę
<grasica wściekłości> i koleś otwiera okno i rzuca do mnie tekstem
<grasica wściekłości> "myślisz, ze jak masz pistolet to jesteś fajny?!"
<grasica wściekłości> ja siĘ zatrzymałem patrzĘ na pada
<grasica wściekłości> potem na niego jak na debila i mu macham nim a ludzie dookoła śmiech :)
<czerstwa cietrzewina> hahahahaha jaki debil :D
<grasica wściekłości> idę do lamy z padem bo mieliśmy grać
<grasica wściekłości> no i dochodzę do pasów, słyszę, że coś jedzie ale sobie myślę, a chuj nie chce mi się czekać
<grasica wściekłości> no to wchodzę na pasy i powoli sobie idę
<grasica wściekłości> jakiś samochód się zatrzymuje i stoi a ja powoli przechodzę, bo mi się nie śpieszyło, ale im chyba tak
<grasica wściekłości> no i pada niosłem tak że trzymałem go za 1 rączkę
<grasica wściekłości> i koleś otwiera okno i rzuca do mnie tekstem
<grasica wściekłości> "myślisz, ze jak masz pistolet to jesteś fajny?!"
<grasica wściekłości> ja siĘ zatrzymałem patrzĘ na pada
<grasica wściekłości> potem na niego jak na debila i mu macham nim a ludzie dookoła śmiech :)
<czerstwa cietrzewina> hahahahaha jaki debil :D

