Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

kiedyś jak pracowałem w...

2009-04-17 21:04:32 - ID:#38
<mikhnal> kiedyś jak pracowałem w helpdesku Idei musiałem iść do pewnej menadżerki, wiesz taka sucz jakich mało, rozstawiała podwładnych po kątach, ogólnie nielubiana. siadam przed jej kompem, ona z założonymi rękami gapi się przez okno, nos do góry. naprawiłem wszystko na koncie admina, ale musiałem jeszcze sprawdzić na jej, więc uprzejmie ją proszę o podanie hasła.
<mikhnal> ona: "jestem najlepsza, bez spacji"
Źródło: http://www.kretyn.com/43894


Sucz: nie wolales kogos innego zaprosic na ten slub kolegi?
Samiec: nie wolalem, czemu pytasz ;d
Sucz: nie wiem......;D
Sucz: czemu mnie zaprosiles?
Samiec: bo chce ;d
Sucz: i co to jest za slub?jakis skormny czy normalny?w czym przyjada ubrani?:P
Sucz: w sukienkach i garniakach?:P
Samiec: nie wiem, nie znam nikogo
Sucz: ale pewnie bedzie to taki normalny slub, nie?
Samiec: no przeciez nie buddyjki albo satanistyczny, KURWA :D
Sucz: aaaaaaaaaaaaa dobra:P
Sucz: nie rozumiesz mnie
Sucz: :P
Swego czasu w miesięczniku "Detektyw" była taka rubryka, pt. "Oficer MO opowiada" - tak albo jakoś podobnie się nazywała. W każdym razie jest tam historia, którą tu przytaczam z pamięci. Otóż nocą, w pewnej wsi złodzieje okradli sklep. Rankiem przyjechała na miejsce (wtedy jeszcze) Milicja, dokonała oględzin, zrobiła, co miała zrobić, a kiedy już chciała wracać, okazało się, że zepsuł się radiowóz. Chcąc nie chcąc, milicjanci musieli wracać pieszo. Było lato, skwar niemiłosierny. Pies, który im towarzyszył szedł ze zwieszoną głową i z wywieszonym językiem. Po przejściu sporego kawałka drogi, milicjanci postanowili wejść do jakiegoś domu i poprosić o szklankę wody. Wchodzą na podwórko, a tam z chałupy wychodzi chłop z rękami do góry i mówi: "Panowie, to ja już wszystko powiem, jak to było". I złożył szczegółowe zeznanie, jak to nocą, ze szwagrem obrobili sklep. I na koniec chłop mówi tak: "Tylko powiedzcie mi, panowie, jak to jest... Pies was przyprowadził drogą, a myśmy przecież uciekali polami." YAFUD
do dziś pamiętam, jak w każde święta zbiegałem do wielkiej góry prezentów i rozpakowywałem je tak szybko, jak się dało Czasem walczyliśmy o to, kto zabierał najlepsze paczki i prezenty, ale koniec końców godziliśmy się, siadaliśmy do lunchu i oglądaliśmy telewizję cały dzień brakuje mi tej pracy w sortowni Poczty Polskiej
<mlody>pamiętasz jak Ci mowilem,że jade do takiej laski do Szczecina?
<banan>No.I jak było?
<mlody>Słuchaj.Opowiem w dużym skrócie.Na początku bylo ok,poszliśmy do klubu i byla faja zabawa,ale powiedziałem jej,że jestem po dwóch dniach ciężkiej pracy i jestem troche zmęczony i,że chciałbym sie wybić gdzieś o 2.Ona,żę "ok",ale jak powiedzialem jej gdzieś przed 3,że chce sie zbieracć to ona do mnie,że "jak chcesz to spier*****,moja współlokatorka Ci otworzy"(oczywiście już była najebana).No to ja wkurwiony,ale musiałem zostać,bo nieznałem dokładnego adresu,a u niej miałem swoje rzeczy i musialem zostać do końca.Jak wychodziliśmy i czekaliśmy na taryfe to ona jeszcze zawołała dj-a żeby z nami jechał i jeszcze takiego krzyśka.Po drodze oczywiście wstę do monopolowego po litr wody.Robilo sie coraz bardziej "zajebiście".Jak dojechaliśmy na miejsce i szliśmy bramą,to ona bez żadnej żenady zdjeła przy nas gacie i zaczeła lać,bo stwierdziła,że nie doniesie.W weszliśmy ja poszedłem zrobić sobie herbate,wracam za 10 minut do pokoju,a tam już pół litra obalone,ona śpi najebana,a koleśie odbijają sie od ścian.Ten dj po chwili zadwonił po taksowka nie mogąc przez 5 minnut wysłowić sie na jaki adres chce,ale po jakimś czasie sie mu udalo i poszedł,ale tenkrzysiek został i spliśmy we trojke na jedny łóżku.Zasnołem gdzies po godzinie,ale obudziłem sie o 10.30,bo poczułem jakiś dyskonfort.podniosłem sie z łóżka i zobaczyłem,że mam mogrą częsciowo bluzke i spodnie.Patrze czy nie strącilem jakiejś wody z szafy czy coś takiego,ale nic nie bylo.Patrze na tą laske i na łóżko i okazalo sie,że ta laska zlała sie śpiąc do łóżka!!!!Cały śmierdziałem moczem.awet nie wiesz jaki bylem wkurwiony!!!!
<banan>Hehehe
<banan>No to mówiąc krótko "panna Cie olała"!!! :D
Lubimy z żoną uprawiać seks w różnych miejscach w naszym domu. Do wczoraj byliśmy pewni, że nasz syn nigdy na niczym nas nie przyłapał. Niestety, podczas niedzielnego obiadu z naszymi rodzicami, rozmowa zeszła na temat sprzętu RTV/AGD, w pewnym momencie nasz 4 letni syn powiedział do dziadka: "Dziadku musisz naprawić naszą pralkę, bo jak wieczorem mama nastawia pranie, to potem musi siadać na nią, a tata pchać mamę na niej, żeby prała". Dla nas był to YAFUD.