Wyślij sms z innego numeru!
Zarabiaj z wyświetleń reklam

W niedziele mój ojciec kupił zgrabne...

2011-04-28 20:08:32 - ID:#3532
W niedziele mój ojciec kupił zgrabne autko. Na zakup samochodu wziął kredyt i wyskrobał wszystkie oszczędności ze skarpety. W poniedziałek (kiedy jechał na przegląd) nasz nowy nabytek miał bliskie spotkanie z tirem. Na szczęście ojcu nic się nie stało, ale samochód nadaje się tylko do przerobu na żyletki... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/6685/


Nie mam szczęścia do ŻADNYCH pojazdów. W gimnazjum miałem poważny wypadek na rowerze, po którym spędziłem 2 tygodnie w szpitalu, tuz przed egzaminami. Po przeprowadzce do UK kopiłem samochód, który okazał się mocno uszkodzony. Nie dało się więc nim jeździć, podczas gdy ja płaciłem bajecznie wysokie ubezpieczenie (£2000 w błoto). Jakieś 2 miesiące temu kopiłem nowy motor, żeby dojeżdżać do pracy. W ciągu pierwszego tygodnia był u naprawy dwa razy - wada produkcyjna skutkująca wymianą części. No cóż, zdarza się. Podstawa gwarancji jest regularne serwisowanie tak wiec oddałem motor do przeglądu, tylko po to żeby dzień później odebrać telefon, że mój motor został rozbity podczas jazdy kontrolnej a mechanik, który go prowadził wylądował w szpitalu. Tymczasowo serwis wypożyczył mi swój motor treningowy, żebym miał czym do pracy jeździć. Wczoraj tuż po powrocie z pracy zaparkowałem motor i ledwo z niego zszedłem, kiedy zobaczyłem za plecami "lekko" pijanego murzyna, który chciał, abym mu dal pojeździć na motorze. Po krótkiej wymianie zdań, podczas której usilnie go prosiłem o opuszczenie mojego terenu owy jegomość uderzył mnie - na szczęście miałem na sobie kask - po czym wywrócił motor. Usiłując go podnieść, wyłamał lusterko oraz porysował bok, podczas gdy ja zamknięty w mieszkaniu dzwoniłem na policje. Oczywiście koleś zdążył się oddalić zanim stróże prawa przyjechali. Ojciec powiedział, żebym może poszedł na marynarza bo mi z innymi pojazdami nie wychodzi. YAFUD
Kupiłem swój pierwszy w życiu samochód. Nie miał on aktualnego przeglądu dlatego pojechałem nim do najbliższej, oddalonej o nieco ponad kilometr stacji diagnostycznej. Przy wjeżdżaniu na podjazd ktoś przywalił mi w bok. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania ponieważ mój pojazd był "niesprawny i niedopuszczony do ruchu". Zostałem bez samochodu i środków na jego naprawę. YAFUD
W 2003 roku kupiłem zniszczony wrak nie przypominający nawet samochodu. Przez te kilka lat systematycznie remontowałem go, aż w końcu udało mi się doprowadzić samochód do oryginalnego stanu. Kosztowało mnie to bardzo wiele siły i środków finansowych ale efekt był olśniewający. Po załatwieniu wszystkich formalności związanych z rejestracją, przeglądem i ubezpieczeniem ruszyłem nim na pierwszą przejażdżkę. Gdy jechałem główną droga z podporządkowanej wyleciał prosto w mój bok jakiś stary Golf. Uderzył tak niefortunnie, że przewróciłem się na dach i w tej pozycji przeleciałem na przeciwległe pobocze. Zaraz po uderzeniu straciłem przytomność. Gdy się obudziłem drugiego samochodu już nie było. Na szczęście kierowca miał na tyle przyzwoitości, że przynajmniej zadzwonił po pogotowie. Niestety jak to zwykle bywa nikt nic nie widział ani nie słyszał przez co policja jest zupełnie bezsilna. YAFUD
Od pewnego czasu chodziłam z postanowieniem odrestaurowania starego roweru i ponownym rozpoczęciu treningu w te wakacje. Po wyczyszczeniu, naoliwieniu i odmalowaniu wyglądał jak nowy. Ojciec wjeżdżając samochodem do garażu nie zauważył go i przejechał po nim. Rower nadaje się tylko na złom. YAFUD
Mam olbrzymiego pecha jeśli chodzi o firmowe samochody. Pierwszy samochód, który otrzymałem z firmy został zalany podczas powodzi. Niecałe dwa miesiące później nowy samochód zgniótł podczas burzy konar drzewa. Kolejny zakupiony przez firmę po trzech miesiącach ukradziono spod mojego domu. Ostatni samochód jaki otrzymałem był cały przez jakieś dwa tygodnie, po czym wczoraj wycofał w niego tir z naczepą. YAFUD