Zmieniłam numer telefonu. Jak się...
2011-04-06 21:53:16 - ID:#3373
Zmieniłam numer telefonu. Jak się okazało, nowy numer odziedziczyłam po jakimś kominiarzu i raz na tydzień ktoś dzwoni z pytaniem, czy nie sprawdzę im instalacji. Po sprawdzeniu numeru w Panoramie Firm okazało się, że widnieje tam jak komis AGD. To nie wszystko, ten sam numer został podany na formularzu pewnego lokalnego operatora internetowego i od 5 miesięcy dzwonią do mnie wściekli ludzie pozbawieni internetu, którzy myślą, że jestem ich osobistą asystentką i zaraz im naprawię połączenie. YAFUD.
Źródło: http://yafud.pl/6309/Skończyła nam się umowa o internet i telefon, postanowiliśmy zmienić operatora. Wszystko pięknie, operator zmieniony, internet i telefon działa... Ten drugi zdecydowanie zbyt często. Jacyś ludzie wydzwaniają, pytają o Pana Krzysztofa, który wcale u nas nie mieszka. W końcu dzwoni rzeczony Pan Krzysztof i pyta, gdzie się dodzwonił. Okazuje się, że dzwoniąc na swój własny numer, dodzwonił się do nas. Tak, nowy operator pomieszał kable i zamienił nam numery... Obie strony zgłosiły sprawę i obiecano wszystko naprawić. Wszystko byłoby zapewne pięknie, gdyby nie tajemniczy znajomy Pana Krzysztofa regularnie dzwoniący o trzeciej w nocy, pijany, koniecznie potrzebujący rozmowy. YAFUD
Robiłam dziś przelewy internetowe. Nie zauważyłam i wysłałam operatorowi sieci tysiaka więcej. Odzysk - co najmniej 2 tyg. Już się cieszę na święta. YAFUD
Trzy miesiące temu zmarł mój tata. Dwa dni po jego pogrzebie mama wyłączyła jego telefon. Wczoraj chciała zadzwonić do mojego brata, ale okazało się, że ma za mało środków na koncie. Nie myśląc wzięła telefon taty. Po sprawdzeniu stanu konta okazało się, że było 15zl. Wybrała numer i... brat o mało nie dostał zawału, gdy zobaczył, że TATA dzwoni. Do mamy później dopiero dotarło co zrobiła. YAFUD
Rok temu przygotowałem na śmigus-dyngus pułapkę. Mieszkam na piętrze w dwurodzinnym domku i wchodzi się do mnie osobną klatką schodową. Wiedziałem, że w lany poniedziałek wcześnie rano przyjedzie do mnie szwagier. Pół dnia poświęciłem na zamocowanie nad drzwiami wejściowymi do domu mechanizmu, który powodował po otwarciu drzwi wylanie na wchodzącego dwóch piętnastolitrowych wiader wody.
Rano w poniedziałek zadzwonił domofon. Nawet nie sprawdzając kto dzwoni, zwolniłem zamek. Na schodach rozległ się rumor, odgłos chluśnięcia wodą i głośne przekleństwa. Pokładając się ze śmiechu, otworzyłem drzwi do mieszkania i… zobaczyłem dwóch przemoczonych i wściekłych jak diabli policjantów. Okazało się, że poprzedniej nocy niedaleko napadnięto i ciężko pobito młodą kobietę i policjanci obchodzili okoliczne domy w poszukiwaniu świadków.
Dziś, rok po zajściu, dostałem wezwanie do prokuratury w celu przesłuchania jako oskarżony z par. 1 art. 222 kodeksu karnego: „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.”
Odeszła mi ochota, aby w tym roku kogokolwiek polać wodą… YAFUD
Byłem w wakacje na mazurach, dowiedziałem się przez telefon, że koniec internetowej rekrutacji na studia, wypada tydzień wcześniej niż myślałem. Staliśmy akurat w trzcinach więc popłynąłem wpław przez jezioro do hotelu na przeciwko spytać czy mają internet. Okazało się, że mają awarię i wysłali mnie do następnego hotelu pół kilometra dalej. Kiedy szedłem drogą samochód pełen zakonnic zatrzymał się i zostałem zapytany o drogę do najbliższego miasta. Zakonnice z radością zaproponowały mi podwózkę gdyż tam na pewno jest kafejka internetowa. Kafejka jak i połowa sklepów była zamknięta. Zaczął padać deszcz. W jedynym otwartym monopolowym pozwolono mi skorzystać z internetu. Tam dopiero okazało się, że nie pamiętam numeru dowodu, nie mam ze sobą portfela ani komórki, a rodzice pozmieniali ostatnio numery telefonów, wiec nawet ze sklepu nie miałem jak zadzwonić. Wracałem pieszo 15km. YAFUD

