kurwa... lepiej mnie dzisiaj...
2009-06-12 17:29:21 - ID:#328
<preses> kurwa... lepiej mnie dzisiaj nie denerwuj...
<klimb> a co się stało?
<preses> jakiś jebany dzieciak na podwórku hałasuje od samego rana takim motorkiem-zabawką. Wjechał w jakąś dziurę i nie może z niej wyjechac od godziny i cały czas gazuje...
<klimb> rozumiem cię. Tez bym zły był, gdyby ktoś nie pozwalał mi spać
<preses> nie chodzi mi o spanie;/ mi starzy nie chcieli takiego gówna kupić jak ich prosiłem za młodu;/
Źródło: http://www.kretyn.com/46994<klimb> a co się stało?
<preses> jakiś jebany dzieciak na podwórku hałasuje od samego rana takim motorkiem-zabawką. Wjechał w jakąś dziurę i nie może z niej wyjechac od godziny i cały czas gazuje...
<klimb> rozumiem cię. Tez bym zły był, gdyby ktoś nie pozwalał mi spać
<preses> nie chodzi mi o spanie;/ mi starzy nie chcieli takiego gówna kupić jak ich prosiłem za młodu;/
<i> opis przed maturą z matmy: "[( korki * nauka ) + karta wzorów ] / lenistwo = 30% ???"
<zły> uwaga do twojego wzoru
<zły> nie ma czegoś takiego jak zero / nieskończoność
<lesisty> xD
<zły> uwaga do twojego wzoru
<zły> nie ma czegoś takiego jak zero / nieskończoność
<lesisty> xD
<umcy_bum>DZIAŁO WAM GADU?
<umby_bum>Najpierw nie działające GG potem brak prądu i potem mi z lodówki wyskoczy jakieś gówno i zeżre mnie od środka :(
<mefsybil>Po co chowasz gówna w lodówce?
<umby_bum>Najpierw nie działające GG potem brak prądu i potem mi z lodówki wyskoczy jakieś gówno i zeżre mnie od środka :(
<mefsybil>Po co chowasz gówna w lodówce?
Wczoraj postanowiłam, że umyje swój samochód. Pół dnia sprzątałam go, najpierw w środku potem go umyłam. Kiedy właśnie stał mokry na podwórko wjechał szybko najpierw mój brat, a potem jego kolega. Mam piaskowe podwórko więc samochód zakurzony. Wieczorem umówiłam się z przyjaciółką, jak do niej jechałam, akurat było po burzy, ochlapałam samochód błotem aż po lusterka. Tak więc sprzątanie na nic się zdało. Jakoś tak się złożyło, że zostałam u koleżanki na noc. Rano jej mama wjechała mi w tył, bo nie zauważyła mojego samochodu na podwórku. Niby nic dziwnego gdyby nie to, że mam dużą, czerwoną Grand Vitarę. Jak to bywa w takiej sytuacji spisaliśmy oświadczenie i wróciłam do domu. Moja mama od razu stwierdziła, że nie umiem jeździć i to z pewnością moja wina, że mam rozbity samochód. Nie pomogło tłumaczenie moje, koleżanki ani nawet jej mamy, że to nie moja wina, bo przecież ona wie najlepiej. Zabrała mi kluczyki i mam szlaban. Mam 20 lat. YAFUD
<lesisty> już wiem jak to jest dostac od życie dwa razy więcej :d
<zły> ?
<lesisty> dwie torebeczki z przyprawą w śniadaniowej zupce chińskiej :d
<zły> ...
<zły> ?
<lesisty> dwie torebeczki z przyprawą w śniadaniowej zupce chińskiej :d
<zły> ...
<rozek> to już nie są tylko dziury w drogach...
<rozek> to wilcze doły
<rozek> to wilcze doły

