Pojechałem przerejestrować samochód....
2011-03-24 19:27:06 - ID:#3276
Pojechałem przerejestrować samochód. Zapomniałem wziąć tablic rejestracyjnych, a był piątek, godzina 15.30. Kumpel powiedział, że mi je przywiezie. Zadzwonił, że już jedzie do urzędu, a chwilę później zadzwoniła moja mama z pytaniem kiedy ktoś przyjedzie odkręcić tablice. Okazało się, że kilka metrów od mojego samochodu stał identyczny Nissan... YAFUD
Źródło: http://yafud.pl/6081/Codziennie dojeżdżam samochodem 40km do pracy. Po wielu namowach kolegi z pracy mieszkającego w tym samym mieście co ja zdecydowałem się pojechać do pracy w piątek pociągiem. Rano trasa była naprawdę udana bo jechałem razem z nim, a przedział w którym podróżowaliśmy był praktycznie pusty. O godzinie 17:30 okazało się jednak, że muszę zostać jeszcze 3h w pracy i będę wracał sam. Wiedziałem, że mam pociąg o ok. 21, a potem dopiero po północy. Po wyjściu z biura poszedłem szybko na dworzec. Kobieta sprzedająca bilety pomimo że miała przed sobą tablicę z odjazdami pociągów to wymagała abym podał jej o której dokładnie pojedzie mój pociąg i jaki przewoźnik go obsługuje. Nie znałem tych danych więc musiałem pobiec na drugi koniec stacji gdzie znajdował się rozkład jazdy. Tam dowiedziałem się, że mój pociąg odjeżdża za 15min. Pobiegłem do kasy żeby kupić bilet lecz kobieta miała tak powolne ruchy, że nie zdążyłem na pociąg. Spędziłem na peronie 3h czekając na kolejny pociąg. Kiedy w końcu przyjechał szczęśliwy wsiadłem do niego. Do mojego przedziału dosiedli się dwaj dość dobrze zbudowani faceci. Po chwili "poprosili" mnie o telefon i laptopa. YAFUD
Moja żona zrobiła mi wściekłą kłótnię i wyprowadziła się do rodziców. Pokazała mi trzy zdjęcia jakie dostała mailem od nieznajomej osoby. Widać tam wyraźnie samochód, taki jak mój (o dziwo zgadzały się numery rejestracyjne) i wystające na zewnątrz nogi faceta (to nie byłem ja, ale żona nie wierzyła, bo wie, że nikomu nie pożyczam auta), pomiędzy którymi klęczy tirówka robiąca mu loda. Po wnikliwym śledztwie dowiedziałem się, że fotki te zrobił mój kumpel, potem podmienił tylko numery na tablicy rejestracyjnej. Wysłanie ich mojej żonie uznał za "świetny dowcip". YAFUD
Kolega z biura wybierał się dziś do firmowej księgowej (biuro rachunkowe na drugim końcu miasta), nie chciało mi się brnąć w śniegu, więc zapytałam czy mnie podrzuci – też miałam sprawę do księgowej. Pojechaliśmy razem. Chcąc być miła pozwoliłam mu jako pierwszemu rozliczyć się z księgową. Jakie było moje zdziwienie gdy wyszłam a ani jego ani auta nie było. Pomyślałam, że pojechał do sklepu albo coś szybko załatwić. Czekałam na niego dłuższą chwilę. Kiedy chciałam do niego zadzwonić zorientowałam się, że zbierając się w pośpiechu nie zabrałam z biura komórki. Gdy dotarło do mnie że "kolega" zapewne nie wróci, postanowiłam pójść na tramwaj. Żaden nie przyjechał, bo ktoś zatarasował samochodem tory. Musiałam wracać do firmy pieszo. Padał śnieg. Chodniki były nie odśnieżone. Gdy wróciłam do pracy – szef wkurzony pytał gdzie byłam tak długo. Poszłam bez słowa do Kolegi - dopiero gdy stanęłam w jego drzwiach dotarło do niego, że o czymś zapomniał - o mnie!!! YAFUD
Kupiłam nowy samochód i planowałam jutro załatwić wszystkie formalności (OC, AC, przerejestrowanie). Wczoraj wieczorem odebrałam go z warsztatu - miał zmieniane wszystkie płyny, rozrząd i amortyzatory. W nocy jechał nim mój chłopak i "wydawało" mu się, że coś spadło na podłogę. Schylił się razem z kierownicą... efekt? 11 skoszonych przydrożnych słupków, jazda zakończona na lampie a samochód do kasacji. YAFUD
Dzisiaj czekając po wyjściu z pracy na męża trochę się nastałam. Zadzwonił do mnie, że po drodze był wypadek, ale droga jest już przejezdna. Nareszcie podjechał. Usiadłam na tylnym fotelu i zaczęłam opowiadać o całym swoim dniu w pracy. Omal nie umarłam, kiedy z fotela kierowcy doszło pytanie: "A kim pani właściwie jest?" Okazało się, że wsiadłam do nie tego samochodu, lecz identycznego jak samochód męża. YAFUD

